Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

98838 miejsce

Sondaż. Mała różnica głosów pomiędzy PO i PiS

Z najnowszego sondażu Homo Homini dla Wirtualnej Polski wynika, że gdyby wybory do parlamentu odbyły się na początku grudnia na Platformę Obywatelską zagłosowałoby 29 proc., a na Prawo i Sprawiedliwość 28 proc. Polaków.

W najnowszym sondażu Instytutu Badania Opinii Homo Homini dla Wirtualnej Polski, Platforma Obywatelska uzyskała 29 proc. poparcia wśród ankietowanych. Gdyby wybory wybory parlamentarne odbyły się w grudniu, Prawo i Sprawiedliwość zajęłoby drugie miejsce (28 proc. poparcia).

Na trzecim miejscu znalazł się Sojusz Lewicy Demokratycznej, który uzyskałby w wyborach 13 proc. głosów, a czwarte miejsce zajęło Polskie Stronnictwo Ludowe z wynikiem 7 proc. poparcia.

Natomiast poza progiem wyborczym znalazły się dwie partie Ruch Palikota z 4 proc. głosów i Solidarna Polska uzyskała 3 proc. poparcia.

Prawie jedna piąta (16 proc.) ankietowanych nie wie na kogo oddałaby głos w wyborach parlamentarnych.

W sondażu sprawdzono również, jak ankietowani oceniają pracę premiera, rządu, prezydenta i Sejmu. Pozytywnie pracę premiera Donalda Tuska ocenia 38 proc., a rządu 29 proc. Złą opinię o premierze ma 55 proc., a o pracy jego gabinetu 67 proc. ankietowanych.

71 proc. badanych pozytywnie ocenia prezydenta Bronisława Komorowskiego, a negatywnie wypowiada się 23 proc. Polaków.
Pracę Sejmu źle ocenia 70 proc. ankietowanych, a dobrze tylko 23 proc.

Badanie przeprowadzono na wybranej grupie 1067 osób uprawnionych do głosowania.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Cóż, czasem muszę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Adrianie :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzygam już tymi kretyńskimi sondażami. Ciągle wychodzi co innego, w dzisiejszych czasach ludzie swoje poglądy polityczne uzależniają chyba od tego, jaką koszulę i krawat włożył w dniu przeprowadzania "badań" prezes danej partii.

Takie ankiety są nie tylko wyjątkowo durne, ale i szkodliwe. Zachęcają bowiem partie polityczne do odrażającego populizmu, gdzie - wbrew temu, co się wcześniej mówiło i jakim się jest - powiedzieć czy zrobić można obojętnie co, byle by tylko skoczyły słupki. Oczywiście poza pewne ramy wykraczać się nie powinno, choć taki Jarek udowodnił, że i to można - wystarczy wcisnąć kit o przyjmowaniu leków, a ciemne masy i tak to kupią.

Na litość ateistyczną, jeśli bawimy się w ten ogłupiający ustój, jakim jest demokracja, to myślcie i analizujcie całokształt, a nie udzielajcie poparcia raz temu, raz temu, w zależności od tego, co kto akurat palnie, albo jaki akurat artykuł pojawi się w SuperEkspresie.

Poza tym - 1067 osób na 31 milionów osób uprawnionych do głosowania... Bez komentarza. Rozumiem pełne zagadnienia statystyczne, ale to już chyba przesada.

Sondaże powinny być ustawowo zabronione. Prowokują bowiem ludzi do bezrozumnego konformizmu i zniechęcają ich do samodzielnego ruszenia mózgiem. Marzyłaby mi się też cisza przedwyborcza trwająca pół roku - wtedy nie odbywały by się głupie wiece, zjazdy i manifestacje przed wyborami, mające na celu otumanienie ślepego elektoratu pięknymi hasełkami. Wtedy ludzie musieliby trawić fakty na temat danego ugrupowania politycznego na bieżąco, i być może mniej by zapominali jego przewinienia, a nosili w pamięci jego obietnice. Póki co, mamy jednak do czynienia z parodią demokracji, gdzie przy odpowiedniej ilości plakatów i dobrych specjalistach od PR-u wybory wygrać może nawet Myszka Miki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.