Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38030 miejsce

Soczi: Będzie medal Justyny Kowalczyk w jej koronnej konkurencji?

13 lutego to dopiero szósty dzień rywalizacji w Soczi, a polscy kibice już będą mieli jedną z największych dawek emocji. Po godz. 11 - w swojej koronnej konkurencji - będzie bowiem startować wybitna sportsmenka - Justyna Kowalczyk!

Justyna Kowalczyk (Polska) / Fot. PAP/Grzegorz MomotBieg indywidualny na 10 km stylem klasycznym będzie trzecią konkurencją w biegach narciarskich kobiet podczas XXII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Na liście startowej znajdują się nazwiska siedemdziesięciu sześciu zawodniczek, w tym trzech Polek: Pauliny Maciuszek, Justyny Kowalczyk i Kornelii Kubińskiej. Faworytek do podium jest jednak tylko kilka.

Jeszcze niemal miesiąc temu główną pretendentką do tytułu mistrzyni olimpijskiej była "Polska Królowa Zimy, Śniegu i Nart". Do tego czasu Justyna Kowalczyk nie przegrała bowiem żadnego biegu na 10 km krokiem klasycznym ze startu indywidualnego, licząc od pamiętnej rywalizacji z Norweżką Marit Bjoergen 28 lutego 2011 r. na mistrzostwach świata w Oslo, gdzie do złotego medalu zabrakło jej tylko 4,1 s.

Jednak na trzy tygodnie przed najważniejszą imprezą w sezonie mieszkanka Kasiny Wielkiej doznała kontuzji lewej stopy, która wydawała się być tylko bardzo mocnym stłuczeniem. Przez to podczas próby generalnej 1 lutego br. w Dobbiaco w swojej koronnej konkurencji Polka uplasowała się dopiero na piątej pozycji, co było jej najgorszym występem w biegu indywidualnym na 10 km stylem klasycznym pierwszy raz od zawodów Pucharu Świata 29 listopada 2009 r. w Kuusamo.

Jak się okazało kilka dni temu kontuzja jest poważniejsza niż przypuszczano. Justyna Kowalczyk ma bowiem złamaną piątą kość lewego śródstopia. Dzięki tej wiedzy należy inaczej patrzeć na jej rezultat we wspomnianych zawodach we Włoszech, gdzie biegła bez leków przeciwbólowych i w dodatku na słabych nartach. Mimo że doznała porażki, przekonała się, że jest w stanie rywalizować w Soczi o wysokie cele. Wprawdzie ze zwycięską Marit Bjoergen przegrała aż o 47,2 s, ale z trzecią Szwedką Charlotte Kallą i drugą Norweżką Therese Johaug tylko odpowiednio o 4,3 i 8,5 s.

Stanisław Szymanik, członek komisji medycznej Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, który w Rosji jest lekarzem polskiej multimedalistki olimpijskiej i mistrzostw świata jest przekonany, że może ona trenować i startować na igrzyskach, ponieważ nie robi sobie krzywdy. Oczywiście na czas treningu, testowania nart i samego startu konieczne jest zastosowanie odpowiednich blokad bólowych, ale u tak wybitnej sportsmenki, która w okresie przygotowawczym do sezonu musi przezwyciężać własne granice, taki ból, z jakim boryka się obecnie nie jest niczym nowym.

Sama zawodniczka twierdzi, że jest w bardzo dobrej formie, a po przyjęciu leków przeciwbólowych nie odczuwa dyskomfortu spowodowanego złamaniem śródstopia i zapowiada walkę o jak najlepszy rezultat. Nie składa żadnych deklaracji, ale zapewne jej marzeniem jest piąty medal olimpijski. Jej najwierniejsi kibice życzą, aby to był drugi medal złoty. Czy jest to jednak możliwe w sytuacji posiadanej kontuzji przy jednocześnie bardzo dobrej dyspozycji rywalek? Okaże się w czwartek między godz. 11 a 12:30, kiedy to odbędzie się rywalizacja.

W związku z powyższym eksperci i kibice biegów narciarskich są podzieleni odnośnie przewidywanych rezultatów najbardziej oczekiwanego biegu. Jedni uważają, że mimo przeciwności losu Justyna Kowalczyk zdoła wygrać. Inni twierdzą, że zwycięży Marit Bjoergen, ale Polka jest w stanie sięgnąć po medal srebrny lub brązowy. Są jednak i tacy, którzy sądzą, że podium będzie norwesko-szwedzkie - ma wygrać Bjoergen przed Johaug lub Kallą, a Kowalczyk ma być co najwyżej czwarta. Wszyscy są jednak zgodni co do tego, że Biało-czerwona da z siebie wszystko.

Nie należy zapominać, że w biegu stylem klasycznym - oprócz samej formy zawodniczki - niezwykle ważny jest stan posiadanego przez nią sprzętu oraz panujące na trasie warunki atmosferyczne. Bardzo istotne jest bowiem odpowiednie posmarowanie nart - tak, aby dobrze trzymały na podbiegach i były szybkie na zjazdach. W Soczi nie jest to łatwe, bowiem w kompleksie sportowym Laura, w którym ma miejsce rywalizacja w biegach narciarskich, panują wysokie temperatury. Przez to śnieg staje się szybko miękki i grząski, prowadząc do tworzenia się śnieżnego błota.

W trakcie samego biegu temperatura powietrza ma wynosić powyżej 20 stopni Celsjusza. W związku z tym Justyna Kowalczyk przewiduje, że bieg będzie wolniejszy niż zwykle. A jeśli chodzi o rywalizację, wszystko ma się rozstrzygnąć na ostatnich dwóch, trzech kilometrach podczas bardzo wymagającego podbiegu i na poprzedzających go agrafkach, na których jest bardzo mokry śnieg (ważna będzie w tym miejscu trasy jakość nart). Niezwykle istotna będzie też koncentracja na wszystkich zakrętach i szybkich zjazdach - tak, aby nie zaliczyć wywrotki. Tego też życzą Justynie Kowalczyk jej kibice, oraz gigantycznego zmęczenia na mecie, aby nie miała siły ruszać rękami i nogami. Oczywiście żeby to było zmęczenie szczęśliwe!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

No i wygrała z dużym zapasem czasu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest złoto :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na półmetku jest dobrze:) A niektórzy pytali po co startuje... Niby lekarze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.