Pozycja materiału w rankingach:
Jeden z Tu-154M odbywa rutynowy lot. Problemy pojawiają się dopiero podczas lądowania - złe warunki atmosferyczne, problemy w kontrolerami lotów i katastrofa z powodu zbyt niskiej wysokości. Aż trudno nie odnieść wrażenia, że to co się stało w Smoleńsku, jest kopią zdarzeń z 1996 roku.
29 sierpnia 1996 r. o godzinie 4:44 czasu GMT (7:44 czasu moskiewskiego) z lotniska Wnukowo startuje samolot Tu-154M (Znak rejestracyjny RA-85621, pierwszy lot w 1986 r.) linii Vnukovo Airlines z 130 pasażerami i 11 członkami załogi na pokładzie. Głównie na pokładzie maszyny znajdowali się górnicy z Rosji i Ukrainy lecący do pracy w kopalniach na terenie Svalbardu. Cały lot, łącznie ze startem przebiegał bez zarzutów. Tu-154M zmierzał do lotniska w Longyearbye, stolicy Svalbardu należącego do Norwegii jako terytorium zależne.
O godzinie 8:19 czasu GMT drugi pilot stwierdził, że maszyna zboczyła z kursu, co jest udokumentowane zapisem z czarnych skrzynek samolotu. Piloci natychmiast rozpoczęli sprowadzanie samolotu na odpowiedni tor lotu. W tym samym czasie kontroler lotów poinformował załogę samolotu, że maszyna leci za wysoko i zalecił jak najszybsze zejście w dół. To polecenie okazało się gwoździem do trumny dla znajdującego się nadal w powietrzu Tu-154M. O godz. 8:22:17 czasu GMT system ostrzegawczy przez 6 sekund emitował sygnał o zbyt niskiej wysokości tupolewa. Jednak dla pilotów był to już tylko sygnał o nieuchronnej śmierci. Zobacz także:
Artykuły
(557)
Galerie
(84)
Średnia ocen
(3.95)
Wiek: 21 | Miejscowość: Trzebinia | Kraj: Polska
O mnie: http://drabikpany.blogspot.com/ >> Po prostu opisuję świat jaki jest - Bez cenzury i uprzedzeń. Po co marzyć o idealnym świecie skoro ten jest taki piękny ?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jerzy Makieła 30.08.2010 17:54
Dżdżownica jest podobna do trąby słonia. Słoń to jest...
Łał... Panie Tomku a przed kim to mają ochraniać okręty statki wiozące gaz?:-))) I będą "strielać"?:-)))) Łał...
Tomasz Hens 30.08.2010 17:47
To nie jest miejsce na dyskusję o panu Klichu. Ale na przykład należy mu sie dymisja za stan polskiej marynarki wojennej. Wstrzymał program budowy fregaty i zostaliśmy bez jakiegokolwiek nowoczesnego dużego okrętu. A budujemy gazoport. Kto zatem będzie ochraniał okręty wiozące gaz do Polski? Oczywiście będziemy musili błagać NATO bądź USA o pomoc. A co jak powiedzą "nie"?
Edmund Nowak 30.08.2010 15:34
Ciekawe z jakiego powodu należałoby dymisjonować Klicha. Ponieważ piloci najwyraźniej olali szkic sytuacyjny lotniska i zapomnieli, że przed pasem jest wąwóz? Ponieważ prezydent spóźnił się pół godziny z powodu szpitalnej wizyty u mamusi i z tego powodu samolot musiał lądować we mgle (dziennikarze, którzy lądowali godzinę wcześniej mgły nad lotniskiem nie stwierdzili)? Dlatego że PiSowski minister ON Aleksander Szczygło ciął wydatki na szkolenia żeby starczyło na sprzęt, którym mogli się chwalić na defiladzie w Warszawie?
Tomasz Hens 30.08.2010 14:44
Klich to powinien być zdymisjonowany już kilka razy. Co do Tu-154M to analogia obu katastrof jest jak najbardziej widoczna. Ale na wyniki śledztwa to jeszcze poczekamy. Tu nic szybko zrobić się nie da. Podobne śledztwa trwają nawet kilka lat.
Tomasz Osuch 30.08.2010 14:34
swietnie tzn, ze tu154 w zalych warunkach latac nie moze i juz. klich do dymisji i do trybunalu stanu!
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)