Facebook Google+ Twitter

Smuda szuka nowych rozwiązań

W kadrze reprezentacji Polski na spotkania z Ukrainą i Australią znalazło się kilku zawodników, z których Franciszek Smuda dotąd nie korzystał. Selekcjoner szuka nowych twarzy, bowiem nie zbudował jeszcze reprezentacji na miarę oczekiwań.

Polacy od prawie pół roku nie wygrali meczu, a w czterech ostatnich spotkaniach nie zdobyli gola. Statystyki w tym przypadku nie kłamią, nie mamy wciąż reprezentacji na Euro 2012. Zdał sobie z tego sprawę Franciszek Smuda i powołał do kadry nowych piłkarzy.

Na mecze z Ukrainą i Australią selekcjoner wysłał nominacje do kilku zawodników, którzy dotąd nie grali pod jego wodzą. Największe nadzieje opiekun kadry wiąże z Sebastianem Boenischem, który ma być lekarstwem na dziurę po lewej stronie defensywy. Obrońca Werderu Brema, ma wypełnić lukę na newralgicznej lewej flance, na której z marnym skutkiem występował Dariusz Dudka. Najbliższe spotkania dadzą odpowiedź, czy Boenisch to właściwy człowiek na właściwym miejscu, choć wszystkie przesłanki wskazują, że tak się stanie.

Do reprezentacji wraca Artur Boruc, który rozpoczął sezon na ławce rezerwowych w Fiorentinie. Przed miesiącem Jacek Kazimierski, trener reprezentacyjnych bramkarzy, mówił, że Boruc dostanie szansę występu, gdy zacznie prezentować dobrą formę na boiskach Seria A. Zmiana zdania wynika pewnie z faktu, że zawiedli golkiperzy, na których dotąd stawiał Smuda.

Nowym bramkarzem w kadrze jest również Grzegorz Sandomierski. 21–latek na powołanie zasłużył dobrymi występami w barwach Jagiellonii Białystok, która po czterech kolejkach jest wiceliderem tabeli. Nominacja dla Sandomierskiego, to wysłany przez selekcjonera sygnał do Kuszczaka i Fabiańskiego, że mają kolejnego konkurenta do bramki, a także informacja, że oddala się od nich bluza z numerem jeden.

Smuda odkurzył również Euzebiusza Smolarka, który zmarnował ostatnie lata na nieudanych zagranicznych wojażach. Mało kto już pamięta, że Smolarek był gwiazdą reprezentacji prowadzonej przez Leo Beenhakkera. Na polskich boiskach Ebi zaczyna wracać do dawnej dyspozycji, więc powołanie go do kadry jest zrozumiałe. Zresztą zawodników z potencjałem Smolarka nie mamy w Polsce zbyt wielu, żeby odstawiać ich na boczny tor bez sprawdzenia przydatności.

Dobrą grą w Ekstraklasie uwagę na siebie zwrócił Kamil Grosicki. Napastnik Jagiellonii ma predyspozycje do gry w reprezentacji, ale swoją przydatność musi potwierdzić dobrymi występami w biało–czerwonych barwach. Mecze z Ukrainą i Australią będą ku temu dobrą okazją.

Franciszek Smuda jest wciąż na etapie selekcji. Ostatnie wyniki pokazały, że reprezentacja nadal potrzebuje świeżej krwi, bowiem nie wszyscy piłkarze spełniają nadzieje. Selekcjoner, powołując wspomnianych zawodników pokazał, że widzi problem i szuka nowych rozwiązań. Ale czy Boruc, Boenisch bądź Smolarek odmienią wyniki i styl reprezentacji?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.