Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

89904 miejsce

Smoleńskie tabu - o czym nie chce wiedzieć Michał Kleiber

Prezes PAN Michał Kleiber wysłał list do zespołu Macieja Laska i zespołu parlamentarnego Antoniego Macierewicza z propozycją wzięcia udziału w konferencji naukowej mającej na celu „naukowe” wyjaśnienie przyczyn katastrofy Tu-154M.

Prezes Polskiej Akademii Nauk Michał Kleiber wysłał list do zespołu kierowanego przez Macieja Laska i zespołu parlamentarnego Antoniego Macierewicza z propozycją wzięcia udziału w konferencji naukowej mającej na celu „naukowe”, a więc obiektywne i ostateczne wyjaśnienie przyczyn katastrofy Tu-154M w Smoleńsku. Oznacza to, że prezes PAN nie przyjmuje do wiadomości, iż dla ludzi racjonalnie myślących przyczyny te są jasne od samego początku, szczegóły zaś wyjaśniła komisja badania wypadków lotniczych Jerzego Millera, a dla mitomanów żadne „naukowe” argumenty są niedostępne, ponieważ żyją w innym świecie, świecie będącym produktem ich umysłu (w moim przekonaniu – chorego).
Jedyną niewyjaśnioną kwestią było i pozostaje pytanie, dlaczego samolot wiozący prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego liczną świtę o poranku 10 kwietnia 2010 roku próbował lądować na lotnisku Siewiernyj, kiedy ze względu na warunki atmosferyczne i słabe wyposażenie tego aerodromu nie powinien był podejmować takiej próby w żadnym wypadku. Ale jest to pytanie-tabu, którego nikt nie ośmielał się i nie ośmiela postawić. Sugestia Janusza Palikowa, że mógł to być skutek nacisku samego prezydenta, została przyjęta z oburzeniem i niesmakiem nawet przez członków jego własnej partii, w owym czasie – Platformy Obywatelskiej. Palikot, za jego obrazoburczą hipotezę, został ukarany naganą partyjną, wreszcie opuścił partię i odtąd nikt pytania „dlaczego lądował” nie ośmielił się postawić – ani żaden polityk, ani komisja Millera, ani żaden rzecznik opinii publicznej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że kierował nimi zabobonny strach przed zbrukaniem pamięci zmarłego prezydenta, urażeniem jego ducha. Zamiast tego wszyscy wdali się i dotąd uczestniczą (jak tego dowodzi inicjatywa profesora Kleibera) w absurdalnym widowisku pod tytułem „Wyjaśnianie przyczyn katastrofy smoleńskiej”, które trwa już ponad trzy lata i będzie trwało dotąd, dopóki nie przezwyciężymy owego smoleńskiego tabu.
Możliwe, że wyjaśnienie zagadki samobójczej próby lądowania na lotnisku Siewiernyj nigdy nie będzie możliwe, jako że ci co mogliby przekonująco ją wyjaśnić nie żyją. Jednak samo postawienie takiego pytania mogłoby mieś ozdrowieńczy skutek. Nie ulega bowiem wątpliwości, że to co się dzieje wokół smoleńskiej tragedii jest chore.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Doprawdy - dyskusja z osobami, które nadają katastrofie byt polityczny i dopasowuja argumenty pod teorię zamachu jest równie celowa, jak dyskusja z posłem, który wierzy we wskrzeszanie dokonywane przez afrykańskiego szamana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.