Facebook Google+ Twitter

Smoleńska Katastrofa - nowa ofensywa PiS

Kampania prezydencka się skończyła, mamy nowego prezydenta. W każdym pojedynku jest wygrany i przegrany. Tym razem padło na Jarosława Kaczyńskiego. Z prostej przyczyny, połowa Polaków nie uwierzyła w nagłą przemianę duchową prezesa.

Jarosław Kaczyński. / Fot. AargambitKampania prezydencka się skończyła, mamy nowego prezydenta. W każdym pojedynku jest wygrany i przegrany. Tym razem padło na Jarosława Kaczyńskiego. Z prostej przyczyny, połowa Polaków nie uwierzyła w nagłą przemianę duchową prezesa. A jak to po wyborach, koniec z "kiełbasą wyboczą" i takim oto sposobem powrócił do łask dawny, zadziorny mąż stanu, jakiego wszyscy znamy.

PiS nie śpi i od razu przystępuje do działania. Co tam reforma kraju po stracie tylu ważnych osobistości, wszystko może poczekać, bo najważniejszy jest Smoleńsk. Katastrofa, o której jak jeden "milczeli" sympatycy prezesa, podczas konkurowania z Bronisławem Komorowskim.

Myślę, że mało kto, znając dotychczasowe poczynania Jarosława Kaczyńskiego w Polsce, miał wątpliwość, że nagle wybuchła rewolucja w sercu tego polityka i stanie się potulnym, pozbawionym charyzmy politykiem. Aby podburzyć swoich kompanów do działania, prezes postanowił pójść do Rzeczpospolitej. A tam, tylko kwestią czasu było powiedzenie czegoś, co zapadnie w pamięć, i tak oto padły słowa: "Zginął prezydent, (...) w PO nikogo to nie obchodzi". A one zadziały jak czerwona płachta, używana przez matadorów, na działaczy PiSu.

Joachim Brudziński, jako że jest jednym z najbardziej oddanych i doświadczonych PiSowców rozpoczął ofensywę. U Moniki Olejnik, podał własną wersję, jak przebiegała akcja w Smoleńsku tuż po katastrofie. A to, że Tusk "ściskał się z Putinem", podczas gdy ciało prezydenta zostawił "w błocie (...) w ruskiej trumnie". A to nadmienił o autokarze, że gwardii honorowej nie przywiózł ze sobą i polskiej trumny nie przywiózł, tylko w ruskiej musiał leżeć prezydent. Później zarzucił mu, że słuchając drwin na temat Jarosława Kaczyńskiego, nie zareagował. Tymczasem w Radiu Zet, tuż po katastrofie, na świeżo, ten sam polityk komentował to w drastycznie inny sposób, mówiąc o pomocy ze strony naszych rosyjskich przyjaciół. Czyżby pamięć parlamentarzystę zawodziła?

Polityczny powrót do poprzedniego rodzaju polityki jaką uprawiali działacze PiSu z przed katastrofy i kampanii, skomentował Janusz Palikot. A jak on już coś powie to, już nie ma patyczkowania się. Tak i było tym razem - ostro, aczkolwiek dosadnie - poseł PO, znany z ciętego języka: "Gówno wybiło". Dzięki niemu PO może komentować sytuacje w polskiej polityce, bardziej ostrzejszym językiem, jednocześnie odcinając się od niego, mówiąc że działa tylko w swoim imieniu.

Co z tej sytuacji dalej wyniknie? Pozostaje nam czekać, aczkolwiek już wczoraj delikatnie od słów posła Brudzińskiego, chciał się odciąć Mariusz Błaszczak, nie komentując ich w TVN24.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Mi się wydaję że, ta sytuacja jest też spowodowana faktem że, swoich najostrzejszych graczy odstawił na czas kampanii, nie pojawiali się w mediach, a jak już pojawili się to epizodycznie i teraz chcą powrócić aby zaistnieć. Jednak nie wiem czy powrót prezesowi się popłaci, zważywszy na fakt, że tyle osób głosowało na spokojnego Jarosława Kaczyńskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyglada na to, że w PiS trwa przepychanka. Prezes zdjął blokadę i spuścił sforę ze smyczy.
Kto najbardziej "dowali" PO ten zyska w jego oczach...Tak to z boku wygląda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A no nie popłaca, ale i tak osiągnął duży sukces mając poparcie na poziomie 47%

Komentarz został ukrytyrozwiń

Manipulatorstwo nie popłaca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kaczyński jest przegranym czwarty raz z rzędu. Tekst zacny, 5.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i tutaj zgadzam się! Niewielu chyba pamieta że był aktorem od dziecka i ze wspólnikiem
"ukradł Księżyc".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.