Facebook Google+ Twitter

Snooker – gra (nie tylko) dla dżentelmenów

Popularny, barowy bilard idzie w odstawkę, a jego miejsce zajmuje elegancki snooker. Dotychczas podkarpaccy fani tego sportu mogli jedynie przyglądać się jak grają inni. Od 1 października br., dzięki zapałowi i pasji braci Szpechtów, wszyscy miłośnicy snookera mogą praktycznie wykorzystać nabytą wiedzę teoretyczną i na własnej skórze przekonać się, że w tej grze nie ma łatwych zagrań.

klub snookerowy / Fot. Maciek BańborChoć za ojczyznę snookera uznaje się Wielką Brytanię to pierwszą partię rozegrano w Jubbulpore w Indiach na przełomie XIX i XX wieku. Początkowo grano tylko bilami czerwonymi, dopiero później wprowadzono kolorowe. Pierwszym surowcem, z którego je wyrabiano była kość słoniowa, ale ze względu na jej ochronę, zmieniono ją na żywicę syntetyczną.

Kiedy podejdziemy do stołu pierwszy raz wydaje się, że gra podobna jest do bilarda. Istotnie - jest stół, kije i bile, które należy umieścić w 6 kieszeniach. Jednak na tym podobieństwa się kończą, gdyż w snookerze obowiązują zupełnie inne zasady gry i sposób zachowania zawodników. Oglądając mistrzostwa w snookera możemy odnieść wrażenie, że jest to gra tylko dla elit. Otoczona mdłym światłem sala pełna milczących widzów, zawodnicy w nadzwyczaj eleganckich strojach, fair play i wręcz królewskie maniery. Wbrew tym utartym turniejowym zasadom jest to wciągająca, wręcz uzależniająca rozgrywka dla każdego. Poparciem tych słów jest pierwszy na Podkarpaciu klub snookerowy „Snooker House”, który założyli bracia Grzegorz i Robert Szpechtowie. Klub znajduje się w Rzeszowie przy ulicy Rejtana 9.właściciele klubu / Fot. Grzegorz Garczyński

Na drzwiach wejściowych widzimy naklejkę-komunikat, który jednoznacznie daje do zrozumienia, że w klubie można swobodnie oddychać nie narażając swoich dróg oddechowych na działanie papierosowego dymu.
- W Rzeszowie mało jest klubów, pubów które zdecydowały się na bezdyskusyjny zakaz palenia. My postawiliśmy na sport, na snooker. Chcemy, aby nasi goście skupili się na grze, a nie na zapachu dymu - tłumaczą właściciele.

Jak sami przyznają, bodźcem do otwarcia klubu nie były względy finansowe. - Podstawą realizacji tego projektu było wieloletnie zamiłowanie i pasja związana ze snookerem - dodają zgodnie. Również data otwarcia klubu nie była przypadkowa, ponieważ 1 październik to początek roku akademickiego jak i pierwsze światowe turnieje. W klubie panuje przyjemny klimat. Ciemne, ciepłe kolory pokrywają ściany na których wyeksponowane są zdjęcia byłych i obecnych mistrzów, jedynie nad stołami kilka lamp mocno rozświetlających pole gry. Większość osób odwiedzających klub braci Szpechtów nie wie, że gra na stołach z tegorocznych Mistrzostw Europy, które zostały rozegrane w Lublinie.klub snookerowy / Fot. Maciek Bańbor

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oby Rzeszów odwiedził Ronnie O'Sullivan ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.