Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32309 miejsce

Smoleńsk przerwany. Recenzja książki Teresy Torańskiej

I znowu Teresa Torańska podejmuje trudny temat. Autorka książki „Oni” próbuje, niczym w komputerowej symulacji, zrekonstruować momenty przed katastrofą i te, które przybrały zdecydowanie polityczny charakter po wypadku.

 / Fot. Wyd. Wielka LiteraDziennikarka podejmuje się zadania o tyle karkołomnego, że wśród całego gruzu hierarchicznego, politycznego, emocjonalnego, „Smoleńsk” posiada spójną i przemyślaną kompozycyjną całość. Nie opiera się jedynie na faktach (skądinąd różnych), ale oddaje głos tym, którzy wówczas zostali zmuszeni do zdania egzaminu na wielu płaszczyznach. Choć wydawałoby się, że na ten temat powiedziano już wszystko i użyto wszelkich odniesień, aby zinterpretować fakty, w książce, jak w wielu reportażach Teresy Torańskiej, dominuje jasny i świeży przekaz, pozostawiający wnioski Czytelnikowi. W przypadku katastrofy, obejmującej cały naród, zabieg ten do najłatwiejszych nie należy. Co więcej, w obliczu konsolidacji uczuć po stracie członka rodziny czy bliskiego współpracownika z koniecznością sprostania obowiązkom w świetle konstytucyjnych norm, większość rozmówców stoi na rozdrożu emocjonalnym. Stąd tak częste, ale jednocześnie „bezbolesne” mieszanie przez Torańską wątku osobistego z politycznym.

W tomie znajdziemy rozmowę z Bronisławem Komorowskim i jego żoną Anną, Stefanem Niesiołowskim, Jerzym Bahrem, Radosławem Sikorskim, Jolantą Szczypińską, Adamem Hofmanem. Ale są i ci, którzy doświadczyli Smoleńska w mniej polityczny, a bardziej prywatny sposób. Nie dziwi więc fakt, że w swoich pytaniach dziennikarka zwraca uwagę na szczegóły, zarówno z odcyfrowanych prywatnych sobotnich poranków 10. kwietnia, jak również kluczowych faktów z akcji po katastrofie, zarówno w Polsce, jak i w Rosji.

Jak przystało na styl Torańskiej, jej pytanie są krótkie i rzeczowe, ale nie kłują rozmówców zbyt dużą ilością intymnych szczegółów w obliczu tragedii osobistej czy narodowej. Częstokroć przywołuje wypowiedzi poprzednich rozmówców, by ustalić coś nowego, by odkryć przemilczany lub przeoczony niuans. Autorka nikogo nie faworyzuje, stoi za kulisami, jednocześnie jednak przedstawia Czytelnikowi obraz polskiego kołtuństwa, niszczącego potencjał do ewentualnego zjednoczenia w atmosferze żałoby narodowej.

W książce doskonale udaje się Torańskiej uchwycić zmianę nastrojów społecznych i tworzenie się nowych podziałów. I choć znowu naród dzieli się na „nas” i „onych”, autorka zmusza Czytelnika do myślenia już we wstępie do „Smoleńska”: „Z żałobą się nie dyskutuje, ale żałoba nie zwalnia od myślenia”. Aż żal, że praca ta została – jak w przypadku ofiar katastrofy smoleńskiej – tak niespodziewanie przerwana...


Teresa Torańska
„Smoleńsk”
Wyd. WIELKA LITERA
Warszawa 2013

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.