Facebook Google+ Twitter

Sokrates pod Monte Cassino

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-07-24 19:47

Urządziłem sobie wczoraj przejażdżkę rowerową po Warszawie.Po kilku godzinach jazdy zatrzymałem się przy pomniku Monte Cassino, aby odpocząć. Wtedy poznałem niezwykłego człowieka.

Kiedy siadałem na ławce podszedł do mnie starszy pan ubrany w same slipy i zapytał o rok, a następnie miesiąc i dzień poddania się Niemców pod Monte Cassino. Był to dla mnie lekki szok, ponieważ jeśli nieznajoma osoba do mnie podchodzi, to zazwyczaj pyta o godzinę, bądź o drogę. Poza tym wyglądał dość dziwacznie w samych slipach i ze spalona od słońca skórą. Na moje szczęście znałem odpowiedzi na dwa pierwsze pytania i tym samym nie zbłaźniłem się. Czekałem aż nieznajomy odejdzie, ale to był dopiero początek. Zostałem zapytany o kierunek studiów, a następnie poproszony o przetłumaczenie z łaciny słów - politologia i socjologia. Miałem dużo wolnego czasu, więc zacząłem odpowiadać. W końcu takich ludzi nie spotyka się na co dzień, a przy tym byłem ciekaw do czego doprowadzi ta rozmowa, a raczej odpytywanie.

Po kilku minutach zorientowałem się, że nieznajomy posiada dużą wiedzę. Z łatwością cytował Sokratesa, Hegla i Kanta. Przywoływał też twierdzenia socjologiczne oraz geopolityczne. Z czasem tematem stały się obecna sytuacja polityczna i edukacyjna w Polsce. Stwierdził, że każdy z nas powinien być filozofem i jednocześnie specjalistą w jakiejś dziedzinie. Żalił się też,że współcześnie wygląd znaczy więcej od intelektu. Ochroniarz prędzej wpuści do muzeum dobrze ubranego "chłystka" jak się wyrazil
niż gorzej ubranego naukowca. W pewnej chwili spojrzał na zegarek, pożegnał się i odszedł.

Już w domu zacząłem się zastanawiać nad tym kogo spotkałem. Z fragmentów jego wypowiedzi mogę domniemywać, że był studentem Uniwersytetów Jagiellońskiego i Warszawskiego na wydziałach filozofii i politologii. Był to również człowiek oczytany. Chciałem zapytać go kim jest, ale jakoś nie wypadało mu przerywać, a potem odszedł tak nagle. Porównałem go sobie do Sokratesa, ponieważ niczym ten starożytny filozof zastosował metodę majeutyczną, poprzez zadawanie pytań, które mają uświadomić prawdę. Jaką? Po pierwsze, że choć zdaje mi się, iż jestem człowiekiem inteligentnym, to wciąż muszę się dużo uczyć, a i tak nigdy nie dojdę do pełni wiedzy. A po drugie, że wśród nas są nadal ludzie niezwykli, posiadający ogromną wiedzę i to w dodatku tacy, po których byśmy się tego nie spodziewali.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ale czad!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przygoda trochę wspaniała, trochę tragiczna. Dobrze, że opisana...

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ A zatem dinozaury żyją jeszcze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.