Facebook Google+ Twitter

Smutny debiut poetycki "Don Kichotki" w klubie "Karuzela"

"Don Kichotka" spotkała się z niezrozumieniem swoich wierszy. Padły słowa, że "skoro nie pisze jak sławna poetka Szymborska, to jej wiesze są nic nie warte".

Klub studencki "Karuzela" w Warszawie. Własnie w nim zaczęła się kariera "Don Kichotki" oraz zakończono ogólnopolski konkurs pt. "Niepełnosprawnych w oczach świata". / Fot. Marek KraussPrzed swoim debiutem, "Don Kichotka" otrzymała dziwny telefon od organizatorki spektaklu. Usłyszała, że jej wiersze są tandetne, nic nie warte i nadają się jedynie dla przedszkolaków, którzy nie rozumieją czym jest prawdziwa poezja. "Don Kichotka" dowiedziała się, że jej twórczość jest na poziomie "debila", stosuje rymy częstochowskie i gdyby organizatorka dostała wiersze dwa tygodnie wcześniej, nie zgodziłaby się na ich odczytanie.

"Don Kichotka" usłyszała również od aktorki Aleksandry, że wiersze naruszają jej godność artystyczną. Użyła takich słów, chociaż wiedziała, że zwraca się do osoby sparaliżowanej, dla której pisanie jest terapią pomagającą walczyć z chorobą.

Przecież "Don Kichotka" nigdy nie naśladowała innych poetów, ponieważ ma własny, niepowtarzalny styl pisania, tzw. rymowanego. Jej wiersze nie są wypełnione bólem i agresją, lecz radością życia. Debiut autorki miał być symbolem nadziei dla osób niepełnosprawnych, które się poddały. Właśnie w tym celu został zorganizowany ogólnopolski konkurs pt. "Niepełnosprawni w oczach świata". Gdyby nie słowa otuchy Warszawskiego Nikifora, "Don Kichotka" byłaby gotowa zrezygnować ze swojego debiutu. Niestety, słowa pani Aleksandry, "Don Kichotka" zapamięta do końca życia.

Debiut poetycki "Don Kichotki" oraz zakończenie całego konkursu przypadły na 16 listopada. W klubie studenckim "Karuzela" w Warszawie, na jej występ przyszedł tłum młodzieży i najbliżsi przyjaciele.

Organizatorka spektaklu rozpoczęła od ogłoszenia nazwisk laureatów konkursu oraz odczytała ich prace. Pomagali jej młodzi aktorzy, jeden z nich tańczył nawet "w rytm" słów wiersza. Na koniec odbył się debiut "Don Kichotki". Pani Aleksandra oraz aktorzy odczytali jej wiersze, przy niektórych z nich zaprezentowano pantomimę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

marek krauss
  • marek krauss
  • 21.11.2011 05:30

Panie Łukaszu dziękuję za ciekawy komentarz , ale wiele z komentarza nie jest prawdziwe , to prawda że Pani Aleksandra dzwoniła w sprawie przekazania wierszy , ale nie mogłem wysłać ich pocztą ponieważ Natalka długo pisała tych , 10 długich wierszy które zostały wysłane drogą mailową , zostało siedem dni do debiutu , a nie jak Pan napisał że próba trwała dwa tygodnie , po drugie te wiersze nie były recytowane z pamięci , tylko przedrukowane z mailii, więc gdzie te próby trwały codziennie po 8 godz dziennie chyba do innej sztuki były przygotowania ale nie naszej ! Panie kolego Pan napisał że teatr bierze od 1500 do 5000 zł za jedną sztukę , no to gratuluję ze wasz teatr tyle bierze , to panu nie wstyd żeby brać ochłapy były, bo ja nie wziąłbym ani grosza , gdyby były takie dochody ,z waszego teatru chyba to pańskie urojenie z braku publiczności, a po drugie rozstawiać,krzesła pomagali moi goście, a sprawa pisania fałszywych oskarżeń w kierunku organizatorki moja żona opowiedziała mi treść rozmowy telefonicznej z Panią Aleksandrą będąc nią załamana poza tym była świadkiem pisania tego artykułu , więc nie mogło to być moim urojeniem , a sprawa z zaskarżeniem mnie do sądu , proszę bardzo możemy się w sądzie ,spotkać tylko proszę się nie dziwić jeśli ja będę miał takie nagrania , mój adwokat wystąpi do firmy komórkowej, a jeszcze wystąpię o naruszenie praw autorskich bo Pani Aleksandra kilka minut przed debiutem zmieniła słowa jednego z wierszy mojej żony która musiała ustąpić bo publiczność już była na sali

