Facebook Google+ Twitter

Snooker: powrót legendy. Ronnie O’Sullivan zdobywa piąte mistrzostwo

Kiedy 7 maja 2012 roku, bezpośrednio po zdobyciu swojego czwartego tytułu mistrza świata Ronnie O’Sullivan zapowiedział rozbrat ze snookerem, lwia część kibiców pogrążyła się w żałobie.

Wielu z nich nie wyobrażało sobie sezonu bez udziału charyzmatycznego zawodnika z Essex. Jak się okazało, warto było czekać. Rakieta powrócił. I to w jakim stylu.

Snookerowy światek na chwilę wstrzymał oddech, gdy Ronnie zapowiedział konferencję prasową na koniec lutego w celu ogłoszenia decyzji odnośnie ewentualnego startu w tegorocznych mistrzostwach świata. Większość nie spodziewała się rychłego powrotu Anglika do stołu. Decyzja była jednak zgoła odmienna. O’Sullivan zdecydował się podjąć obrony wywalczonego rok wcześniej tytułu. Sympatycy snookera odetchnęli z ulgą. Eksperci byli zgodni: jeśli ktokolwiek jest w stanie po roku przerwy zwyciężyć ponownie w Crucible Theatre, jest to właśnie Ronnie O’Sullivan. Forma Rakiety pozostawała jedną wielką niewiadomą.

W pierwszej rundzie Ronnie bez problemów odprawił z kwitkiem Marcusa Campbella. W meczu granym do 10 wygranych frejmów, pozwolił Szkotowi ugrać zaledwie 4 partie. Popularny O’Sa formą nie zachwycił, ale nie musiał też specjalnie się wysilać, gdyż Szkot stosunkowo nisko zawiesił poprzeczkę. Prawdziwy test miał nadejść w kolejnym spotkaniu. W 2 rundzie na Rakietę czekał Ali Carter. Mieliśmy zatem powtórkę zeszłorocznego finału. Kapitanowi nie udało się pokonać Ronniego jeszcze nigdy w dotychczasowych 12 pojedynkach i niewiele wskazywało na to, iż sytuacja ta ulegnie zmianie, choć wicemistrz świata zawitał do Sheffield w przyzwoitej dyspozycji. Na O’Sullivana to nie wystarczyło. Starszy z Anglików kontrolował przebieg meczu na całym jego dystansie i spokojnie awansował do ćwierćfinału z wynikiem 13-8. Niespodziewanym rywalem Ronniego w walce o najlepszą czwórkę był Stuart Bingham. Kibice oglądnęli jedno z najbardziej jednostronnych widowisk w tegorocznych Mistrzostwach Świata, zakończone wygraną O’Sullivana 13-4.

Ronnie nie byłby jednak sobą, gdyby w międzyczasie nie dostarczył kibicom sporej dawki kontrowersji. Przed półfinałowym, hitowo zapowiadającym się starciem z największą nadzieją młodego pokolenia, Juddem Trumpem, 37-letni Anglik stwierdził w wywiadzie, iż wrócił do snookera tylko i wyłącznie ze względu na pieniądze. „Dobrze być w półfinale, ale tak naprawdę wcale nie tęskniłem za powrotem do stołu. Nie miałem pieniędzy, aby opłacić szkołę dla dzieci, dlatego zdecydowałem się wziąć udział w mistrzostwach. Snooker nie jest już dla mnie. To może być mój ostatni wielki turniej” – wypalił bez ogródek O’Sullivan. W kulisach zawrzało. Głos zabrał również Steve Davis. Były 6-krotny Mistrz Świata, stwierdził, iż „niektóre wypowiedzi O’Sullivana są pozbawione szacunku dla snookera”.

Atmosfera przed półfinałem była niezwykle napięta. Ronnie po raz kolejny pokazał błysk geniuszu, ogrywając młodszego Anglika w stosunku 17-11. W ostatniej sesji Rakieta ponownie zadbał o odpowiednią temperaturę. Najpierw w trakcie pobytu Trumpa przy stole powiedział, iż „chce iść do domu”, a następnie został upomniany przez sędzinę MichaelęTabb za wykonywanie „obscenicznych gestów” (kamera tychże nie wychwyciła, ale miały podobno związek z kijem postawionym między nogami O’Sullivana).

W finale Ronnie mierzył się z Barrym Hawkinsem. Skazywany na pożarcie 34-latek przed długi czas stawiał dzielny opór. W końcu uległ jednak pod naporem Rakiety 18-12 i piąte zwycięstwo O’Sullivana w Crucible stało się faktem. Na obronę tytułu czekaliśmy 17 lat. Po raz ostatni sztuki tej dokonał w 1996 roku Stephen Hendry. Ronnie pobił ponadto jeszcze jeden z rekordów Szkota, wbijając w finale 6 brejków stupunktowych (o 1 więcej niż Hendry). W trakcie całego turnieju O’Sullivan tylko raz musiał gonić wynik (w finale przegrywał 2-3).

Ronnie ponownie pokazał wszystko to, za co kochają go kibice na całym świecie. Zaprezentował snooker nie z tej planety. Czy jeszcze kiedykolwiek zobaczymy go przy stole? Na to pytanie być może i on sam nie zna obecnie odpowiedzi. Miejmy nadzieję, że tak się stanie, gdyż w innym razie ten piękny sport straci swojego geniusza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.