Facebook Google+ Twitter

Smuda stworzył wielką drużynę. To nasz najlepszy zespół od MŚ 1982?

Meczem z Rosją reprezentanci Polski udowodnili, że są drużyną, która może wygrać z każdym. Franciszek Smuda stworzył zespół, o którym marzyliśmy od kilkudziesięciu lat!

Sonda

Mecz z Czechami zakończy się...

Smuda stworzył wielką drużynę. To nasz najlepszy zespół od MŚ 1982? / Fot. PAP/EPA/OLIVER WEIKENKibice już drugi raz musieli ze zdumienia przecierać oczy. W pierwszej połowie meczu z Grecją pokazaliśmy, że jesteśmy poza zasięgiem naszych biało-niebieskich gości. We wtorek ledwie człapiący Rosjanie, w końcówce spotkania bali się wtargnąć na naszą połowę, bo ewentualny kontratak groził stratą bramki na 2:1. Większość polskich kibiców nie pamięta już czasów, gdy rywalom trzęsły się nogi na widok gry biało-czerwonych.

Ośmieszają się fachowcy (a właściwie wrogowie Franciszka Smudy), którzy twierdzą, że nasz selekcjoner się "kompromituje". Trener zebrał ekipę, która stosuje bardzo agresywny pressing, nie poddaje się, a zawodnicy są gotowi na boisku umierać za siebie nawzajem. Nie mamy tu jednostek konfliktotwórczych, stawiających się ponad selekcjonerem i resztą kolegów. Nawet takie gwiazdy jak Piszczek, Błaszczykowski czy Lewandowski wyraźnie starają się pomagać swoim mniej utytułowanym kolegom, a nie "gasić" ich po błędnych decyzjach.

Krytycy Smudy rozwodzą się nad przebiegiem drugiej połowy meczu z Grecją i rezygnacji ze zmian. Spotkanie z Rosją udowodniło, że Polakom nie zabrakło wówczas sił, co mogłoby świadczyć o ich złym przygotowaniu, lecz odpowiedniej motywacji. Mają z nią jednak problemy nawet najwybitniejsi. Wspomnijmy chociażby półfinał tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, kiedy FC Barcelona grała z Chelsea na Camp Nou. Goście byli na łopatkach, grali w dziesiątkę, stracili najlepszych obrońców, Katalończycy cały czas nacierali. Na dodatek Lionel Messi mógł podwyższyć wynik uderzeniem z rzutu karnego. A jednak to Chelsea zagrała w finale.

Przed meczem wydawało się nam, że wystawienie Dariusza Dudki w miejsce Macieja Rybusa będzie oznaczało paniczną obronę przed nacierającymi Rosjanami. Okazało się jednak, że tercet defensywnych pomocników zamknął środek pola tak samo skutecznie jak policjanci Most Poniatowskiego przed Stadionem Narodowym.

Ostatnią "bezpieczną przystanią" krytyków reprezentacji jest Sebastian Boenisch. Lewy obrońca irytuje ociężałością i niepewnością. Jednak to właśnie on ofiarnym wślizgiem uratował nas w meczu z Rosją przed stratą gola na 2:0 i pozwolił wyprowadzić Polakom zabójczą kontrę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Po meczu z Czechami łatwo będzie mówić o tym, o czym tutaj napisałem. Nie chcę wtedy iść z tłumem ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
olek kan
  • olek kan
  • 13.06.2012 20:17

Ja stawiam 2-1 dla Polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę się nie martwić. Czechów pewnie pokonamy. Ja stawiam 3:1 dla Polski!

Komentarz został ukrytyrozwiń
olek kan
  • olek kan
  • 13.06.2012 19:53

Ta "wielka drużyna" puki co zajmuje trzecie miejsce w grupie i na obecną chwilę nie kwalifikuje się do wyjścia z niej.Z laurami poczekajmy.Na razie Czechom i Rosjanom idzie lepiej.Jeśli się zakwalifikują będę pierwszy w pochwałach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętając nasze wyniki na MŚ 2002 i 2006 oraz Euro 2008, traktuję remisy z Grecją i Rosją jako wielki sukces tej drużyny. W eliminacjach niespodzianki mogą sprawiać takie zespoły jak Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Irlandia czy Estonia. Dopiero wielkie turnieje pokazują prawdziwą wartość danej drużyny. My spisujemy się na razie wyśmienicie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście Polacy rozegrali dobry mecz z Rosją. Byli bardziej-lepiej zmotywowani od swoich rywali, nie zapominajmy, że Rosja miała na koncie 3 punkty i pogrom Czechów. Dla nas był to praktycznie mecz ostatniej szansy( nie jak ktoś napisał przedostatniej). Cieszy mnie szczególnie to, że Polacy wytrzymali to spotkanie lepiej od Rosjan pod względem kondycyjnym ( o to bałem się najbardziej). Mecz z Rosją daje nam nadzieje na ciężką walkę z Czechami o wyjście z grupy.
Czy to jest najlepsza drużyna od 1982 ? Uważam, że za wcześnie na taką opinię. Jak na razie kadra Smudy nie ma jeszcze na koncie znaczącego sukcesu. A kadra Leo Beenhackkera zagrała na Euro po wygraniu ciężkich eliminacji Redaktorze Martyński.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.