Komentarz został ukrytyrozwiń
Łukasz
  • Łukasz
  • 20.11.2011 17:52

Panie Marku, byłem świadkiem jak Pani Aleksandra dzwoniła do Pana i powiedziała Panu wyraźnie, że wiersze Pani Natalii, które można znaleźć na Pańskiej stronie internetowej są jedynie fragmentami i pytała co zrobić, aby uzyskać całość wierszy, a Pan jej na to nic nie odpowiedział, dlatego też zaprezentowano jedynie fragmenty. Niestety z tekstów, które zostały przekazane przez Pana (10 tekstów) można było zrobić maksymalnie 20 minutowe spotkanie, co byłoby bez sensu. Przykro mi jest, że nawet Państwo nam nie podziękowali za ciężką pracę. Pisze Pan że organizatorka wzięła kasę i powinna siedzieć cicho, do Pana wiadomości organizatorka dla siebie wzięła 50 zł w sumie dla całego zespołu zaangażowanego w projekt wzięła całe 250 zł tymczasem taki spektakl kosztuje w naszym teatrze od 1500 do 5000 zł.
Nie powie Pan, że wzięcie 250 zł jest strasznym wykroczeniem, ponieważ za pracę, którą wykonaliśmy należy się znacznie więcej. Przykro mi, za Pana słowa. Na przyszłość zapraszam do innego Teatru. PS. Pani Aleksandra przygotowując spektakl przez dwa tygodnie i występując w nim pracowała z zapaleniem oskrzeli i z wysoką gorączką. Dla Pana przedstawienie to 1,5 H spotkania ze sztuką, dla nas to dwa tygodnie pracy przed imprezą i 8 h pracy przed, w trakcie i po spektaklu. (Sprzątanie sali, ustawia ie krzeseł, ustawianie i demontaż sprzętu itp) A wyciąganie "brudów", które Pan stosuje jest zwyczajnie niegrzeczne i niekulturalne! Pomijam fakt, że 80% Pana stwierdzeń, czego to Pani Aleksandra nie powiedziała Pani Natalii jest Pana wyobraźnią i kłamstwem. Oczernianie ludzi publicznie jest karalne i niemoralne. Tak jak napisałem wcześniej, zapraszam np,. do Teatru Rampa, ciekawy jestem czy zorganizowałby Państwu spektakl za 250zł?

Komentarz został ukrytyrozwiń
marek krauss
  • marek krauss
  • 20.11.2011 08:16

dziękuję za ostry komentarz , ale pański komentarz jest bez sensu , po pierwsze - pierwszym sukcesem jest to że jej wiersze
powędrowały do Austrii Norwegii oraz prawie na całą Polskę , drugi sukces jest pierwszą poetką na świecie której wiersz znalazł się na dyplomie dla uczniów biorących udział w warsztacie malarskim w dziedzinie sztuki ART - BRUT prowadzonym przez Warszawskiego Nikifora , moja żona non stop jest zapraszana na różne spotkania poetyckie , organizatorka powinna siedzieć cicho ponieważ wzięła pieniądze za debiut ,pomimo że klub sponsorował tę salę , a prawdziwa krytyka to ocena widzów a widzowie usłyszeli po urywane wiersze bo deklamatorce się nie chciało przeczytać ich w całości z powodu zwykłego niedbalstwa chociaż miała je przekazane do recytacji odpowiednio wcześnie by je dobrze zaprezentować ,publiczności a co do agenta to już jej sprawa . a sprawy za kulisowe powinny dotyczyć tylko przygotowania ,ale to Pani Aleksandra pierwsza zaatakowała słownie ze zwykłej niechęci mą żonę ja to przekazałem na światło dziennie żeby to było ostrzeżeniem dla wszystkich osób którzy atakują z powodu problemów osobistych .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wincent
  • Wincent
  • 19.11.2011 15:04

