Facebook Google+ Twitter

Smuda o meczu z Anglią: "Zabrakło szczęścia, tak jak na Euro 2012"

Środowe starcie z Anglią żadnemu szanującemu się kibicowi piłki nożnej, nie mogło przejść "koło nosa". Podsumować postanowił je również były selekcjoner Franciszek Smuda.

 / Fot. Piotr Galas/W24Franciszek Smuda prowadził naszą reprezentację przez ponad dwa lata. Miał ją przez ten czas przygotować do Euro 2012, które było rozgrywane na naszych i ukraińskich boiskach. Jak "operacja Euro" się zakończyła, raczej nikomu nie trzeba przypominać. Teraz z pozycji obserwatora "Franz" ocenia, jak Polacy wypadli w meczu z Anglikami.

"Zabrakło trochę szczęścia, tak jak to było na Euro. Też mieliśmy swoje szanse, dużo sytuacji do strzelenia bramek, ale nie wykorzystywaliśmy ich" - można przeczytać w wywiadzie na wp.pl

Smuda bardzo dyplomatycznie wypowiadał się też na temat Grzegorza Krychowiaka i bohatera środowego wieczoru, Kamila Glika. Pierwszy z nich za jego kadencji nie miał żadnych szans na grę w reprezentacji. Drugi z kolei, mimo że był w szerokiej kadrze na Euro, to ostatecznie na same mistrzostwa nie pojechał. "Interesowałem się Glikiem i Krychowiakiem. Oni zrobili duże postępy, grają w podstawowych składach swoich klubów. W momencie gdy budowaliśmy zespół, akurat oni nie grali w zespołach, nie byli w tak wysokiej formie, jak ja bym sobie tego życzył. W tej chwili są w bardzo dobrej formie i zasługują na grę reprezentacji" - próbował tłumaczyć Smuda swoje wybory.

Były selekcjoner ocenił jeszcze pracę Waldemara Fornalika. Stwierdził, że wykonuje on dobrą robotę, oraz że zespół się rozwinął. Wyraził również nadzieję, iż uda mu się awansować ma Mistrzostwa Świata 2014.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Dokładnie, nasza sytuacja w grupie jest dobra. Pierwszy kluczowy mecz mamy od razu po przerwie zimowej - w marcu u siebie zagramy z Ukrainą. Ciekawe czy na Narodowym?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Być może.
Szkoda, że na Euro się nie udało wyjść z grupy, ale trzeba patrzeć naprzód.

Komentarz został ukrytyrozwiń

U źródła słyszałem, że piłkarze mieli lajt, tylko dortmundczycy narzekali ;). Widać, że Lewandowski czuje się gwiazdą (oczywiście ma do tego pełne prawo!) i mógł przesadzać z tymi "ciężkimi" ćwiczeniami. Na treningach w Warszawie zawodnicy z pierwszego składu bawili się piłką (na otwartym treningu Szczęsny nawet nie stał na bramce).

Na Euro 2012 zawiedli jeśli chodzi o wynik, ale tak jak napisałem - nie wstydziłem się za nich. A jak na Polskę to dużo :)!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na Euro myślę, że po raz kolejny popełniono ten sam błąd i piłkarze dostali zbyt silną dawkę ciężkich, fizycznych treningów. Brakowało świeżości i stąd też skuteczność słabsza. Pomijając już fakt, że w 3 meczach w krótkim odstępie czasu grali ci sami zawodnicy. Ale faktycznie jedna-dwie bramki mogłyby zmienić oblicze drużyny.

Euro odbiło się czkawką na niektórych piłkarza: Warto spojrzeć na problemy Wolskiego, który pojechał w zasadzie z kontuzją, brak formy Dudki, perypetie Boenischa, słabszą grę Polańskiego i brak gry Mierzejewskiego, który z ławki poszedł na trybuny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie zgodzę się z nikim, kto powie, że na Euro zagraliśmy słabo. Przy dobrej skuteczności z Grecją spokojnie byśmy wygrali. Od Rosji byliśmy lepsi. Z Czechami wystarczyło strzelić jedną z kilku pierwszych okazji (m.in. Lewandowskiego) i mielibyśmy pierwsze miejsce w grupie. Pierwszy raz w życiu nie wstydziłem się za grę naszej reprezentacji na wielkim turnieju.

Gdyby na Euro 2012 Polska strzeliła jednego, nawet przypadkowego gola z Czechami, wszyscy Polacy nie mogliby wyjść z podziwu, jaką mamy wspaniałą drużynę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zabrakło szczęścia, ale grali jak równy z równym w przeciwieństwie do meczów na Euro2012.
Eliminacje będą niezwykle trudne dla polskiej reprezentacji, ale już teraz Fornalik zaimponował odwagą.

Po pierwsze kadra po remisie nie grała do tyłu.
Po drugie trener nie osłabił ataku, ale go wzmocnił przy stanie 1:1
Po trzecie dał zagrać młodemu Milikowi z silnym rywalem. Niedługo, ale zawsze coś.

Brawo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.