Facebook Google+ Twitter

"Solidarni 2010" chcą uczciwych wyborów

Przedstawiciele stowarzyszenia obawiają się, że w wyborach parlamentarnych w 2011 r. może dojść do fałszerstw i występują z inicjatywą "Uczciwe wybory". Na zorganizowanej przez nich manifestacji w Lublinie zaprezentowano również ideę JOW.

Co zrobić, aby zapewnić uczciwość wyborów? O tym m.in. mówiono w Lublinie na kilkusetosobowej manifestacji oraz konferencji prasowej zorganizowanej przez "Solidarnych 2010". Tymczasem znikoma grupka działaczy Ruchu Poparcia Palikota zorganizowała kontrmanifestację, na której ... zarzucała Solidarnym zajmowanie się tylko katastrofą smoleńską.

Jakkolwiek stowarzyszenie "Solidarni 2010" zostało powołane pod hasłem czterech postulatów związanych z katastrofą smoleńską, to jako świadek i uczestnik wydarzeń mogę potwierdzić, że zwolennicy byłego posła Palikota nie mają racji, gdy twierdzą, że zamyka się na inne tematy. 30 VI 2011 r. na zaproszenie "Solidarnych 2010" miałem bowiem wystąpienie na Placu Łokietka przed lubelskim ratuszem poświęcone idei jednomandatowych okręgów wyborczych. Odbyło się ono bezpośrednio po konferencji prasowej z udziałem Jana Pospieszalskiego i Ewy Stankiewicz, którzy mówili m.in. o zainicjowanej przez Solidarnych akcji "Uczciwe wybory". Przedstawiciele stowarzyszenia "Solidarni 2010" obawiają się, że w wyborach parlamentarnych w 2011 r. może dojść do fałszerstw, wskazując m.in. na dużą liczbę nieważnych głosów w ostatnich wyborach samorządowych.

W nawiązaniu do inicjatywy "Solidarnych 2010", polegającej na szukaniu mężów zaufania do komisji wyborczych, zwróciłem uwagę, że niemniej ważną kwestią od pilnowania prawidłowości liczenia głosów jest procedura zgłaszania kandydatów. Obecna procedura wyborcza do Sejmu praktycznie pozbawia obywateli biernego prawa wyborczego, uniemożliwiając samodzielne kandydowanie. Wynikiem tego są spektakularne "transfery", gdzie ludzie opuszczający jedne partie przechodzą do zupełnie innych, tak jakby nie liczyły się poglądy, a miejsce na liście wyborczej. Odnosząc się do wcześniejszej wypowiedzi Ewy Stankiewicz, która cytowała prof. Andrzeja Myca, że "my jesteśmy w stanie na tyle tej wolności wywalczyć, na ile jesteśmy w stanie ją sobie wyobrazić" powiedziałem, że w tym samym filmie jej autorstwa prof. Myc mówił również, iż jest zwolennikiem jednomandatowych okręgów wyborczych:


Poinformowałem też zebranych o przemilczanym medialnie w Polsce wyniku referendum w Wielkiej Brytanii z 5 V 2011 r., gdzie prawie 70 proc. głosujących opowiedziało się za utrzymaniem dotychczasowego systemu jednomandatowych okręgów wyborczych. Zaletą brytyjskiego systemu, gdzie z okręgu wybiera się tylko jednego posła, jest wyraźne utrudnienie fałszerstw wyborczych i publiczne liczenie głosów.

W czasie manifestacji udzieliłem także wywiadu lubelskiej telewizji internetowej ITVL jako lubelski koordynator akcji Niezależnego Zrzeszenia Studentów Jednomandatowe.pl: NZS za jednomandatowymi

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

"Śledczy badają, czy w Warszawie nie doszło do próby sfałszowania wyników wyborów prezydenckich. Jak ustalili reporterzy śledczy RMF FM, policja znalazła w bagażniku byłego komendanta policji z warszawskiej Białołęki kilkaset wypełnionych kart do głosowania z zeszłorocznych wyborów."

