Facebook Google+ Twitter

Solidarność w Dzień Ziemi Palestyńskiej

Dzień Ziemi Palestyńskiej (tzw. Land Day) świętowały w tym roku 84 kraje na świecie. Coroczne obchody Land Day pomagają zwracać światu uwagę na problem izraelskiego osadnictwa oraz walkę Palestyńczyków o podstawowe prawa.

Issa Qaraqe, (L) Palestinian Authority Minister for Prisoners' Affairs, Abdou Salam Diallo, centre, Permanent Representative of Senegal to the UN in New York and Chairman of Committee on the Exercise of the Inalienable Rights of the Palestinian People. / Fot. EPA/Salvatore Di NolfONZ ustanowił 30 marca Światowym Dniem Ziemi Palestyńskiej obchodzonym dla upamiętnienia śmierci palestyńskich rolników w 1976 roku, którzy protestowali przeciwko skonfiskowaniu ich ziemi przez Izrael. Wojsko izraelskie zabiło wówczas 6 nieuzbrojonych mężczyzn, setki Palestyńczyków zostało rannych i aresztowanych. Do tegorocznych obchodów palestyńskiego Land Day można było dołączyć na dwa sposoby: przyłączając się do Światowego Marszu do Jerozolimy (tzw. Global March To Jerusalem) oraz biorąc udział w demonstracjach i happeningach organizowanych w 84 krajach na całym świecie.

Global March to Jerusalem to inicjatywa zrzeszającą aktywistów z całego świata, którzy biorąc udział w marszu, pragnęli okazać sprzeciw wobec izraelskiego osadnictwa, represjonowaniu Palestyńczyków, zaprotestować przeciwko izraelskiemu marginalizowaniu społeczności Palestyńskiej w Jerozolimie Wschodniej oraz dać zauważalny wyraz solidarności z narodem palestyńskim.

Palestyńczycy zamieszkujący Jerozolimę Wschodnią spotykają się bowiem z licznymi przeszkodami i dyskryminacją. Do najdotkliwszych utrudnień należą komplikacje w przemieszczaniu się, ograniczony dostęp do pomocy medycznej, placówek edukacyjnych, meczetów i kościołów.

Palestyńczycy z Jerozolimy Wschodniej, także Ci posiadający izraelskie obywatelstwo, nie tylko nie otrzymują pozwoleń na budowanie i rozbudowywanie własnych domów, ale zostają ich pozbawienia poprzez regularne wyburzenia, rozbiórki i wywłaszczenia. Procedery te wykonywane są przez izraelską armię za przyzwoleniem władz centralnych.

Przyłączający się do Global March To Jerusalem apelowali do władz Izraela, by kraj ten zaczął przestrzegać prawa międzynarodowego oraz by uczynił Jerozolimę miastem otwartym na żydów, muzułmanów i chrześcijan. Protestujący maszerowali zgodnie z dewizą zakończenia masowego zasiedlania Jerozolimy Wschodniej żydowskimi osadnikami.

W oficjalnym komunikacie prasowym sporządzonym przez przedstawicieli Global March To Jerusalem podkreślono: "Zarówno ONZ, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości oraz Trybunał Russella uznały, że izraelska aneksja Jerozolimy Wschodniej, będącej częścią palestyńskich terytoriów okupowanych, jest pogwałceniem prawa międzynarodowego. A systematyczne wyburzenia palestyńskich domów, rozbudowa nielegalnych izraelskich osiedli i istnienie muru separacyjnego, musi skończyć się czym prędzej."

