Facebook Google+ Twitter

Smoleńska brzoza

Gdybym był złośliwy, to powiedziałbym, że nawet mój kot nie wierzy w teorię o brzozie złamanej przed katastrofą...

Mój kot podczas prezentacji Chrisa Cieszewskiego / Fot. Ireneusz GębskiMój kot podczas prezentacji Chrisa Cieszewskiego / Fot. Ireneusz GębskiMój kot podczas prezentacji Chrisa Cieszewskiego / Fot. Ireneusz GębskiIm więcej czasu upływa od katastrofy smoleńskiej, tym więcej pojawia się nowych teorii dotyczących jej przyczyn. Niestety, są one coraz bardziej niewiarygodne, a czasami wręcz fantastyczne. U pewnej części społeczeństwa istnieje jednak zapotrzebowanie na sensacje w rodzaju tych serwowanych przez zespół Antoniego Macierewicza. I nieważne jest, że upadają kolejne hipotezy, np. te dotyczące sztucznej mgły. Zwolenników teorii o zamachu nie przekona nic i nikt. Krótko mówiąc, wyznawcy spiskowej teorii dziejów istnieją nie od dziś i zapewne jeszcze długo będziemy o nich słyszeć.

Ostatnio głośno jest o profesorze Chrisie Cieszewskim, który usiłuje udowodnić, że obrosła już legendą brzoza smoleńska została złamana przynajmniej pięć dni przed katastrofą. Nie kwestionuję jego autorytetu jako specjalisty od modelowania matematycznego, ale w żaden sposób nie przekonują mnie jego wywody. On sam nie wyklucza zresztą pomyłki w obliczeniach. Załóżmy jednak przez chwilę, że są one prawdziwe. Jaki zatem rysuje się scenariusz?

Rosjanie na tydzień przed przylotem Tu-154 złamali brzozę, żeby upozorować zderzenie jej z samolotem, a w rzeczywistości go zestrzelili? Jeśli tak, to ich służby są najgenialniejsze we wszechświecie. Ciekawi mnie tylko, jak przekonali naszych pilotów do zejścia poniżej bezpiecznego pułapu…

Długo można byłoby tak dywagować, ale po co bić pianę? Wystarczy spojrzeć na zdegustowaną minę mojego kota w trakcie oglądania prezentacji Chrisa Cieszewskiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Jeeeeeeeeeeeeeest :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, dziękuję za słuszną uwagę. Nie zauważyłem tej opcji:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tam go widzę :). Może Pan nie zaznaczył "wstaw do tekstu"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, moje zdjęcie ilustrujące tekst, w jakiś dziwny sposób zniknęło z materiału. W tej sytuacji ostatni akapit może nieco źle się kojarzyć. Komu przeszkadzał kot oglądający telewizję?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chris Ciszewski to bardzo intrygująca postać . Wyjechał z Polski w okresie stanu wojennego . Kto mu dał paszport i dlaczego skoro wszystko było zakazane a granice zamknięte ? Chris ukończył Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego . Na katastrofach lotniczych więc się zna jak nikt .
Chris nie jest profesorem . Nie wydał żadnej naukowej książki .
Tzw eksperci Macierewicza to nie żadni zagraniczni naukowcy . To polscy emigranci .
Chris swoje dyrdymałki opowiada na podstawie rozmowy z motolotniarzem .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.