źródło: http://wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Czy-w-Warszawie-sfalszowano-wybory-prezydenckie-

@ Jerzy Makieła. Liczby nieważnych głosów były porównywalne.
@ edi. Każda licząca się partia powołuje swoich mężów zaufania do wyborów, więc byłoby dziwne, jakby i PiS nie poszukiwał. Akcja "Solidarnych 2010" to nie jest jednak ta sama akcja, którą robi PiS.
@ levy. To nie są argumenty merytoryczne.
@ warszawiak. Pana język świadczy o panu, a na filmie, który rozpowszechniła telewizja Polsat nie widać tego, by ten pan kogoś uderzył. Słychać za to m.in. ludzi mówiących, że kamerzysta kopie go po brzuchu, ale tej sceny też oczywiście nie widać. Nie byłem świadkiem tego zdarzenia, więc nie mogę przesądzać jak było bez wyraźnych dowodów, tak jak pan to czyni, w dodatku obrażając ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
warszawiak
  • warszawiak
  • 10.07.2011 21:04

Dzisiaj na Jasnej Górze pisobolszewicki bojownik pana rydzyka pobił dziennikarkę Polsatu tak wyglada demokracja tej sekty podobne zachowania do obejrzenia na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie więc co tu mowić o wyborach wiadomo że bedą sfałszowane to pewne

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 10.07.2011 20:58

Naiwność autora jest niewyobrażalna :)
''Pospieszalski powiedział, byłem świadkiem'' - masakra....cóż to za autorytet ? ...hehe Pospieszalski bredzi...ot prawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Krzysztof 12:45. Nic dodać, nic ująć. Pan Rafał Gdak przedstawił obraz Polski rysowany przez PiS. Jednak, chyba, coraz mniej ludzi daje się na te sztuczki nabierać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
edi
  • edi
  • 04.07.2011 21:02

Hofman zapowiedział,że PiS powoła cyt.Komanda(tak,tak to nie pomyłka)do monitorowania prawidłowego liczenia głosów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uczciwe wybory według Solidarnych 2010 = wygrana PiS (wszelkie inne warianty = oszustwo).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie, małe zadanie domowe:-) Ile było nieważnych głosów gdy PiS wygrywał?:-)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof.
  • Krzysztof.
  • 04.07.2011 17:09

Bo Jan Pośpieszalski to nic wspólnego z PiS nie ma, nie jest ich sympatykiem tylko ma do nich wrogi stosunek a sam to należy do SLD?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nieprawda. Sam byłem świadkiem, jak Jan Pospieszalski, jeden z liderów ruchu udzielał wywiadu, w którym mówił, że wybory będą uczciwe bez względu na wynik, jeśli przypilnuje się prawidłowości liczenia głosów. Żeby mieć pewność co do tej uczciwości, to trzeba pozyskać odpowiednią liczbę mężów zaufania w skali kraju.

Pospieszalski mówił też na konferencji, że były miejsca w Polsce, gdzie w wyborach do sejmików w 2010 r. stwierdzono ok. 20% nieważnych głosów, co potwierdzają dane PKW i powoływał się na incydent w Brukseli, gdzie z urny wyjęto więcej kart niż oficjalnie ich wydano. Powiedział też, że do zainicjowania akcji "uczciwe wybory" skłoniły ich relacje osób, które zasiadały w komisjach wyborczych i donosiły o różnych nieprawidłowościach, które zostały udaremnione. Tak więc problem jest poważny i tu nie chodzi tylko o PiS.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof.
  • Krzysztof.
  • 04.07.2011 12:45

PiS konsekwentnie buduje w świadomości Polaków obraz Polski jako państwa niedemokratycznego. Te wszystkie działania, które widzimy są częścią planu, w którym dążący do dyktatury prezes chce wystąpić jako "obrońca demokracji" i "uratować kraj od totalitaryzmu".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.