Facebook Google+ Twitter

Soczi: Wypadek na torze bobslejowym

Na treningu dwójek bobslejowych doszło do wypadku, który mógł okazać się tragiczny w skutkach. Rozpędzony bob uderzył jednego z pracowników.

 / Fot. PAP/EPABobsleiści zapoznawali się z torem podczas jazdy próbnej. Nikt nie spodziewał się, że tuż przed metą, kiedy bob osiąga bardzo dużą prędkość, na torze znajdzie się jeden z pracowników. Rozpędzony bolid uderzył serwisanta, łamiąc mu nogę. Reakcja służb ratunkowych była natychmiastowa. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala helikopterem. Tam wykryto, że złamań jest kilka, ale stwierdzono też, że serwisantowi nie grozi amputacja kończyny.

To był straszny widok. Zwłaszcza że na początku nie wiedzieliśmy, co się dokładnie stało i jak poważne są obrażenia. Martwiliśmy się i czekaliśmy na wieści z kliniki. Poczuliśmy ulgę, gdy okazało się, że możemy liczyć na szczęśliwe zakończenie – powiedział Thomas Bach, przewodniczący MKOl.

Na razie nie zostało jasno powiedziane co było przyczyną wypadku. Zazwyczaj pracownicy na mecie dostają informacje, kiedy bolid wjeżdża na tor. Nie inaczej było tym razem. Według wstępnych doniesień serwisanci zostali poinformowani, że bob wyjechał na trasę.

Na torach bobslejowych do wypadków dochodzi rzadko, lecz kiedy już się to wydarzy, konsekwencje są bardzo poważne. W 2009 roku podczas treningu przed zawodami Pucharu Świata ważący 390 kg bob najechał na rosyjskie zawodniczki. W wyniku wypadku jedna z zawodniczek doznała złamania nogi oraz urazów głowy, brzucha i nerek. Historia pamięta więcej wypadków na torach saneczkowych. Na treningu przed startem w igrzyskach olimpijskich w Vancouver Gruzin Nador Kumaritaszwili wypadł z toru i uderzył w stalowy filar. Zawodnika nie udało się uratować. W Polsce też zdarzały się tego typu wypadki. W miejscowości Kluszkowice podczas zjazdu na torze saneczkowym zginęła jedna osoba.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.