Pozycja materiału w rankingach:
Coraz częściej słyszymy o kolejnych statkach, uprowadzonych przez somalijskich piratów. Nikt jednak nie zastanawia się nad powodami, dla których zachodnie tankowce porywane są przez grupy zdesperowanych mieszkańców upadłego państwa.
W 1960 r. z połączenia koloni włoskiej i brytyjskiej powstała niepodległa republika Somalii. Jednak spokojne rządzenie krajem trwało tylko do 1969 roku, kiedy w zamachu stanu został zamordowany ówczesny prezydent kraju Abdirashid Ali Shermarke, a władzę przejął generał Mohammed Siad Barre i ogłosił Somalię państwem socjalistycznym, co oznaczało ścisłą współpracę z ZSRR. Te wydarzenia przekreśliły szansę rozwoju tego afrykańskiego kraju.
Pozostałe tereny Somalii mają nieustalony status prawny i de facto nie należą do nikogo. Sprawę skomplikowało pojawienie się w regionie Unii trybunałów ludowych, złożonych z muzułmańskich klanów, które obejmując władzę w Somalii wprowadziły szariat. Zobacz także:
Artykuły
(557)
Galerie
(84)
Średnia ocen
(3.96)
Wiek: 21 | Miejscowość: Trzebinia | Kraj: Polska
O mnie: http://drabikpany.blogspot.com/ >> Po prostu opisuję świat jaki jest - Bez cenzury i uprzedzeń. Po co marzyć o idealnym świecie skoro ten jest taki piękny ?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
józef z czarnkowa 08.05.2011 13:35
Wydaje mi się, że USA próbowało interwencji, ale akurat świat nie był z niej zadowolony. A ponieważ USA nie miało tam przewidywalnych korzyści to sobie poszło. Teraz nie wraca, bo prowadzi inne wojny, a świat jeszcze nie poprosił. Zrobiłbym tak samo na miejscu USA. Zresztą osobiście uważam, że poziom rozwoju cywilizacyjnego Somalii jest taki jak Europy w okolicach początku naszej ery i należy sobie z problemami radzić tak samo jak wtedy: spośród 10 mln Somalijczyków wyselekcjonować 10-20% do odratowania, resztę zabić i pogrzebać. Pozostałym przy życiu zacząć pomagać, jak sobie nadal nie będą dawać rady, to ponownie wyselekcjonować, i ponownie spróbować pomóc. I tak do skutku. Myślę, że w końcu by pomogło.
Michał Staniul 30.03.2009 19:45
Przede wszystkim, gdyby marynarze zaczęli się bronić, to skończyłoby się to krwawymi jatkami. Piraci somalijscy nie latają z zardzewiałymi rapierami, lecz z bronią maszynową, granatnikami, a zdarzają się również RPG. Także ,,przeszkolenie obronne i minimalne uzbrojenie marynarzy" to zły pomysł.
Nie lubię krytykować artykułów, jeśli sięnie zgadzam, wolę milczeć, ale nie w obliczu błędów merytorycznych. ONZ nie wycofało się z Somalii o 1995 roku, a jedynie wojska UNOSOMII. ONZ cały czas tam działa, a pomoc międzynarodowa dociera do tego kraju. Ba, rozmaite rozmaite organizacje nadzorują takie sektory życia jak służba zdrowia, edukacja czy infrastruktura, czyli sektory, które powinny być organizowane przez państwo. W obliczu praktycznej bezsilności rządu, szczególnie po inwazji etiopskiej w 2006 roku, to organizacje międzynarodowe próbują reanimować Somalie i pomagają milionom ludzi. Pomoc humanitarna dociera do Somalii i jest ona znaczna, niestety piractwo u wybrzeży jest sporym utrudnieniem, gdyż łupem tych ,,wilków morskich" padają również transporty z pomocą. Proponuję poczytać trochę o pomocy dla Somalii, przykłady pierwsze z brzegu:
http://www.unsomalia.net/
http://www.wfp.org/countries/somalia
http://www.icrc.org/web/eng/siteeng0.nsf/html/somalia!Open
http://www.un-somalia.org/
http://www.un-somalia.org/docs/UN_Agencies_in_Somalia_Nov_2006.pdf
http://www.ifrc.org/where/country/cn6.asp?countryid=157
Oczywiście, można robić by więcej, jednak uznanie, że świat zapomniał o Somalii jest po prostu niesprawiedliwe. Świat zapomniał o wielu miejscach, jednak to państwo w Rogu Afryki do nich nie należy. Nie ma wątpliwości, że Somalia jest ofiarą (post)zimnowojennych realpolitics, jednak nadal są setki lub tysiące ludzi, którzy poświęcają lata życia, by Somalijczykom. Z szacunku dla ich pracy warto się zastanowić zanim coś takie się napisze - brzmi to efektownie, owszem, ale mija się z prawdą.
