Do delikatesów rzucili indyki. Ludzie nieomal się zadeptali, bo były bez kartek. Szynka konserwowa - medalion Krakus Polish Ham - już załatwiona, ryby też. Lecz polowanie jeszcze się nie skończyło.
Co jeszcze? Gorączkowe myśli, bo to tylko trzy dni i będzie Wigilia. W dzienniku telewizyjnym podali, że długo wyczekiwany statek z kubańskimi cytrusami dzisiaj rano wpłynął do Gdyni. Portowcy podjęli zobowiązanie, że rozładują go w błyskawicznym tempie, a dyrektorzy PKP i PKS obiecali, że dołożą wszelkich starań by jutro cytrusy dotarły do sklepów. 
Zobacz także:
Artykuły
(113)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.31)
Wiek: 54 | Miejscowość: Kluczbork | Kraj: Polska
O mnie: podobno niegłupi facet ciekawy świata, unikat urodzony w Sopocie (gdzie od 53 lat nie ma już porodówki)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krzysztof Kalkowski 22.12.2009 23:57
Starogardzki Neptun... kiedyś potęga, dziś kupka gruzu (dosłownie)...
Jerzy Erdman 22.12.2009 22:50
Bardzo ciekawym językiem napisane. Czuję się, jakby włączył mi Pan film z lat 80-tych. W moich Chojnicach PEWEX w czasach PRLu był jakiś czas na miejscu, gdzie poprzednio był sklep obuwniczy i na niego też wszyscy mówili "u Baty". Przed II wojną był w nim sklep czeskiego potentata obuwniczego Baty. Dziś ponownie (po likwidacji PEWEXu) sprzedają w nim buty.
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)