Facebook Google+ Twitter

Śmigłowiec leciał do poszkodowanego, ten odmówił pomocy

Pasażer promu "Stena Vision" spadł ze schodów. Aby przewieźć poszkodowanego do szpitala, wezwano śmigłowiec ratowniczy. Mężczyzna odmówił pomocy, bo nie mogła polecieć z nim żona.

Jak poinformował tvn24.pl, 49-letni pasażer promu płynącego z Karlskrony do Gdyni, spadł ze schodów. Załoga promu wezwała pomoc. Prom znajdował się wówczas 100 km od Rozewia. Na miejsce została więc wysłana załoga śmigłowca ratowniczego "Anakonda". Lot trwał godzinę.

Jak zrelacjonował kmdr por. Bartosz Zajda, rzecznik Marynarki Wojennej, lekarz z załogi śmigłowca o godz. 2.24 zszedł na pokład promu. Przebadał poszkodowanego i zalecił transport śmigłowcem na następne badania do szpitala. Jednak pasażer odmówił pomocy, gdy dowiedział się, że nie będzie mogła z nim lecieć jego żona. Ze względów bezpieczeństwa, na pokład śmigłowca ratowniczego załoga zabiera tylko poszkodowanego. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy poszkodowaną osobą jest nieletni.

Jak przyznaje rzecznik Marynarki Wojennej, poszkodowany miał możliwość odmówienia lotu do szpitala.

Znajdź nas na Google+


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.