Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6851 miejsce

"Smoleńsk" najgorszym filmem minionego roku. Zdobył 7 Węży

Jak można było przewidzieć, film Antoniego Krauzego "Smoleńsk" zdobył najwięcej antynagród filmowych, odpowiedników amerykańskich anty - Oscarów. Zdobywając 7 Węży wyrównał dotychczasowy rekord filmu "Kac Wawa" (7 Węży w 2013 roku).

Plakat najgorszego filmu 2016 roku - 'Smoleńsk". / Fot. materiał prasowyGala przyznania nagród wymyślonych przez krytyków filmowych: Kamila Śmiałkowskiego, Krzysztofa Spóra i Konrada Wągrowskiego tradycyjnie odbyła się w Prima Aprilis. Oprócz Wielkiego Węża za powrót do kina socrealistycznego w jego najczystszej postaci (tylko z odwróconymi biegunami), "Smoleńsk" wyprodukowany przez Macieja Pawlickiego zdobył polskie odpowiedniki hollywódzkich Złotych Malin w następujących kategoriach: najgorsza reżyseria (Antoni Krauze), najgorsza rola żeńska (Beata Fido), najgorszy scenariusz (Tomasz Łysiak, Antoni Krauze, Maciej Pawlicki, Marcin Wolski), najgorszy duet na ekranie (Beata Fido i Redbad Klijnstra), najbardziej żenująca scena (Azjaci protestujący pod Wawelem), najbardziej żenujący film na ważny temat.

Tegorocznymi laureatami Węży zostali także: Michał Lesień za najgorszą rolę męską w obrazie "Kobiety bez wstydu", Najgorszy plakat roku 2016. / Fot. materiał prasowyMarian Dziędziel za występ poniżej talentu w filmie "Gejsza", Ola Gintrowska za najgorszy teledysk okołofilmowy ("Missing" do filmu "Słaba płeć?"), Maciej Stuhr za dubbing samego siebie w filmie "Czerwony kapitan" (tzw. Węże 2017 przyznane! / Fot. www.facebook.com/nagrodyweze"efekt specjalnej troski"). Za najgorszy plakat uznano ten do filmu "Bóg w Krakowie", a za najgorszy przekład tytułu zagranicznego - "183 metry strachu" ("The Shallows" - dystrybutor UIP).

Największymi "przegranymi" tegorocznych Węży są filmy: "Historia Roja" (8 nominacji) i "#wszystkogra" (7 nominacji), które nie otrzymały żadnej statuetki. Po jednym zaledwie Wężu, mimo siedmiu nominacji, otrzymały filmy: "Gejsza" i "Kobiety bez wstydu".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

W tym przypadku Rosjanie niespecjalnie naciskają na sprostowania ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jeszcze ciekawsze, że kiedy tu i ówdzie oficjalnie formułowane jest określenie "polski TU-154M", nikomu to nie wadzi jak "polski obóz zagłady".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze ciekawsze czy "Smoleńsk" zwrócił się producentom a może nawet zarobił. Bo jeśli zarobili krocie to można co najwyżej puścić malinkę;) W tym biznesie ważny jest wynik!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każdy, każdy "background" - jest podejrzany. ;)

Doświadczam dziwnego dysonansu, gdy nagrody O!lśnienia Onetu funduje Mercedes.
Także wtedy, gdy prowadząca galę musi sponsorowi kadzić na scenie.
Nikt nie protestował odbierając nagrodę.
W końcu pasuje jak ulał: Szczepan Twardoch - Król ;)
Na ściankach też nikt nie protestuje i własną facjatę dodaje do logo czegoś-tam.
W końcu z czegoś trzeba żyć, nie? ;)

Nieskazitelny sponsor, w którego środowisku problemów nie ma z definicji, funduje nagrody za dzieła z definicji mierzące się z problemami. Heh...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego też najlepiej w ogóle się tymi nagrodami nie sugerować i samemu ocenić film :)

Sam Smoleńska również nie widziałem, więc o jego jakości się nie wypowiadam, natomiast można zaobserwować pewne prawidłowości rządzące środowiskiem filmowym, np film o problemach osób lgbtqwerty będzie wychwalany, a o pobożności i wartościach chrześcijańskich już niekoniecznie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale możliwe jest inne, mentalne traktowanie "nagród" w obu przypadkach: gdy wynik nam przypadnie do gustu i wtedy, gdy nie przypadnie. ;)

I po "problemie".

Komentarz został ukrytyrozwiń

"A ja jestem za dyskusją, konkretną, na temat konkretnego obrazu i niewciąganie do niej środowisk jakichkolwiek."

Marzenia dobra rzecz ;) W skali nagród i różnych gremiów na ten moment raczej niemożliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ach te kapituły ;)
W 2015 portal tygodnika "Niedziela" tak pisał o 6 Wężach dla Zanussiego:

"Ten doskonały, wielowątkowy, wspaniale zagrany i gruntownie przemyślany obraz będzie z pewnością solą w oku pseudofeministek, postępowych i lewackich środowisk warszawki. Będzie gorszył wizją modlących się i kochających prawdziwie ludzi, będzie prowokował(…)
film rozjuszył pseudointelektualistów i pseudodziennikarzy, kultywujących jedyny słuszny – liberalny, oczywiście – światopogląd..."

Tak napisał rozjuszony intelektualista i dziennikarz. ( bez pseudo, nie lewak, nie postępowiec i nie z "warszawki" ) ;)

A ja jestem za dyskusją, konkretną, na temat konkretnego obrazu i niewciąganie do niej środowisk jakichkolwiek. Czyli - bez uogólniania.
Uogólniając można również dojść do wniosku, że Kac Wawa nawet skacowanym pseudointelektualistom z warszawki się nie spodobał. ;)

"Smoleńska" nie widziałem. Wciąż walczę z własnym "biasem", czyli przeogromną niechęcią. Na razie przegrywam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Biorąc pod uwagę skład kapituły, taki wynik można było obstawiać bez oglądania filmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też obejrzałam. 7 Węży przyznano słusznie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.