Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Smuda w okresie ochronnym

Dział: Opinie

Ocena: 0pkt

Oceń:

Smuda w okresie ochronnym


Po porażce z Rumunią przygasł entuzjazm kibiców biało - czerwonych wywołany nominacją Franciszka Smudy na selekcjonera reprezentacji. "Franz" miał za mało czasu, żeby odmienić oblicze drużyny narodowej.

Bydgoszcz 16.11.2009. Wieczorny trening kadry na Stadionie Miejskim w Bydgoszczy. Nz. trener Franciszek Smuda (L) i zawodnik Radosław Majewski (P) podczas treningu. / Fot. Maciej Rozwadowski/PAPSmuda na towarzyski dwumecz powołał autorską kadrę. Znalazł w niej miejsce zarówno dla doświadczonych piłkarzy jak i dla graczy młodego pokolenia. Mimo to nie zadziałał efekt nowej miotły. Reprezentacja pod wodzą Smudy prezentowała styl, a raczej brak stylu znany za panowania Beenhakkera. Nowi zawodnicy nie wpłynęli na poprawę gry drużyny narodowej.

Jednak porażka z Rumunią nie powinna stanowić pretekstu do krytyki nowego selekcjonera. Smuda nie raz udowadniał, że na swoim fachu zna się jak mało który trener w Polsce. Musi upłynąć trochę wody w Wiśle, aby reprezentacja pod rządami Smudy grała na miarę oczekiwań.
Na oceny i ewentualną krytykę przyjdzie czas za kilka miesięcy. Na razie Smuda podlega okresowi ochronnemu, by mógł skupić się na spokojnej pracy.

Jednakże z sobotniego spotkania trzeba wyciągnąć wnioski. Po pierwsze, nie należy zaglądać zawodnikom w metrykę. Kamil Kosowski pokazał, że mimo trzydziestki na karku nie musi być gorszy od młodszych kolegów. Mało tego, gracz APOEL-u Nikozja był najjaśniejszą postacią w naszym zespole. Po drugie, Ludovic Obraniak ustawiony w środku pola może wnieść do gry więcej polotu niż biegając przy linii bocznej. Zagrywane przez niego prostopadłe piłki siały popłoch w defensywie rywali i znamionowały wysoką klasę zawodnika. Po trzecie, następnym razem należy zastanowić się nad wyborem gospodarza meczu. W sobotę płyta przy Łazienkowskiej najmniej nadawała się do… gry w piłkę.

Smuda o przegranym debiucie musi zapomnieć. Już w środę będzie miał szansę na rehabilitację. Jeśli wygramy z Kanadą, kibice nie będą długo rozpamiętywali ostatniej porażki. Misja pt: "Euro 2012" rozpoczęła się źle, ale to dopiero początek drogi do celu. Oby była ona jak najmniej kręta.



Zobacz także:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.