Facebook Google+ Twitter

Sondaż. Bronisław Komorowski góruje. Prezes Kaczyński drugi

Przed wyborami prezydenckimi zaczynają się spekulacje i badania możliwości polityków. Urzędujący prezydent ma przewagę nad pozostałą grupą potencjalnych pretendentów do fotela głowy państwa. Na drugim miejscu Jarosław Kaczyński.

 / Fot. CC, Author: Ja Fryta from StrzegomDo wyborów prezydenckich w Polsce, jeszcze trochę czasu, ale już są chętni do startu. Jarosław Kaczyński niedawno zapowiedział swoje przygotowania, a Jarosław Gowin nie, choć zakulisowe wieści z krakowskich przedmieści donoszą, że i owszem – też szykuje się w bloku startowym. Nieoficjalnie mówi się również o takich chętnych, jak: Zbigniew Ziobro, Leszek Miller, Janusz Korwin-Mikke, Piotr Gliński, Janusz Palikot.

Kilka dni temu na portalu społecznościowym Facebook, prawicowy magazyn "wSieci", opublikował nową okładkę, ze zdjęciami Jarosława Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego, okraszając ją tytułem: "Będzie rewanż prezydencki". Tygodnik "wSieci" zapowiada: "To Jarosław Kaczyński rzuci wyzwanie Bronisławowi Komorowskiemu, do rewanżu w wyborach prezydenckich". Wybory głowy państwa – zgodnie z obowiązującą ustawą - odbędą się w 2015 roku.

Mamy już najnowsze wyniki opinii publicznej w sprawie wyborów prezydenta RP. Gdyby odbyły się teraz w połowie stycznia 2014 roku, Bronisław Komorowski miałby największe poparcie. Oddałoby na niego głos 50,5 proc. Polaków. Drugi w rankingu sondażowym byłby Jarosław Kaczyński z 17,9 proc. głosami poparcia, a trzeci na podium trafiłby także Jarosław Gowin z 8 procentami – wynika z sondażu, prowadzonego przez pracownię badawczą Estymator, dla serwisu Newsweek.pl.

Zobacz poprzedni sondaż prezydencki "Newsweeka" >>>

Zdaniem doktora Jacka Chołoniewskiego z firmy Estymator, urzędujący prezydent Bronisław Komorowski ma szansę na zwycięstwo w kolejnej kadencji, już w pierwszej turze wyborów. – Poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego jest zdecydowanie mniejsze. Mniejsze też o prawie połowę od notowań partii, której przewodzi.

Zwraca uwagę – zauważa dr Chołoniewski - wysoka popularność Jarosława Gowina i innych polityków prawicowych, takich jak: Zbigniew Ziobro (6 proc.) i Janusz Korwin-Mikke (4 proc.) poparcia. Ogólnie, ci politycy zebrali aż 18 proc. głosów, czyli dwa razy więcej niż obaj politycy lewicowi; szef SLD Leszek Miller (6 proc.) i likder Twojego Ruchu Janusz Palikot (3 proc.) – mówi dr Jacek Chołoniewski.

Spekulacje w mediach i wśród polityków na temat tego, czy prezes PiS wystartuje w wyborach prezydenckich, trwają od iluś miesięcy. W maju zeszłego roku, rzecznik PiS Adam Hofman, mówił w Radiu Zet: "Na dziś kandydatem jest Jarosław Kaczyński. Co będzie się działo dalej, będzie zależało od tego, jakie decyzje podejmie."

W lutym 2012 roku Jarosław Kaczyński powiedział w wywiadzie dla "Super Expressu", że "nie ma aspiracji prezydenckich i chce być premierem". Potem oficjalnie sugerował, że dobrym kandydatem PiS w wyborach prezydenckich, mógłby być prof. Piotr Gliński.

Prof. Wawrzyniec Konarski, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, zwraca uwagę na istotny szczegół: wysokość poparcia w sondażach dla potencjalnych kandydatów, w rywalizacji o prezydenturę, "ulega wahaniom na minimalną skalę". – Przewaga urzędującej głowy państwa jest wciąż olbrzymia. Staje się to o tyle interesujące, że nie można odnotować niczego przełomowego w postępowaniu Bronisława Komorowskiego, co uzasadniałoby nie tyle samą przewagę, ile właśnie jej wysokość – mówi profesor.

W utrzymaniu pozycji lidera rankingu, wystarczający okazuje się dla urzędującego prezydenta, "status przewidywalnego stabilizatora sytuacji politycznej". - Wysokie poparcie dla prezydenta, stanowi zatem kontrast wobec społecznej oceny, zarówno sposobu rządzenia obecnej ekipy, jak też działań podejmowanych przez opozycję, prawicową i lewicową. Opinii tej nie zmienia marginalny wzrost notowań dla Jarosława Gowina i Leszka Millera – komentuje politolog prof. Konarski.

Zdaniem dr. Roberta Alberskiego, politologa z Uniwersytetu Wrocławskiego, wyniki najnowszego sondażu prezydenckiego, ukazują dwie rzeczy. Po pierwsze, w wyścigu prezydenckim liczą się na razie, tylko reprezentanci dwóch największych partii. Po drugie - prezydenta Bronisława Komorowskiego nie dotyczy spadek poparcia w sondażach, ten, który dotknął PO oraz rząd i premiera.

- Oznacza to, że może liczyć na poparcie nie tylko wyborców PO, ale także sympatyków innych partii, którzy zdają sobie sprawę, że liderzy ugrupowań, z którymi sympatyzują, mają małe szanse w wyścigu prezydenckim. Trzeba jednak do tych wyników odnosić się z dużą ostrożnością, bo do wyborów prezydenckich jeszcze półtora roku oraz elekcje po drodze, więc wszystko jeszcze może się zmienić - podkreśla dr Robert Alberski.

Jarosław Kaczyński, według europosła Marka Migalskiego, nie miał wyjścia. Wie, że przegra, bo uzyska gorszy wynik, niż w 2010 roku. - Pokaże to mizerię obecnego PiS-u. Prezes, w ciągu ostatnich 5 lat, powyrzucał wszystkich wartościowych ludzi, którzy potrafią robić politykę. Wystawienie kogoś innego, mogłoby spowodować jednak, że kandydat PiS nie znalazłby się na drugim miejscu. Bo jest oczywiste, że wystartują Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro – mówi w rozmowie z Wprost.pl, Marek Migalski.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.