Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

183310 miejsce

Sobota w sieci

Jest sobota, piękny ciepły wieczór. Siedzę w necie. Odpalam komunikator. Na mojej liście kontaktów 29 dostępnych osób. Nie muszę wychodzić, by wiedzieć, co u nich - widzę opisy.

Sobota w sieci/fot.redRozmówca 1 - zaraz wracam - Polityka ekonomiczna pn. 8:00

Rozmówca 1 przoduje na mojej liście w opisach rzeczywistości. Zwykle wiem, co akurat robi, nad czym pracuje, kiedy będzie. Tym razem, jak mi wyjaśnia, jego opis dotyczy poniedziałkowego egzaminu, do którego rozmówca 1 właśnie się przygotowuje, oglądając jednocześnie mecz i siedząc w sieci. Rozmowa jest krótka i konkretna – rozmówca 1 przecież właśnie się uczy i ogląda mecz... Pytam dalej.

Rozmówca 2 - dostępny - kce poniedziałek juz :]

- Ponieważ moja pani jest w pracy i za nią tęsknię - tak mój Rozmówca numer 2 tłumaczy ten dość rzadko spotykany w soboty opis. - Niestety zobaczę sie z nią dopiero w poniedziałek. Zapierdalam jak dziki osioł żeby związać koniec z końcem we wszystkich projektach nad jakimi pracuje.
Rozmówca numer 2 zdradza, że jest jak zawsze zadowolony z soboty przed komputerem - w końcu spędzam 14h na dobę przed maszyną bo jestem maniakalnym programistą i pracoholikiem, i z racji tej ze nie ma mojej pani z która bym gdzieś wyszedł (co oczywiście bardziej lubię niż pracę) to pozostaje mi praca bo po knajpach szlajać sie nie będę ;]

Ponieważ Rozmówca numer 2 niechcący wkleja mi fragment kodu, wnioskuję, że naprawdę pracuje... Pytam jeszcze, po co komunikuje coś innym w opisie. - Ponieważ zawsze sie znajdzie ktoś (np. Ty teraz) co sie do takowego opisu dowali w jakiś sposób i zazwyczaj coś śmiesznego z tego wychodzi hehe - innymi słowy w jakiś sposób prowokuje innych.

Rozmówca 3 – zaraz wracam - BABILON 3 km

- Co robię w domu w sobotę o godzinie 19:16? Próbuję uczyć się na egzaminy poprawkowe, przeglądam fora w poszukiwaniu używanego Powerbooka G4, słucham muzyki... dlaczego BABILON 3 km? Rozbawiło mnie zdjęcie w Przekroju przedstawiające znak drogowy z takim napisem - opowiada zaprzyjaźniony Rozmówca numer 3.
Jak można sie uczyć siedząc w sieci? - pytam zatem, wspominając czasy gdy sama spędzałam soboty nad książkami - hahah, w tym jest sedno: ucieczka od nauki, iluzja, zapomnienie – odpowiada Rozmówca numer 3 - że niby coś się robi innego niż.. Wolałbym robić coś konkretnego, jeśli przed komputerem to cos kreatywnego, np praca. Jeśli nie: wolałbym wyjść gdzieś, ale do tego najlepiej mieć wspólnych znajomych, a w Poznaniu jest o nich ciężko. Jeśli człowiek nie ma co robić i jakoś chce zabić czas, to lepsze od piwa jest siedzenie przed kompem, ale niektórzy łącza te dwie opcje.
Po co ci opis – pytam Rozmówcę numer 3, z obawą że niewielu zna prawdziwy sens tego Babilonu – co chcesz zakomunikować ludziom? Rozmówca numer 3 znów się śmieje - bardziej zakomunikować o czymś co mnie rozbawiło, patrzcie ludzie to jest śmieszne moim zdaniem, hahahha, bez sensu, śmierć opisom – kończy Rozmówca numer 3 i przechodzi w stan niewidoczny lub niedostępny...

Rozmówczyni numer 4 – zaraz wracam - red wine, red hair, red red love :)

- Odpoczywam po całym tygodniu pracy - mówi moja Rozmówczyni numer 4 - i po wczorajszej imprezie, a opis to to co lubię. Nie interesuje mnie to, czy ludzie opis rozumieją, każdy rozumie go tak jak chce. W pewnym więc sensie Twój opis jest dla Ciebie?- pytam – tak, może ktoś, kto mnie dobrze zna domyśli sie, że mam rude włosy, lubię czerwone wino i jestem szczęśliwie zakochana....a tak to tylko taki opis dla opisu...

