Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69946 miejsce

Smutne przypadki dziennikarki obywatelskiej

Praca dziennikarza daje mnóstwo satysfakcji, ale jednocześnie potrafi być gorzka jak mocna kawa. Na własnej skórze przekonałam się, jak to jest, gdy w jednej chwili wielka radość może przemienić się w przygnębienie i żal.

Tydzień temu mój redakcyjny kolega podsunął mi ciekawy i bardzo "życiowy" temat na tekst interwencyjny. Otóż w jednym z radomskich bloków, na dziesiątym piętrze, mieszka bardzo stare i schorowane małżeństwo - Janina i Zdzisław (nazwisko pozwolę sobie zachować dla siebie). Kobieta od pięciu lat porusza się na wózku inwalidzkim, a mieszkanie opuszcza tylko dzięki pomocy męża. Niestety, staruszek resztkami sił wyprowadza małżonkę poza blok. Oboje mają grubo ponad siedemdziesiąt lat, a co gorsza, pchający wózek mężczyzna waży połowę tego, co jego tęga żona.

Problemem numer jeden pani Janiny i pana Zdzisława był brak podjazdu dla wózków inwalidzkich. Trudno sobie wyobrazić, jak radzili sobie z czterema schodkami i wysokim krawężnikiem, kiedy musieli pojechać do miasta albo wrócić do domu. Jakby tego było mało, kolejną "niespodzianką" była fatalna droga, która wykańczała ich każdego dnia. Kiedy do nich zadzwoniłam, lamentom i błaganiom schorowanej kobiety nie było końca. Zwracali się wszędzie - do administracji, miejskiego zarządu dróg, radomskiego magistratu, ale nikt nie chciał im pomóc. Pani Janina płacząc, prosiła mnie, żebym coś z tym zrobiła - niech na potwierdzenie tego przemówi fakt, że zdesperowani i zrozpaczeni staruszkowie zdecydowali się zwrócić o pomoc do gazety, bo w niej upatrywali szans na poprawę swojego losu i wylanie podjazdu dla wózka. Pani Janina płakała, mówiąc, że z mężem nigdy nie mogą być na czas w szpitalu ani na badaniach, a codzienna męka z własnym blokiem odbiera im życie. "Niech nam pani ujmie tego cierpienia!" - krzyczała do słuchawki staruszka, aby na koniec zapytać mnie jeszcze, "ile to będzie kosztować?".

Sytuacja pani Janiny i pana Zdzisława zrobiła na mnie ogromne wrażenia. Do tego stopnia, że siedziałam po pracy w domu i myślałam sobie, że poruszę niebo i ziemię, aby im pomóc. Może dlatego, że płacz kobiety zrobił na mnie wielkie wrażenie? Może dlatego, że każdy z nas może znaleźć się w takiej sytuacji? A może dlatego, że bycie dziennikarzem to przede wszystkim pomoc - być może pierwszy raz w życiu czułam, że może mi się naprawdę udać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (29):

Sortuj komentarze:

Po 30 listopada przejdę się pod blok i przekonam się sama, czy wylali podjazd, tak jak obiecali...
Swisspolonia, dziękuję za ciepły komentarz ;*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lepiej wyglądać młodo niż staro :) Tematów szukam każdego dnia. Marcin Kącki powiedział, że... nie lubi pisać:D Że każdego dnia wstaje i robi to samo - szuka nowych tematów. A kiedy już je zbierze tematy i ma wszystkie materiały, przeraża go spisanie tego wszystkiego :) Ja najbardziej lubię pisać, ale tematów szukam dalej. A co do starszych ludzi - tak, taka już ich mentalność,,,...