Pozdrawiam
Michał Zygał 30.03.2009 15:15
Bardzo dobry artykuł. Z tego co wiem Unia Trybunałów Islamskich została pokonana przez Etiopię i siły tymczasowego rządu Somalii w 2006r. Teraz walczą jako partyzanci. Somaliland jest stabilny jak na standardy regionu. To samo Puntland. Problemem jest południe kraju, gdzie w sporej części regionu, władze mają lokalne klany. A uzbrojone załogi być nie mogą ze względu na międzynarodowe przepisy, zabraniające uzbrojenia na pokładach statków cywilnych.
Adam Lutostański 30.03.2009 02:45
No tak trudne dzieciństwo wszystko tłumaczy.
Piotr Czubowicz 30.03.2009 00:33
+ bo o tym trzeba mówić. Nam Europejczykom ciężko sobie nawet wyobrazić warunki życia w niektórych krajach afrykaśkich, czy innych krajach trzeciego świata. poziom życia w tych krajach jest tylko i wyłącznie wyznaczniekiem tego, JAK DALEKO JEST JESZCZE CZŁOWIEK.
Piotr Dwojacki 29.03.2009 21:02
Wróciłem do tekstu. Prawdopodobnie tam NIE WOLNO ustanawiać jednolitego państwa. Niech sobie ustalą granice swoimi zwyczajami, choćby militarnymi - bądź niech nie ustanawiają granic w ogóle.
Obecny podział kraju ma chyba solidniejsze przesłanki trwałości, niż wymyślona kiedyś Somalia.
A zresztą - czym są granice dla plemion wędrownych?
Piotr Dwojacki 29.03.2009 20:47
[+] To, co dzieje się w Somalii, to skutki "Cywilizacji Białego Człowieka" - w ujęciu Kiplinga. Ważną przyczyną obecnego stanu Somalii, Sudanu czy wielu innych państw są granice i inne podziały, ustanowione (czasem celowo) przez kolonizatorów. Dzięki za ten tekst, choć nie zgadzam się z Autorem, który - jakby mimochodem - chciał wyznaczać granice. Tak jak kiedyś Biały Człowiek.
Tomasz Sroczyński 29.03.2009 20:33
Wierzę, że porwania nie były implikowane od tak bandyckimi zachciankami. Niemniej jednak sprawa jest tak delikatna, że nie mnie cokolwiek osądzać.
Przydałoby się przeszkolenie obronne i minimalne uzbrojenie marynarzy, ew. jeszcze wyciągnięcie ręki do Somalii. Wtedy by się po pewnym czasie wyklarowało, jakie są możliwe przyczyny piractwa na tamtych wodach.
Jakub Druży 29.03.2009 19:28
Somalia - Dlaczego nikogo nie obchodzi ?
a kogo ma interesować? Ani USA, ani Ruscy nie maja tam czego szukać. Brak czegokolwiek po co opłacałoby się jechać. Pytanie zatem zupełnie bez sensu.
Artur Wojnowski 29.03.2009 19:12
" Dlaczego armatorzy nie stosują uzbrojonej ochrony?"
Dlatego, że się nie opłaca. Statki są ubezpieczone, więc wszystko jest wliczone w cenę, którą oczywiście zapłaci ostateczny odbiorca.
Palikot: za śmierć Lecha Kaczyńskiego odpowiada Jarosław
(odsłon: +597)