Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45834 miejsce

Smoleńskie filmowanie

Już klasycy z minionej epoki zdawali sobie sprawę, jak ważną rolę pełni film w manipulowaniu społeczną świadomością i wciskaniu obywatelom klasycznej ciemnoty. Zwłaszcza filmowanie z politycznym przesłaniem i przekłamaniem...

Nic zatem dziwnego, że w dobie "lepszej Polski", stygmatyzowanej katastrofą smoleńską, władze PIS-u pokusiły się o sfilmowanie / typowo propagandowe i uwodzicielskie / lansowanej z uporem maniaka tezy o "zamachu", dokonanym przez wrogów wewnętrznych i zewnętrznych...Film "Smoleńsk" okazał się totalną porażką ideową i artystyczną oraz klapą frekwencyjną; mimo przymusowego spędzania do kin dziatwy szkolnej. Władza nie dała jednak za wygraną i zleciła nakręcić za niemałe pieniądze coś w rodzaju filmu dokumentalnego; pełnego naukowców, naukowych gadżetów, wykresów, animacji i poligonowych eksperymentów. Wszystko to miało bezapelacyjnie udowodnić i uwiarygodnić zleżałą tezę o zamachu w postaci odpalenia bomby w samolocie. Bomba miała być termobaryczna. Wybuch następuje przez rozpylenie w powietrzu materiału wybuchowego / lotna ciecz / przy pomocy małego ładunku, a następnie zainicjowaniu przez kolejny ładunek eksplozji. Główną siłą niszczącą jest wysokie ciśnienie. To zaczęło rozrywać samolot tuż przed pasem lotniska. Żeby to udowodnić, zbudowano kopię Tu-154M i wysadzono na poligonie. Porównywano kawałki blachy ze Smoleńska i z poligonu... Co udowodniono z naukowym namaszczeniem ? Że bomba termobaryczna wysadzi w powietrze wszystko, co się da.

Co zastanawia i budzi wątpliwości ? Zastanawia seria zarejestrowanych awarii na pokładzie samolotu: awaria wysokościomierza, awaria zasilania, nagły wzrost wibracji obu silników, awaria lewego silnika, awaria podwozia... Zanim doszło do rzekomego wybuchu. Każdy samolot przed lotem podlega technicznemu przeglądowi. Czy Kancelaria Prezydenta czegoś tutaj nie dopilnowała ? A może samolot nie nadawał się do lotu ? A musiał lecieć z przyczyn politycznych... Budzi wątpliwości sam wybuch termobaryczny we wnętrzu samolotu. Samolot przeszedł obowiązkową kontrolę pirotechniczną przed startem, a i psy musiałyby wyczuć substancję zapalającą...Pirotechnicy sprawdzili też bagaż wnoszony na pokład. Gdyby wybuch rozerwał samolot w trakcie lotu na wysokości 30 m. nad ziemią i przy prędkości 270 km/godz. to szczątki byłyby rozrzucone na ogromnym obszarze, a nie w odległości kilkudziesięciu metrów. Zastanawia też fakt, że nie została zniszczona podłoga samolotu. Ofiary giną od fali gorąca, potężnego ciśnienia, lub duszą się z powodu braku tlenu. Sekcja zwłok nie stwierdziła oznak uszkodzenia płuc ani śladów zwęglenia. Co ciekawe - urządzenia nagrywające / czarne skrzynki / nie zarejestrowały odgłosu wybuchu, ani też reakcji pasażerów na odgłos ładunku uruchamiającego rozpylanie we wnętrzu samolotu mieszanki wybuchowej... Nie sposób nie wyczuć i nie zauważyć lotnej cieczy wybuchowej rozprzestrzeniajacej się w samolocie tuż przed inicjacją ładunku wybuchowego. Słyszelibyśmy jakieś poruszenie, krzyki, komentarze... A tu nic - do samego końca. Poza tym - jak umieszczono tę bombę termobaryczną w tajemnicy w Tu-154M ? Trzeba było ukryć spory zbiornik i dwa ładunki. I wreszcie - kto to zrobił ? Rosyjscy spadochroniarze ciemną nocą ? A może ludzie Tuska, skazujący tym samym na śmierć swoich przyjaciół ? Tzw. dowody można spreparować na wszystko... Będą z pozoru "naukowe" i sugestywnie podane do wiadomości. Ten "wybuch" tyle wart, co "rozpylone przez Ruskich chmury", "rażenie pilotów laserem"... Stek hańbiących kłamstw i ohydnych manipulacji. Bez szacunku dla ofiar tej tragedii. Hieny cmentarne z PIS-u niebawem wymyślą coś bardziej "atrakcyjnego". Ten danse macabre musi trwać, żeby ich nie-prawda wyparła prawdę dobrze im już znaną, ale zżerającą ich sumienia...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A dlaczego miało i ma być inaczej? Skoro od samego początku państwo Polskie, a ściślej mówiąc jego instytucje, zachowało się skandalicznie?

Całkowicie oddano śledztwo Rosjanom, to po pierwsze. A ci rozkawałkowywali wrak już po kilku godzinach od katastrofy. Potem kłamstwa i matactwa o staranności prac w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności wypadku, o wspaniałej współpracy w śledztwie i cała masa innych spraw, które ogólnie rodziły podejrzliwość i podważały prawdomówność władców Polski. W takich to właśnie warunkach rodzą się mity i następne kłamstwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

10 lat o tym rozprawiają wszyscy. No prawie wszyscy, ale widać temat się nie wyczerpał i będzie przez następne dziesięciolecia aktualny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.