Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

918 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 54pkt

Oceń:

SMS-owe szaleństwo

  • Źródło: Gość dnia
  • 2010-01-15 17:05
  • Odsłon: 516
  • Komentarzy: 1

Ten, kto pierwszy wpadł na pomysł podziału z telefonią zysków za pomocą wywołania masowych telefonów, a później SMS-ów na określony numer, nie wiedział chyba, że tym pomysłem zapoczątkuje nową erę w dziejach ludzkości.

Plakat / Fot. Wincenty SadowskiPoczątki konkursów telefonicznych były trudne, zadawano zbyt trudne pytania i zadania, a w konkursach mogli uczestniczyć tylko dorośli. Jednak szybko się to zmieniło - zaczęto zadawać pytania na poziomie szkoły podstawowej. I wtedy ruszyła lawina. Organizatorów było stać na fundowanie z części zysków nagród, nawet samochodów. Jednak dalszy rozwój tego typu konkursów, także audiotele, ograniczała konieczność kontaktu telefonicznego. Dopiero gdy do kontaktu zastosowano SMS-y dające pewną anonimowość, ruszyło szaleństwo masowych połączeń.

Nie miało to większego znaczenia dopóki organizatorzy dla zysku wykorzystywali nasze najniższe instynkty, jednak na tym nie poprzestali. Włączyli nas w ocenianie czyjegoś talentu, zdolności, czy urody. No i stało się, nawet o wygranej w konkursie Eurowizji zaczęli decydować nie znawcy i specjaliści, ale nie zawsze szczęśliwie anonimowi nadawcy SMS-ów.

Każdy chce zarobić. We wszystkich konkursach i telewizyjnych show - takich jak wybory „Miss Polonia”, „Taniec z gwiazdami”, „Jak oni śpiewają”, "Gwiazdy tańczą na lodzie”, „Fabryka gwiazd”, „Mam talent”, „You Can Dance” i innych - oprócz nie do końca specjalistycznych jury, o wygranej lub przegranej zaczęli decydować nadawcy SMS-ów. To oni otrzymali decydujący głos w sprawie wyboru zwycięzców tych konkursów.

Masowi nadawcy SMS-ów to niestety przede wszystkim dzieciarnia, którą trudno podejrzewać o bezinteresowną fachową ocenę. Kierują się przede wszystkim przekorą, głosują na najsłabszych uczestników, nieraz najmniej urodziwych i o wątpliwym talencie. Showmenów, którzy w jakiś sposób zdobyli ich sympatię. Ratują ich przed odpadnięcia z konkursu. Tym samym zmieniają, niestety, każde show w żałosną karykaturę obiektywnego konkursu.

Tak, tak masowi nadawcy SMS-ów są potęgą, mogą tworzyć nową rzeczywistość, nowe kariery a nawet udzielać pomocy tym, którzy tej pomocy potrzebują, ale mimo wszystko szkoda, że są tak mało obiektywni.

Autor: Wincenty Sadowski
Tekst pierwotnie opublikowany na stronie mmszczecin.pl
WS

Zobacz także:


Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Stanisław Kopeć

Stanisław Kopeć 07.02.2012 15:32

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

Istne SMS-owe szaleństwo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.