
Wczoraj Światowa Federacja Snookera (WSA) ogłosiła, że przez najbliższe trzy sezony głównym sponsorem turnieju będzie firma Maplin Electronics. UK Championship to, po Mistrzostwach Świata, najbardziej prestiżowe zawody w snookerowym kalendarzu. Nic dziwnego, bo gra toczy się o bardzo wysoką stawkę - wysokie nagrody pieniężne (w poprzednim sezonie pula wynosiła 500 tys. funtów) oraz wyjątkowo dużo punktów rankingowych.
UK Championship rozgrywany jest tradycyjnym dla snookera systemem pucharowym, tzn. przegrywający odpada. W pierwszej rundzie zagra 48 zawodnków - 32 z czołówki rankingu oraz szesnastu, którzy przebrnęli przez eliminacje. A nie była to droga łatwa. W kwalifikacjach odpadli m. in. Jimmy White, zdobywca dziesięciu tytułów rankingowych oraz
młody Anglik Jamie Cope, niespodziewany finalista poprzedniego turnieju - Grand Prix.
W pierwszej rundzie trudno spodziewać się emocjonujących pojedynków, bowiem w każdej parze można dość łatwo wytypować zwycięzcę. Choć oczywiście w snookerze, jak w każdej dyscyplinie, zdarzają się niespodzianki. Z ciekawszych spotkań warto wymienić pojedynek Marka Selby’ego z Johnem Parrotem oraz Marco Fu z Gerardem Greenem.
Podczas tegorocznego UK Championship zobaczymy też dwóch debiutujących… sędziów. Po raz pierwszy turniej rankingowy sędziować będą Belg Oliver Marteel oraz Holender Jean-Pierre van Vlerken.
Turniej UK Championship pierwszy raz rozegrano w 1977 roku, a jego zwycięzcą był Patsy Fagan, który z finale pokonał Douga Mountjoya. Rok temu zwyciężył Chińczyk Ding Junhui, pokonując w finale sześciokrotnego mistrza świata, Steve’a Davisa 10:6. W tym sezonie bukmacherzy największe szanse dają, tradycyjnie, Ronniemu O’Sullivanowi, a także Szkotowi Johnowi Higginsowi i Ding Junhui’owi. Czy Chińczykowi uda się obronić pierwszy w karierze tytuł rankingowy, przekonamy się w niedzielę 17 grudnia.