Facebook Google+ Twitter

Smoleńskiej brzozy już nie ma. W tym miejscu będzie salon samochodowy? "To nieprawda"!

Smoleńską brzozę, o którą zahaczył rządowy tupolew 10 kwietnia 2010 roku wycięli i zabezpieczyli polscy prokuratorzy jako dowód w śledztwie. Jeszcze dziś rano media obiegła wiadomość, że wykarczowano też resztę drzewa, a na jego miejscu jest wielki plac budowy. Doktor Bodin dementuje jednak te rewelacje.

 / Fot. Interstate Aviation Committee Drzewo nadal stoi na swoim miejscu, a na jego działce nie toczy się żadna budowa.

Na przylegającym terenie rozpoczęto prace budowlane, ale przerwano je, ponieważ znajduje się on na trasie podchodzenia do lotniska Siewiernyj.

Dziś rano media obiegła wieść, że na miejscu brzozy trwają prace budowlane, bo ma tam powstać salon samochodowy.

Nietknięty natomiast pozostaje teren, na którym znajdował się wrak tupolewa. Jak podaje IAR, ta część lotniska Siewiernyj jest ogrodzona siatką i zarośnięta chwastami. To tam miał stanąć pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej, ale jak do tej pory nic nie wskazuje na to, by w tym roku miał powstać.

W Smoleńsku spadł już pierwszy śnieg, więc prace budowlane nie rozpoczną się w tym roku.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A na dodatek:

"Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie jest w posiadaniu dwóch ekspertyz teledetekcyjnych sporządzonych przez Służbę Wywiadu Wojskowego oraz firmę SmallGIS" - poinformował rzecznik NPW ppłk Janusz Wójcik. Wyjaśnił, że dotyczyły one zdjęć satelitarnych lotniska oraz terenów przyległych z okresu przed i po katastrofie: 5 i 12 kwietnia 2010 r. Jedna z nich odnosi się do stanu drzew, przy czym jedno z tych drzew jest identyfikowalne jako brzoza, o którą zawadzić miał lewym skrzydłem samolot Tu-154M. Z opinii tych nie wynika, aby brzoza była ułamana przed 10 kwietnia 2010 r. - podał Wójcik.
Podkreślił, że stan brzozy można ocenić m.in. na podstawie wyników ekspertyz teledetekcyjnych oraz zeznań świadków. Dodał, że prowadząca śledztwo Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie dysponuje zeznaniami świadków obserwujących moment podchodzenia do lądowania samolotu, z których wynika, iż doszło do uderzenia lewym skrzydłem samolotu w brzozę, wskutek czego drzewo przełamało się."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nieprawda !
Nikołaj Bodin właściciel działki dla radia RMF -FM .. brzoza stoi na swoim miejscu . Nie ma żadnej budowy .Na pewno brzoza została złamana 10 IV ..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.