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za chęci i dobry materiał :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

1. Zagryziakowie - słowo pisane nie może sie równac temu wypowiedzianemu w realu. życzę ci Ewo jak najlepiej, jeśli jakiś piórkowiec cię zgłosi, namówie wszystkich, żeby na ciebie głosowali :)
2. nie płakałam... to źle o mnie świadczy? podziwiam polityczne dokonania JPII
3. dla mnie satysfakcja i rozczarowanie są nierozłączne :) wszystkim nie dogodzisz, zawsze ktoś będzie poszkodowny. czasami my... trzeba temat zamknąc i zając się następnym. za jakiś czas i tak do niego wrócisz, chociaż by sprawdzic, czy wywalczylaś coś. albo zapamiętasz do końca życia i nigdy nie będziesz chciała się dowiedziec. na pewno czegoś cię to nauczy. dobrze zrozumiałam, że na spotkaniu w piwnicy był mąż chorej kobiety? mogłaś go zagadac, może zaprosiłby cię do mieszkania. a może to zrobiłaś, ale on nie był rozmowny. mówi się trudno, i szauka nowego tematu wierząc, że tym razem będzie lepiej. to jak pomaganie uchodźcom z wojny: spodziewasz się, że bedą ci wdzięczni, bo uczysz ich obyczajów swojego kraju, dajesz nowe możliwości. a oni chcą wrócic to tego swojego kraju, bo tylko tam czują się "bezpiecznie". może zamotałam.
starsi ludzie już tak mają, że wszystko jest "be".
pomyśl inaczej: na zdjęciu wyglądasz na młodą dziewczynę. ja też wyglądam na 16 lat :) co by ci ta babcia powiedziała, gdyby cię zobaczyła? spodziewam się czegoś w rodzaju: "dziecko, a co ty zrobisz? nie mieli dziennikarzy w gazecie, tylko małolate przysłali? masz tu ciastko i idź odrabiac lekcje". to byłoby fajniejsze? a może tylko tak wyglądasz na tym zdjęciu :) ja w każdym razie czekam na taki tekst :D biorąc pod uwagę geny, jeszcze 10-20 lat będę wyglądac jak uczennica :)
nie zrażaj się i szukaj nowych tematów :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:))) doznasz ich w najmniej spodziewanym momencie. Satysfakcji zycze z całego serca, chociaz rozczarowanie czasem potrzebne; jak sól i pieprz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj skończmy już z tymi pieniędzmi. Uciekł nam główny temat! No to jak to właściwie jest z tą satysfakcją dziennikarską i rozczarowaniem...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zagryziakowie = ogolnie rzecz biorąc ludzie zazdrosni.
np. o ewentualne 150 zeta, ktore ewentualnie moglabyć dostac, gdyby ewentualnie Twoj materiał odniosl skutek............

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urwało mi komentarz, zatem jeszcze raz:
Ol_dzi, dość odważne głosisz teorie. Szczerze mówiąc, jestem w szoku. Twoje słowa: oczywiście nie mówię, że JPII był zły. a dla mnie był po prostu świetnie zakamuflowanym politykiem Są dla mnie tak mocne, jak wyznanie, że się nie płakało po JPII. No, ale żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo do własnej opinii:)
Swoją drogą zastanawiam się, co Pani Jadwiga miała na myśli, pisząc Cholera - Państwo Zagryziakowie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ol_dzi, dość odważne głosisz teorie. Szczerze mówiąc, jestem w szoku. Twoje słowa: >>oczywiście nie mówię, że JPII był zły. a dla mnie był po prostu świetnie zakamuflowanym politykiem> Cholera - Państwo Zagryziakowie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

klasyfikowanie innych przez pryzmat religii jest nie wporzadku. to tak jakby ktoś cię nazwał pokoleniem 50-tego wcielenia hakunamatata :D:D:D albo czegokolwiek innego. nie chcę byc przyporządkowana do jakiejkolwiek religii czy innych ruchów tylko dlatego, że urodziłam się w jakimś momencie historii. a Czarnobyl to co innego - skrzywienie kręgosłupa i przekonanie, że skoro to przeżyłam, to nic nie jest w stanie mnie zabic :D
oczywiście nie mówię, że JPII był zły. a dla mnie był po prostu świetnie zakamuflowanym politykiem. i to wszystko

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.