Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

47349 miejsce

Dział: Komputery

Ocena: 47pkt

Oceń:

Sobota w sieci


Jest sobota, piękny ciepły wieczór. Siedzę w necie. Odpalam komunikator. Na mojej liście kontaktów 29 dostępnych osób. Nie muszę wychodzić, by wiedzieć, co u nich - widzę opisy.

Sobota w sieci/fot.redRozmówca 1 - zaraz wracam - Polityka ekonomiczna pn. 8:00

Rozmówca 1 przoduje na mojej liście w opisach rzeczywistości. Zwykle wiem, co akurat robi, nad czym pracuje, kiedy będzie. Tym razem, jak mi wyjaśnia, jego opis dotyczy poniedziałkowego egzaminu, do którego rozmówca 1 właśnie się przygotowuje, oglądając jednocześnie mecz i siedząc w sieci. Rozmowa jest krótka i konkretna – rozmówca 1 przecież właśnie się uczy i ogląda mecz... Pytam dalej.

Rozmówca 2 - dostępny - kce poniedziałek juz :]

- Ponieważ moja pani jest w pracy i za nią tęsknię - tak mój Rozmówca numer 2 tłumaczy ten dość rzadko spotykany w soboty opis. - Niestety zobaczę sie z nią dopiero w poniedziałek. Zapierdalam jak dziki osioł żeby związać koniec z końcem we wszystkich projektach nad jakimi pracuje.
Rozmówca numer 2 zdradza, że jest jak zawsze zadowolony z soboty przed komputerem - w końcu spędzam 14h na dobę przed maszyną bo jestem maniakalnym programistą i pracoholikiem, i z racji tej ze nie ma mojej pani z która bym gdzieś wyszedł (co oczywiście bardziej lubię niż pracę) to pozostaje mi praca bo po knajpach szlajać sie nie będę ;]

Ponieważ Rozmówca numer 2 niechcący wkleja mi fragment kodu, wnioskuję, że naprawdę pracuje... Pytam jeszcze, po co komunikuje coś innym w opisie. - Ponieważ zawsze sie znajdzie ktoś (np. Ty teraz) co sie do takowego opisu dowali w jakiś sposób i zazwyczaj coś śmiesznego z tego wychodzi hehe - innymi słowy w jakiś sposób prowokuje innych.

Rozmówca 3 – zaraz wracam - BABILON 3 km

- Co robię w domu w sobotę o godzinie 19:16? Próbuję uczyć się na egzaminy poprawkowe, przeglądam fora w poszukiwaniu używanego Powerbooka G4, słucham muzyki... dlaczego BABILON 3 km? Rozbawiło mnie zdjęcie w Przekroju przedstawiające znak drogowy z takim napisem - opowiada zaprzyjaźniony Rozmówca numer 3.
Jak można sie uczyć siedząc w sieci? - pytam zatem, wspominając czasy gdy sama spędzałam soboty nad książkami - hahah, w tym jest sedno: ucieczka od nauki, iluzja, zapomnienie – odpowiada Rozmówca numer 3 - że niby coś się robi innego niż.. Wolałbym robić coś konkretnego, jeśli przed komputerem to cos kreatywnego, np praca. Jeśli nie: wolałbym wyjść gdzieś, ale do tego najlepiej mieć wspólnych znajomych, a w Poznaniu jest o nich ciężko. Jeśli człowiek nie ma co robić i jakoś chce zabić czas, to lepsze od piwa jest siedzenie przed kompem, ale niektórzy łącza te dwie opcje.
Po co ci opis – pytam Rozmówcę numer 3, z obawą że niewielu zna prawdziwy sens tego Babilonu – co chcesz zakomunikować ludziom? Rozmówca numer 3 znów się śmieje - bardziej zakomunikować o czymś co mnie rozbawiło, patrzcie ludzie to jest śmieszne moim zdaniem, hahahha, bez sensu, śmierć opisom – kończy Rozmówca numer 3 i przechodzi w stan niewidoczny lub niedostępny...

Rozmówczyni numer 4 – zaraz wracam - red wine, red hair, red red love :)

- Odpoczywam po całym tygodniu pracy - mówi moja Rozmówczyni numer 4 - i po wczorajszej imprezie, a opis to to co lubię. Nie interesuje mnie to, czy ludzie opis rozumieją, każdy rozumie go tak jak chce. W pewnym więc sensie Twój opis jest dla Ciebie?- pytam – tak, może ktoś, kto mnie dobrze zna domyśli sie, że mam rude włosy, lubię czerwone wino i jestem szczęśliwie zakochana....a tak to tylko taki opis dla opisu...

