Facebook Google+ Twitter

Smutne czy wesołe miasteczko?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-08-15 14:32

Śląskie Wesołe Miasteczko obchodzi w tym roku 50 urodziny. W sezonie odwiedzane jest przez tysiące rodzin. Przyciąga dlatego, że jest największym lunaparkiem w Polsce, czy dlatego że jest atrakcyjne dla zwiedzających?

Moja mama w dzieciństwie bywała tu dwa razy do roku. Na lipcowym i sierpniowym święcie. Młodszy brat niewiele pamięta z chorzowskiego parku. Ojciec wiernie towarzyszył wakacyjnemu szaleństwu. Ja pamiętam że brało się mamę, tatę, wujka, ciocię, rodzeństwo, kuzynostwo, psa, kota, butelkę wody i reklamówkę bułek. Tak wyglądała wielka wyprawa do Wesołego Miasteczka 10 lat temu. W sierpniowy wydłużony weekend, postanowiliśmy familijnie powrócić do starych czasów i...starego śląskiego Wesołego Miasteczka.


Teraz kupujesz za punkty



Bramy Śląskiego Wesołego Miasteczka, niezmienne od lat. / Fot. Jan Mehlich(http://commons.wikimedia.org/wiki/File:WPKiW_-_%C5%9Al%C4%85skie_Weso%C5%82e_Miasteczko_01.JPG)Piątkowe popołudnie to idealna pora na zabawę w lunaparku. Tak też pomyślało kilkadziesiąt innych rodzin. W kasie zatrzymały nas długie kolejki, karty magnetyczne i nowy system rozliczeniowy (wprowadzony od roku 2007). Dotychczasowe karnety zostały zastąpione przez punkty. W przeliczeniu 1 punkt równa się 1 złoty. System ten, co prawda jest ułatwieniem w korzystaniu z atrakcji, ale... przy wejściu obsługa Wesołego Miasteczka pobiera z naszej karty 5 punktów za wstęp, a później de facto tracimy kontrolę nad stanem naszego konta. Minimalna wartość karty wynosi 25 punktów. Przy korzystaniu z atrakcji parku, "ściągana" jest z naszej karty odpowiednia liczba punktów (od 1 do 12). Niby nic, ale przyznacie, że taki system sprzyja nieuczciwości. I jeszcze jedno, kiedy "płacimy" punktami, nie zastanawiamy się, że nasze punkty to nasze pieniądze. 10 punktów za 3 minuty monotonnego kręcenia, nie odstraszają wygórowaną ceną tak jak 10 złotych. Przecież to tylko punkty. Ponadto mamy możliwość doładowania konta. Wiadomo, jak szaleć to na całego. U nas też miało być skromnie. 25 złotych od osoby, 2 godzinki, a później jeszcze do ZOO. Skończyło się na większej sumce, zabawie do godziny 18 i ZOO w innym terminie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To było miejsce randkowania. tam , umawialiśmy się na randki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.