Facebook Google+ Twitter

Soczi: Justyna Kowalczyk ma złamane środstopie. Ale będzie walczyć o medale

"Polska Królowa Zimy, Śniegu i Nart" ma wielowarstwowe złamanie kości śródstopia. Justyna Kowalczyk poinformowała o wynikach prześwietlenia lewej stopy na swoim Facebooku.

Justyna Kowalczyk / Fot. Mariusz MichalskiJustyna Kowalczyk pojechała na XXII Zimowe Igrzyska Olimpijskie rozgrywane w rosyjskim kurorcie Soczi z kontuzją lewej stopy. W ostatnim tygodniu przed rozpoczęciem najważniejszej imprezy sportowej w sezonie zapowiedziała, że przynajmniej do czwartku 13 lutego, czyli zmagań w swojej koronnej konkurencji (biegu indywidualnym na 10 km stylem klasycznym), nie chce poznawać wyników badań, aby się nie załamać psychicznie. Polska mistrzyni jednak w niedzielę pokazała zdjęcie rentgenowskie z diagnozą na swoim Facebooku.

Mimo problemów ze zdrowiem Justyna Kowalczyk nie zamierza rezygnować z walki o medale. Planuje wystartować w czwartek 13 lutego we wspomnianym biegu indywidualnym na 10 km stylem klasycznym oraz w sobotę 22 lutego w biegu masowym na 30 km stylem dowolnym. Prawdopodobnie będzie ją można też zobaczyć w sobotę 15 lutego podczas rywalizacji sztafetowej (4x5 km) oraz w środę 19 lutego podczas zmagań w sprincie drużynowym stylem klasycznym. Mieszkanka Kasiny Wielkiej na pewno nie weźmie udziału w sprincie stylem dowolnym, w którym walka o medale odbędzie się we wtorek 11 lutego.

W minioną sobotę w Soczi Justyna Kowalczyk zajęła szóste miejsce w skiathlonie (7,5 km stylem klasycznym + 7,5 km stylem dowolnym). Najlepsza polska biegaczka narciarska utrzymywała się w ścisłej czołówce jedynie przez połowę dystansu. Problemy zaczęły się tuż przed zmianą nart i kijków do stylu klasycznego na sprzęt do stylu dowolnego, kiedy podopieczna trenera Aleksandra Wierietielnego potknęła się o nartę Finki Aino-Kaisy Saarinen, straciła równowagę i upadła. Część trasy stylem dowolnym zaczęła ze stratą 7,4 s do liderującej wówczas Szwedki Charlotte Kalli, by na mecie zameldować się ze stratą 56,1 s do triumfatorki Norweżki Marit Bjoergen.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bartłomiej Bąk - nie było pod czym tego napisać; nikt się nad stopą Justyny nie rozwodził, a ja nie jestem sportem aż tak zainteresowana, aby wrzucać bodaj link.
Proszę spojrzeć na fotkę, o której wspominam: http://eurosport.onet.pl/soczi-2014/norweskie-media-komentuja-kontuzje-justyny-kowalczyk/yd4bl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla Justyny to ostatnie igrzyska, więc nie dziwi to że chce chociaż powalczyć. Lekarze twierdzą, że starty nie pogorszą stanu nogi.
Pani Jadwigo, szkoda że nie napisała pani swojej diagnozy wcześniej, byłaby wiarygodna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszelka cena jest promowana.
Pal licho, jeśli chodzi tylko o sam indywidualny wybór.
Ale jeśli przy tym chodzi też o propagandę "zdrowotnych" stereotypów, o zwykłe łgarstwa i dyrdymały, sprawa przestaje mieć wymiar indywidualny.

Na marginesie. Dziś ewakuowano 100 szkół na południu kraju, 2,2 tys. osób w ministerstwie, a na portalach wyżej jest o tym, jak to zniknął napis "luz w d.." z nart faceta, którego pracą są skoki na nartach.

Skok w szaleństwo mamy już za sobą dawno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widziałam zdjęcie zasiniałej i spuchniętej stopy na kilka dni przed igrzyskami.
Mając zawodowo "rentgen w oczach" byłam pewna, że jest to tzw. złamanie marszowe V kości śródstopia. To się potwierdza na zdjęciu rtg. publikowanym dzisiaj.
Bieganie na środkach przeciwbólowych może doprowadzić do większego przemieszczenia odłamów i konieczności ich operacyjnej stabilizacji na drucie; mogła by sobie odpuścić. Jestem zniesmaczona uporem zarówno pani Justyny, jak i lekarzy, którzy dopuszczają do dalszej aktywności.
Gruba przesada.... za wszelką (sportsmenki) cenę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.