Wybierasz się gdzieś dziś? czy po prostu spędzasz wieczór w domu, w sieci? - kontynuuje przeszkadzanie w odpoczywaniu. - Nie, nie wybieram sie, wczoraj byłam w kinie i zaliczyłam kilka knajpek krakowskich, jestem spłukana a poza tym zmęczona wiec mam ochotę poleniuchować przed tv. Nie nie wiem, czy to takie spędzanie w sieci wieczoru, mam włączony komputer, tak z przyzwyczajenia...

Rozmówca numer 5 – dostępny – być jak ZBYSZEK

Mój piąty Rozmówca należy do moich ulubionych postaci, także ze względu na swoje opisy. Pytam zatem, co robi w sieci w sobotę wieczorem... Po chwili milczenia dostaję długi tekst:
- sobotni wieczór w sieci spędzam bo :
- nie spędzam jej na wsi (żona wyjechała, kumple wyjechali, znajomi wyemigrowali - więc nawet nie mam z kim spędzić jej za miastem przy tradycyjnym grillu i piwku a tak pewnie by się stało zważywszy na ładną jesienną aurę wiec miast sie nudzić wybrałem komputer
- nie spędzam jej na mieście gdyż nie widzę sensu chodzenia po pubach, lokalach itp. tym bardziej że: (żona wyjechała, kumple wyjechali, znajomi wyemigrowali) - wybieram komputer przy którym tez sie mogę napić
- nie spędzam jej w kinie bo nic ciekawego nie ma - sam amerykański odmóżdżony szrot - wybieram komputer - zawsze mogę zassać film który mi sie podoba i go sobie odpalić- może trochę banalna odpowiedz ale coś w tym jest
- nie spędzam soboty w klubie bo nic interesującego nie ma w tym smutnym mieście - wybieram komputer - na którym mam muzykę klubową jaką tylko zachcę
- nie ma fajnych koncertów - wybieram komputer
- nie siedzę przed tv bo dość mam kolejnych amerykańskich gniotów przeplatanych newsami o aferach w kaczorlandzie - wybieram komputer
- Gadu Gadu / Skajp - wybieram gadu gadu czy skype bo mogę sobie walnąć pogawędkę ze znajomymi którzy myślą podobnie jak ja w punktach opisanych powyżej i tez wybrali komputer...
Starczy? wiem ze tak z dupy to napisane ale dopiero wejszłem, i nie chce mi sie myśleć poza tym bo mam strasznego kaca po wódce.

Uśmiecham się przez komunikator do mojego rozmówcy numer 5 i pytam jeszcze o opis.

- Śmialiśmy sie z kumplem na temat jednego muzyka, później wpisałem opis BYĆ JAK ten właśnie muzyk i dalej poszło; być jak Paris Hilton , jak Bruce Willis itp. pierdoły...wyobraź sobie, że co poniektórzy nawet naśladują i tez walą sobie takie opisy, co za bezsens. Ten opis kieruje cię do linka w którym masz kowalek Comy o Zbyszku który skoczył z okna... może ja tez chciałbym być jak Zbyszek który skoczył z okna, depresja poalkoholowa :) - kończy mój Rozmówca numer 5.

Epilog – Rozmówca numer 6 – zaraz wracam - [...]
- Oj, musiałbym się długo zastanowić nad wypowiedzią, Gadam z kilkoma osobami, więc teraz nie ma szans...

PS. Pisownia oryginalna. Rozmówca numer 5 rządzi :)

DP

Zobacz także:

Oliwia Piotrowska OFFline profil autora

Autor: Oliwia Piotrowska

Napisz do autora

Artykuły (75) Galerie (1) Średnia ocen (4.47)

Wiek: 33 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarka Obywatelska 2006 wg internautów, obecnie na w24 nieaktywna.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Joanna Bogdanowicz 18.09.2006 20:37

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 36

prawie jak Zbyszek, prawie robi wielką różnicę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Kot 17.09.2006 08:01

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 35

Podoba mi się argumentacja rozmówcy numer 5. Jest szczera i dosyć sensowna ;) Tak naprawdę chyba niewielu potrafi określić dlaczego spędzają sobotni wieczór w sieci. Zazwyczaj odpowiedź brzmi "a co mam innego do roboty?" No cóż, takie czasy. Komputer na stres, komputer na samotność, komputer na nudę... Świetny artykuł, pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Kowalska 17.09.2006 00:58

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 32

Jest noc z soboty na niedzielę, właśnie skończyłam grać w brydża. Zaglądam do poczty emailowej w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, które zadałam "grupie reprezentatywnej" z w24:) - czy pisanie na tym portalu to tylko zabawa? Prawie wszyscy mi odpowiedzieli, prawie ... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.