Wybierasz się gdzieś dziś? czy po prostu spędzasz wieczór w domu, w sieci? - kontynuuje przeszkadzanie w odpoczywaniu. - Nie, nie wybieram sie, wczoraj byłam w kinie i zaliczyłam kilka knajpek krakowskich, jestem spłukana a poza tym zmęczona wiec mam ochotę poleniuchować przed tv. Nie nie wiem, czy to takie spędzanie w sieci wieczoru, mam włączony komputer, tak z przyzwyczajenia...

Rozmówca numer 5 – dostępny – być jak ZBYSZEK

Mój piąty Rozmówca należy do moich ulubionych postaci, także ze względu na swoje opisy. Pytam zatem, co robi w sieci w sobotę wieczorem... Po chwili milczenia dostaję długi tekst:
- sobotni wieczór w sieci spędzam bo :
- nie spędzam jej na wsi (żona wyjechała, kumple wyjechali, znajomi wyemigrowali - więc nawet nie mam z kim spędzić jej za miastem przy tradycyjnym grillu i piwku a tak pewnie by się stało zważywszy na ładną jesienną aurę wiec miast sie nudzić wybrałem komputer
- nie spędzam jej na mieście gdyż nie widzę sensu chodzenia po pubach, lokalach itp. tym bardziej że: (żona wyjechała, kumple wyjechali, znajomi wyemigrowali) - wybieram komputer przy którym tez sie mogę napić
- nie spędzam jej w kinie bo nic ciekawego nie ma - sam amerykański odmóżdżony szrot - wybieram komputer - zawsze mogę zassać film który mi sie podoba i go sobie odpalić- może trochę banalna odpowiedz ale coś w tym jest
- nie spędzam soboty w klubie bo nic interesującego nie ma w tym smutnym mieście - wybieram komputer - na którym mam muzykę klubową jaką tylko zachcę
- nie ma fajnych koncertów - wybieram komputer
- nie siedzę przed tv bo dość mam kolejnych amerykańskich gniotów przeplatanych newsami o aferach w kaczorlandzie - wybieram komputer
- Gadu Gadu / Skajp - wybieram gadu gadu czy skype bo mogę sobie walnąć pogawędkę ze znajomymi którzy myślą podobnie jak ja w punktach opisanych powyżej i tez wybrali komputer...
Starczy? wiem ze tak z dupy to napisane ale dopiero wejszłem, i nie chce mi sie myśleć poza tym bo mam strasznego kaca po wódce.

Uśmiecham się przez komunikator do mojego rozmówcy numer 5 i pytam jeszcze o opis.

- Śmialiśmy sie z kumplem na temat jednego muzyka, później wpisałem opis BYĆ JAK ten właśnie muzyk i dalej poszło; być jak Paris Hilton , jak Bruce Willis itp. pierdoły...wyobraź sobie, że co poniektórzy nawet naśladują i tez walą sobie takie opisy, co za bezsens. Ten opis kieruje cię do linka w którym masz kowalek Comy o Zbyszku który skoczył z okna... może ja tez chciałbym być jak Zbyszek który skoczył z okna, depresja poalkoholowa :) - kończy mój Rozmówca numer 5.

Epilog – Rozmówca numer 6 – zaraz wracam - [...]
- Oj, musiałbym się długo zastanowić nad wypowiedzią, Gadam z kilkoma osobami, więc teraz nie ma szans...

PS. Pisownia oryginalna. Rozmówca numer 5 rządzi :)

DP

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

prawie jak Zbyszek, prawie robi wielką różnicę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podoba mi się argumentacja rozmówcy numer 5. Jest szczera i dosyć sensowna ;) Tak naprawdę chyba niewielu potrafi określić dlaczego spędzają sobotni wieczór w sieci. Zazwyczaj odpowiedź brzmi "a co mam innego do roboty?" No cóż, takie czasy. Komputer na stres, komputer na samotność, komputer na nudę... Świetny artykuł, pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest noc z soboty na niedzielę, właśnie skończyłam grać w brydża. Zaglądam do poczty emailowej w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, które zadałam "grupie reprezentatywnej" z w24:) - czy pisanie na tym portalu to tylko zabawa? Prawie wszyscy mi odpowiedzieli, prawie ... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.