Autor usunął profil
W jakim stopniu wypowiedzi posłów sterowane są z zewnątrz? Czy to, co słyszymy z ust polityków, jest jedynie powielaniem wcześniej przygotowanych instrukcji i zaleceń? Zdaniem "Dziennika" politycy PO otrzymują SMS-y z wytycznymi, co mają mówić mediom.
W dzisiejszym wydaniu "Dziennika" można przeczytać, że działacze Platformy Obywatelskiej otrzymują pisemne instrukcje propagandowe, zgodnie z którymi pod adresem obecnego rządu mają być kierowane pochwały, a w stosunku do prezydenta Lecha Kaczyńskiego krytyka. SMS-y z zaleceniami, w jaki sposób udzielać wypowiedzi, dostają też działacze PiS-u. Niewątpliwie przynależność do partii zobowiązuje, ale czy całkowicie? Jak bardzo ograniczeni są w swoich wypowiedziach i zachowaniu parlamentarzyści? Zapytałam posłów reprezentujących obie partie, czy dostali dzisiaj SMS-a z zaleceniem, w jaki sposób odnieść się i jak zareagować na informacje zawarte w "Dzienniku".Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Magda Wieczorek 10.07.2008 20:40
Nie jest śmieszne to , że ktoś się pomylił , ale śmieszy zupełnie co innego. Człowieka najbardziej kompromituje zaślepienie i krótkowzroczność.
Maciej Hadel 10.07.2008 19:37
A tym bardziej Gosiewski jest śmieszny ( a może tragiczny? ), bo sam się kiedyś pomylił, i zamiast do posłów, przesłał takie instrukcje do dziennikarzy...
Seweryn Lipoński 10.07.2008 15:08
Dla mnie to żadna sensacja i szczerze mówiąc, dziwię się, że wywołało to taką burzę. Również wśród ludzi mediów, którzy chyba zdawali sobie już wcześniej sprawę, jak to zapewne wygląda.
No bo - nigdy nie zastanawialiście się, jak to się dzieje, że wszyscy posłowie danej partii zajmują jednakowe i bardzo zdecydowane stanowisko w danej sprawie, nawet jeśli widać, że nie do końca się w niej orientują? Nie ciekawiło nikogo, że wszyscy parlamentarzyści wypowiadają się pięknie i zgodnie z konwencją przyjętą w danej partii? Osobiście nie przypominam sobie sytuacji, gdy np. poseł Kurski mówiłby tak, a poseł Cymański inaczej. Tak samo w PO czy jakiejkolwiek innej partii. Wydawało mi się od dawna oczywiste, że takie instrukcje istnieją i są na bieżąco przesyłane. Gdyby było inaczej, media zaraz zaczęłyby się naśmiewać z połowy posłów, że tak właściwie nie wiedzą, jakie jest stanowisko ich partii w różnych sprawach.
Jadwiga Kowalczyk 10.07.2008 08:14
Dawno, dawno temu to sie nazywalo "wytyczne" KC i rozsyłane bylo na coraz nizsze szczeble jedynie slusznej partii.
Zmieniła sie tylko forma przekazu.
Wykrzykiwanie o "najwiekszej aferze" jest kolejną błazenadą pana Gie, ponieważ zarówno rzadząca jak i opozycyjna partia żyje na koszt podatnika.
A pan Kamiński niepotrzebnie sie oburza - nic tak nie kompromituje prezydenta RP jak działalność jego własnych ludzi.
Rafał Konieczny 09.07.2008 19:25
a bo to jakaś sensacja, że takie teksty na różne okoliczności sa przygotowywane? chyba nie w tak "demokratycznym", naszym państwie...
Marek Bonarski 09.07.2008 19:15
jakieś pół roku temu, może z odkładem instrukcje stosowali posłowie PiS, teraz PO, jak dobrze pogrzebać okaże się że w każdej partii jest scenariusz z gotowymi tekstami do powiedzenia w stosownej sytuacji