Facebook Google+ Twitter

Smok jest ogłuszony, teraz czas na nokaut

Monopolistyczny smok jakim jest Telekomunikacja Polska dostała niedawno owieczkę napchaną siarką. Rolę szewca Dratewki spełniła Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, a siarką był nakaz rozdzielenia usług: telefonii stacjonarnej i dostarczania Internetu. To wielki przełom, jakiego efekty zobaczymy w tym i następnych latach.

Anna Streżyńska zrobiła dla polskiej telekomunikacji więcej niż wszyscy jej poprzednicy razem wzięci. Dzięki jej decyzji, TPSA dobije i zmusi do normalnego zachowania co innego: światowa konkurencja, dla której polski rynek jest coraz bardziej atrakcyjny. Widać to szczególnie po ekspansji Skype – komunikatora internetowego, który dla wielu Polaków stał się tanią alternatywą telefonu do rozmów międzynarodowych.   Kto wie jednak, czy w najbliższym czasie wielu z nas, nie zacznie stosować Skype do połączeń…lokalnych i tzw. międzymiastowych. Zapewne w ciągu najbliższych – góra kilku lat – opłaty za tzw. impuls przejdą do historii. W ramach miesięcznej opłaty będziemy mogli po prostu rozmawiać do woli. No ale po kolei.

Na stronach Urzędu Komunikacji Elektronicznej pojawił się dość ciekawy raport „Rynek telekomunikacyjny w Polsce, w 2006 roku okiem konsumentów”. Ciekawy, bo pokazujący zmiany jakie zachodzą na naszym rynku telekomunikacyjnym. Badania przeprowadzone zostały przez Centrum Badań Marketingowych Indicato, a ich celem było zbadanie m.in. jak dużo Polaków posiada dostęp do m.in. różnego rodzaju usług telefonicznych, ile za nie średnio płacimy etc.

Raport przynosi kilka interesujących informacji. Okazuje się – co chyba dla nikogo nie jest zaskoczeniem, że telefon – a raczej dostęp do niego posiada ponad 90 proc. badanych. Z czego posiadacze stacjonarnych stanowią ok. 66 proc. respondentów. To nadal spora grupa, która… jednak będzie pewnie stopniowo się zmniejszać. Powód? Dziś telefonia internetowa nie jest jeszcze tak prosta w zastosowaniu jak to reklamują jej operatorzy, ale jutro z pewnością taka będzie. Spora część konsumentów zechce mieć jeden abonament na dostęp do Internetu i wykorzystując telefonię internetowa łączyć się z innymi abonamentami. To per saldo zdecydowanie tańsze niż opłacanie miesięcznego haraczu TPSA i do tego jeszcze stosunkowo drogich opłat za każdą sekundę czy minutę rozmowy.   Osobiście znam kilka osób, które tylko czekały na decyzję Streżyńskiej, aby abonamentowi w TPSA powiedzieć: żegnaj.

Dotychczas Polacy wykorzystywali płatną usługę telefonii internetowej głownie do rozmów międzynarodowych. Nie da się ukryć, że jeśli ktoś ma do wyboru np. Skype z funkcją SkypeOut i telefon u dowolnego operatora telefonii stacjonarnej, to raczej skorzysta z usług tego pierwszego, bo są one zdecydowanie tańsze. Przeglądnąłem swoje rachunki i wynika z nich, że kilkuminutowa rozmowa z Francją kosztuje mniej, niż połączenie lokalne w Polsce. Powiem tak: nie pamiętam, abym od kilku lat, czyli od kiedy korzystam ze Skype, wykonywał zagraniczne połączenie w sposób tradycyjny. Jak wynika z raportu UKE, osób dzwoniących za granicę jest stosunkowo niewiele, ale to raczej wynik błędu metodologii, niż potwierdzenie stanu faktycznego. Po prostu raport UKE nie uwzględnia zupełnie wykorzystania telefonii internetowej w Polsce. Jestem pewny, że rodziny setek tysięcy Polaków mieszkających na wyspach brytyjskich raczej rozmawiają z nimi poprzez telefonię internetową niż zwykły telefon.

Zresztą uciekająca gdzieś ilość połączeń międzynarodowych już wynika z badań. Jasno też widać, że Polacy w większości wypadków dzwonią lokalnie. To normalne, bo przecież w najbliższym otoczeniu mamy najwięcej przyjaciół. Śmiem jednak twierdzić, że w najbliższych latach w statystykach operatorów stacjonarnych nastąpi dramatyczna zmiana: coraz mniejszą pozycję będą stanowiły przychody z rozmów zagranicznych jak i lokalnych.

Dlaczego? Bo operatorzy internetowi przygotowują się do rewolucji – także na polskim rynku. Wspomniany już wyżej Skype niedługo zaskoczy nas, a raczej TPSA nowym pomysłem. Na razie korzystający z SkypeOut dostali po kieszeni. Skype wprowadził jednorazową opłatę za połączenie w wysokości 3,9 eurocenta. Niewiele, ale jednak. Sprawia to, że rozmowa lokalna (na telefon stacjonarny polskiego operatora) przez Skype staje się zdecydowanie mniej opłacalna. Jednak opłata ta ma na celu wprowadzenie zupełnego novum na rynku telefonii – stałej jednej opłaty za połączenie, bez względu na to gdzie w danym kraju dzwonimy! Skype Pro bo o tej ofercie mowa ma działać tak: użytkownik zapłaci coś w rodzaju abonamentu (prawdopodobnie 2 euro miesięcznie), ale za to będzie mógł wykonywać nieograniczone czasowo rozmowy bez opłat za minutę. Jedyną opłatą będzie właśnie ta stała opłata za połączenie (3,9 eurocenta czyli w przybliżeniu 16 groszy). Przykładowo, jeśli mieszkaniec Przemyśla będzie miał ochotę pogadać z ciocią ze Szczecina to może to robić 10 czy 30 minut albo 5 godzin i zawsze zapłaci tyle samo: 3,9 eurocenta.

Taka oferta w połączeniu z możliwością rezygnacji z abonamentu prędzej czy późnie zmusi monopolistycznego smoka do działania – czyli po prostu drastycznych obniżek. Jeśli dziś jak wynika z badań UKE nasz średni rachunek telefoniczny wynosi 100 zł, to za 5 lat będzie pewnie o wiele mniejszy.

Obszerne fragmenty raportu znajdziecie na stronach Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oby tak sie stało,co jak u Nas (postęp) nosi ołowiane buty,czyli chodzi powoli...artykuł napisany ze swadą i uśmiechem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.