Facebook Google+ Twitter

Sojusznicy Polski, czyli o tragedii Smoleńskiej inaczej

Wypowiedzi w zakresie samej tragedii Smoleńskiej jest mnóstwo, co rodak to ekspert w zakresie jej przyczyn. Osobiście w poniższym tekście chciałem zadać trochę pytań w zakresie tła i uwarunkowań tego, co się zdarzyło.

Długie lata byliśmy w sferze wpływów ZSRR, w zasadniczych sprawach byliśmy podporządkowani decyzjom w Moskwie podejmowanym. Potem po roku 1989 już jako niepodległe państwo zmieniliśmy kierunek: najpierw NATO w sferze militarnej potem UE w sferze gospodarczej i politycznej. ZSRR zniknął i pojawiła się Rosja z ponownymi aspiracjami do bycia mocarstwem globalnym. Interesy NATO i Rosji w wielu miejscach są sprzeczne, iskrzy tu i tam nieraz ostro. Nasze interesy także są często w poprzek z interesami Rosji, takie mamy położenie geograficzne i jesteśmy za dużym państwem, aby o swoje interesy zupełnie nie dbać, zatem jest i będzie taka sytuacja występować.

No i teraz my jako kraj należący do NATO i UE oraz mający sporo sprzecznych interesów używaliśmy do transportu najwyższych władz państwowych samolotów wyprodukowanych i remontowanych przez przedsiębiorstwa rosyjskie na terenie Rosji, o jakości łatwej do ustalenia na podstawie różnych opinii. Konia z rzędem temu, kto będzie mi to w stanie racjonalnie wyjaśnić. Można mówić, że to było taniej, ale w takich sprawach zawsze tabela ma przynajmniej dwie kolumny; plusy i minusy z istniejącej sytuacji. Plusy to tylko mniejsza kasa, a minusy to niestety długa lista całej reszty.

Blisko czterdziestomilionowego kraju, zaliczającego się do państw rozwiniętych, stać na wiele rzeczy, ale raptem nie stać na zakup określonego samolotu od swoich sojuszników do transportu najwyższych władz państwowych?
Mając powyższe na uwadze oraz fakt, że opcja polityczna reprezentowana przez PIS nie jest niewątpliwie ulubioną opcją władz Rosji, jak to było możliwe, że tyle osób zajmujących szereg najważniejszych w kraju stanowisk znalazło się na pokładzie jednego samolotu do tejże Rosji lecącego?

Zaraz po tragedii smoleńskiej, ja osobiście jako człowiek, który spędził większość życia w czasach poprzedniego ustroju i czasów zależności od ZSRR doskonale wiedziałem, jak będą postępować w tej sprawie Rosjanie. Dlaczego zatem niby nie wiedzieli tego decydenci o podobnym do mojego „stażu” w tamtych latach i posiadający dostęp do nieporównywalnie większej bazy informacji?

Dlaczego od dwóch lat pozwalamy, abyśmy byli w tej sprawie „chłopcem do bicia” na forum międzynarodowym? No i gdzie się podziali piewcy poprawy stosunków polsko-rosyjskich, tak bardzo aktywni po smoleńskiej tragedii? Warto chyba, aby teraz także zabrali głos.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

GpGCpvpvmLhQEm
  • GpGCpvpvmLhQEm
  • 01.05.2012 15:50

pięknie wyglądałaś! w ogf3le jesteś olśniewająca, mam dużo ulubionych serziaafk, ale Ty jesteś numerem jeden! masz cudowny nieprzesadzony styl, do tego jesteś ( z tego co zauważyłam)skromną, sympatyczną osobą. Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesf3w! Aneta

Komentarz został ukrytyrozwiń
ondo
  • ondo
  • 22.04.2012 21:12

W tej kwestii wypowiedział się dobitnie Żołnierz 20.04.1012 o godz.15:17 na tej stronie :

link

Komentarz został ukrytyrozwiń

mielismy zdolnych politykow to nam zaraz ich zaciukali

Komentarz został ukrytyrozwiń
benek
  • benek
  • 17.04.2012 08:19

czego można oczekiwać w państwie gdzie nikt za nic nie odpowiada?

Komentarz został ukrytyrozwiń

To, że prezydent jest u nas zwierzchnikiem sił zbrojnych chyba oznacza że wszyscy ci dowódcy znaleźli się tam z powodu otrzymanego rozkazu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.wprost.pl/ar/203651/Palikot-trzeba-przesluchac-Kaczynskiego-i-Sikorskiego-ws-samolotow/
"Poseł PO przypomniał, że w październiku 2006 r. MON pod kierownictwem Sikorskiego rozpoczęło procedurę przetargową na zakup samolotów do przewozu najważniejszych osób w państwie. Jak zaznaczył, po objęciu kierownictwa w MON przez Aleksandra Szczygłę przetarg na zakup maszyn został odwołany wiosną 2007 r. - kiedy premierem był Jarosław Kaczyński.

"Minister Szczygło przygotował nowe założenia zakupu floty powietrznej dla VIP-ów, które zakładały m.in. zakup aż 6 maszyn o zasięgu 8 tysięcy kilometrów. Było to niewspółmiernie dużo samolotów do możliwości i warunków polskich, o nadto kosztownej specyfikacji" - czytamy we wniosku Palikota."

Ilośc materiaów w googlach na hasło "przetargi na zakup samolotów dla polskich VIPów" zzwiera 130.000 pozycji. Do przestudiowania dla zainteresowanych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
don
  • don
  • 16.04.2012 13:14

Piszesz Pan o rzeczach oczywistych, ale niestety tylko dla ludzi myśłących choc trochę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.