Demonstracje i happeningi organizowane w kilkudziesięciu miastach na świecie przybierały w większości podobny charakter i polegały w głównej mierze na pikietowaniu z transparentami oraz nawoływaniu do solidarności z Palestyńczykami. Uczestnicy manifestacji dawali stanowczy wyraz sprzeciwu wobec łamaniu praw człowieka w Izraelu, okupacji Palestyny, izraelskiej polityce i blokadzie Strefy Gazy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

antysyjon
  • antysyjon
  • 08.04.2012 21:03

@Marcin W. : Po pierwsze, podaj mi proszę nazwiska i imiona tych podróżników, chętnie poczytam. Po drugie, ziemia ta, zamieszkana była od 3tys. lat przez Semitów, a jak wiadomo w ich "skład" wchodzi wiele ludów, których potomkowie żyli spokojnie do połowy XIXw., dopóki syjoniści nie wpadli na pomysł "kolonizacji" Palestyny, której nazwa powstała w II w. n.e.. Filistyni, od których pochodzi ów nazwa, ulegli "hellenizacji", tak więc nazwa dzisiejszego narodu, czyli Palestyńczycy, dotyczy wszystkich ludów, które zamieszkiwały ten region przed napadem syjonistów. Proszę również o nie pisanie takich bzdur, jak to, że Palestyńczycy to okupanci. Okupantami są syjoniści. Proszę poczytać o idei syjonizmu, widzę, że naprawdę się przyda.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marcin W.
  • Marcin W.
  • 08.04.2012 19:45

Dziwne więc, że podróznicy zwiedzajacy w tamtym czasie Palestynę - jak popularnie określano tenh kraj - piszą coś innego na ten temat. przepraszam - parwdopodobnie Ty, który żyjesz dziś i pewnie nigdy tam nie byłeś, masz dokładniejsze informacje niż ci, którzy wówczas tam jeździli, prawda? Izraelici żyli na tych terenach od wieków - to jest ich ziemia. Palestyńczycy są okupantami! Oni nie mają do tej ziemi absolutnie żadnych praw - niech wracają do własnych krajów!

Komentarz został ukrytyrozwiń
antysyjon
  • antysyjon
  • 08.04.2012 10:21

do Marcina W.: Człowieku, co to za bzdury?! Jaka ziemia bez ludu?! Jakbym słyszał Hertzla albo Guriona. Palestyna była zamieszkana od zawsze. Napływową ludnością byli właśnie Żydzi. W XIXw. społeczność żydowska liczyła nie więcej niż 10tys. osób, przy porównaniu ok.500-600tyś Palestyńczyków. Sponsorowani przez diasporę żydowską, wykupywali ziemię od Palestyńczyków itd. Gdybyś przeczytał w gazecie w latach 1939-1945, jak to Polacy podkładają bomby pod posterunkami niemieckimi, jak rzucają koktajlami itp. to pomyślałbyś, bezczelni terroryści, jak oni mogą mordować biednych niemców? Czy raczej obrońcy własnego kraju? Tak samo autochtonowie "Ziemi Świętej" oszukani przez brytoli, mamieni "białymi księgami" walczą po dziś dzień. Wolna Palestyna!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marcin W.
  • Marcin W.
  • 08.04.2012 03:17

Ciekawe, dlaczego nie ma podobnej inicjatywy, by zwrócić uwagę na cierpienie Żydów, gdy wśród nich wysadzają się palestyńscy terroryści, a ich domy ostrzeliwane są palestyńskimi rakietami domowej produkcji? A prawda jest taka, że nie ma tak naprawdę czegoś takiego jak "Palestyna" - to jest nazwa, która jest związana z Filystynami. Nigdy taki naprawdę nie było takiego państwa. Nigdy też nie by ło takiego narodu, jak "palestyńczycy" - to napływowa ludność przybyła w XX wieku z sąsiednich krajów arabskich. Zresztą sam Arafat był Arabem z Egiptu (nie Egipcjaninem - bo Egipcjanie to Koptowie, obecnie prześladowani we własnym kraju!). Teraz próbuje się z nich ukształtowac sztuczny "naród". Poczytajcie o ziemi Izraela, jak tam było w XIX wieku relacje podróżników. Oni świadcząn o tym, że były to tereny niemal bezludne, a ludności arabskiej nie było praktycznie wcale - były skupiska żydowskie. Spośród Arabów zaś było wiele rodzin chrześcijańskich. BARDZO POLECAM: http://​koscioldrogi.files.wordpres​s.com/2012/02/​arabowie-w-ziemi-swietej.pd​f

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.