W takim razie tym bardziej proponowalbym zmiane agenta artystycznego. Dobry agent wiedzialby jak poradzic sobie w tej sprawie. I z pewnoscia odwiodl by Pania od niszczacego pomyslu napisania tego artykulu. Moje slowa nie sa po to by Pani sprawic przykrosc. Rozumiem rowniez, ze musiala ta krytyka bardzo zabolec. Jednak obiektywnie oceniajac zwyczajnie malo eleganckim jest zalatwianie spraw w taki sposob. To co dzieje sie za kulisami powinno tam pozostac. Pisze Pani o niepelnosprawnosci. Mysle, ze nie jest ona taryfa ulgowa jesli chodzi o tworzenie Sztuki. Kazdy artysta powinien dawac z siebie wszystko, a nawet wiecej. I krytyke (nawet najbardziej bolesna) przekuwac w osobisty sukces! Pani wieresze sprawily radosc wielu ludziom i dzieki organizatorce udalo sie Pani dotrzec do ludzi. Bez wzgledu na okolicznosci to ogromnie pozytywne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
natalia pietrzak krauss
  • natalia pietrzak krauss
  • 18.11.2011 21:06

Moj mąż napisał prawdę robiąc to w mej obecności stając w obronie mojej oraz wszystkich ludzi niepełnosprawnych którzy sa wrażliwi na piękno świata pozostając jednocześnie istotami bezbronnymi nie mogącymi się obronić przed bezdusznością oraz brakiem szacunku i zrozumienia krytyka jest potrzebna i pożyteczna po warunkiem że wynika prosto z serca i z rozsądku a nie z powodu własnych frustracji i potrzeby wyżycia się na kimś kto akurat był pod ręką żądanie usunięcia tego artykułu będzie dowodem na to że miałam rację oraz świadczy o tym że krytykujący go są nie obiektywni gdyż nie słyszeli mojej rozmowy telefonicznej z oryganizatorką mojego debiutu poetyckiego i nie wiedzą że krytyka krytyce nierówna

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ania
  • Ania
  • 18.11.2011 17:40

Przykre jest, że wyrządził Pan tym artykułem największą szkodę, nie organizatorom, a własnej żonie.
Przekuł Pan prawdopodobnie jej ważny dzień w klęskę. Powinien się Pan wstydzić takich artykułów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wincent
  • Wincent
  • 18.11.2011 17:36

Bardzo przykro czyta sie takie artykuly. Wiele osob w zyciu spotyka sie z krytyka. Pan jako artysta powinien o tym wiedziec. Krytyka ksztaltuje artyste, jest niezbedna do funkcjonowania i sprawia ze moze stac sie jeszcze lepszym. Ktos kto tego nie ma dystansu powinien w ogole nie brac pod uwage pokazywania swojej sztuki.
Dalece nieprofesjonale jest tez opisywanie kulisow projektu. - wszedzie w swiecie taki artykul zamknal by wiele drzwi i mozliwosci. Ten artykul bardzo zaszkodzi poetce i nalezalo by go zwyczajnie usunac zanim przeczyta go wiecej osob. Przykro, ze autor kierowal sie nie dobrem zony, a emocjami!!!
Wielki minus za postawe i brak profesjonalizmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie zapomniałem o tym , tylko chodziło mi o słowa które pani aleksandra w jej obecnosci wymieniła uderzając nimi prosto sercie , kazda osoba która rozunie co to jest prawdziwa sztuka , wie doskonale że kazdy ma inną wrazliwosc i inne sporzenie na swiat i nikt nie prawa narzucać swojego sposobu myslenia i techniki pisania własnych wierszy drugiej osobie, a reszty nie będę komentował pomimo,że kilka osób z pośród obecnej na spektaklu pubbliczności zwróciło mi uwagę na niezbyt staranne ich zdaniem przekazanie prezentowanych wierszy

Komentarz został ukrytyrozwiń
Łukasz
  • Łukasz
  • 17.11.2011 17:08

Zapomniał Pan dodać że Teatr który zorganizował wieczór poetycki Don Kichotki pracował nad tym spektaklem bardzo ciężko. Zapomniał Pan również dodać, że spektakl się podobał. A także, że ten tłum młodzieży zaprosiła sama organizatorka Pani Aleksandra.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.