Facebook Google+ Twitter

SOPOT BUDZI SIĘ...

„Polska budzi się” - śpiewa Paweł Kukiz… Na razie na południu. Na razie ta najmłodsza. Ale rewolucja ogarnia powoli cały kraj. Znanemu muzykowi sondaże dają już niemal 30 proc. poparcia. To rodzi zrozumiałą panikę wśród tzw. establishmentu

Wojciech Fułek i Paweł Orłowski, kiedyś grali w jednej drużynie, teraz być może będą walczyć o schedę po byłym szefie, oskarżonym o łapownictwo, Jacku K. / Fot. fot. kmzW 36-tysięcznym Sopocie, już piątą kadencję, prezydentem miasta jest, oskarżony o łapownictwo, Jacek Karnowski. Przed nim rządzili tu krótko Henryk Ledóchowski i Jan Kozłowski. Wieść gmina niesie, że pierwszego załatwił ten drugi, a drugiemu kopa zasadził obecny prezydent kurortu.

Piramida sopockiego bossa

Jacek K. okazał się sprytniejszy od swoich poprzedników. Znając cudowny przepis na uprawianie polityki lokalnej w mateczniku Platformy, solidnie zabezpieczył się przed ewentualnymi konkurentami. W tym celu stworzył piramidę uzależnionych od siebie dziennikarzy, aktorów, artystów, urzędników, sklepikarzy, gastronomików i innych drobnych i grubszych przedsiębiorców. Wtajemniczeni nazwali ją „Golden Team”.

Ta symbiotyczna struktura składa się z ośmiu do dziewięciu tysięcy nieformalnych członków i ich rodzin - dzięki tym głosom Jacek K. był do tej pory nie do ruszenia. Piramida działała tak doskonale, że podobną, tylko na skalę ogólnokrajową, usiłował zbudować sam Donald Tusk… Fundament jego budowli zaczął jednak pękać i premier salwował się ucieczką do Brukseli.

Jacek K. jest w gorszej sytuacji, bo nie ma dokąd wiać, a atmosfera w Sopocie zaczyna się zagęszczać. Niemi zaczynają mówić, coś sobie przypominać, śmiać się i wręcz wyszydzać władcę absolutnego. Coraz głośniej odzywają się zwolennicy referendum i przyspieszonych wyborów.

Wybory prezydenta Sopotu mogłyby się odbyć już za rok. Warunkiem przyspieszenia kalendarza jest oczekiwany w czerwcu wyrok w procesie Karnowskiego i jego ferajny. Jeżeli sąd rejonowy w Sopocie wyda na „Mewę & Przyjaciół” wyrok (nieprawomocny) jeszcze przed wakacjami - co obiecała w styczniu br. sędzia Anna Lewandowska - to wiosna 2016 przyniesie rozstrzygnięcie ostateczne. I najprawdopodobniej będzie to wyrok skazujący… W tej sytuacji Karnowski będzie musiał odejść, a mieszkańcy zaproszeni zostaną do urn.

Starzy-nowi wyżeracze

Stanowisko prezydenta Sopotu, to fucha niezwykle lukratywna. To władza realna, przynosząca przyzwoite zarobki i prestiż. Należy więc oczekiwać, że po zwolnieniu stołka przez Jacka K., chętnych do objęcia po nim schedy znajdzie się wielu - niestety, raczej starych, niż nowych…

Największe parcie na prezydencki stolec ma lider czteroosobowego klubu sopockich radnych, Wojciech Fułek. Ten, obecnie 57-letni polityczny kombatant, przez prawie 12 lat, jako wiceprezydent Sopotu, był pierwszym zastępcą Jacka K. To jemu podlegały m.in. sprawy kultury, sztuki i sportu. To on również zarządzał gospodarką przestrzenną i architekturą - w czasie sprawowania urzędu podpisał aż 163 uzasadnienia do uchwał o przystąpieniu lub uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, co oznacza, że obecny, tak krytykowany przez wszystkich kształt miasta, sopocianie zawdzięczają głównie Fułkowi.

Kolejnym pretendentem do najwyższego stanowiska w mieście będzie ktoś z kręgów Platformy. Nie wykluczone, że po jesiennej klęsce wyborczej do wyścigu stanie drugi zastępca Jacka K. - Paweł Orłowski. Ten bliski przyjaciel prezydenta ma obecnie 38 lat. Karierę rozpoczął jako prosty urzędnik sopockiej administracji. Po paru latach „kapciowania” został rzecznikiem prasowym magistratu, a następnie miejskim radnym i wiceprezydentem. Z list PO kilkukrotnie kandydował do Sejmu, dostał się dopiero na miejsce zwolnione przez Arama Rybickiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Orłowski posłem był raczej marnym, więc w kolejnych wyborach znów przepadł. Miał jednak szczęście, bo min. Elżbieta Bieńkowska powołała go na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego - gdzie, pomimo licznych restrukturyzacji, zmiany szefa i ostatniego trzęsienia ziemi, urzęduje do dziś.

Nim nadejdzie nowe

Sopockie koło Prawa i Sprawiedliwości powoli podnosi się po ostatniej wyborczej klęsce. Jest w fazie przegrupowania sił, poszukuje nowego lidera i nowych, młodych działaczy. Kogo wystawi? Tego najprawdopodobniej nie wie nawet prezes Kaczyński. Nie zmienia to faktu, że szanse na objęcie przez PiS władzy wykonawczej w Sopocie jest mało prawdopodobne.

Jeszcze mniejsze szanse na fotel prezydenta mają działacze ruchu obywatelskiego „Mieszkańcy dla Sopotu”. Środowisko to jest mocno sfeminizowane i ewidentnie ciąży ku Platformie. Bliskie są mu również poglądy lewackiej „Krytyki Politycznej”. „MdS” stanowi ponadto hermetyczną, kilkunastoosobową grupę, która nie posiada żadnego konkretnego programu i pomimo charyzmy swojej liderki - Małgorzaty Tarasiewicz, nie ma szans na odegranie znaczącej roli na sopockiej scenie politycznej.

W tej sytuacji, Wojciech Fułek i Paweł Orłowski, rzeczywiście mogliby się wydawać naturalnymi sukcesorami Karnowskiego. Jest tylko jedna, za to zasadnicza kwestia - czy taka roszada spowodowałoby jakąkolwiek realną odmianę w sposobie zarządzania Sopotem? Czy mieszkańcy mieliby większy, niż obecnie wpływ na podejmowane decyzje?

Osobiście wątpię, bo obydwaj politycy już pokazali, co potrafią - jeden w ratuszu, drugi w Sejmie i ministerstwie. Moim zdaniem Sopot, podobnie jak cała Polska, potrzebuje pełnej wymiany tzw. „elit”. Potrzebuje ludzi całkiem nowych, na których nie pada nawet cień podejrzeń o przedkładanie swojego interesu, nad interes mieszkańców.

Podejrzewam, że na takie osoby trzeba będzie jeszcze poczekać. Ale zjawią się choćby z nikąd - tak jak Paweł Kukiz. I wtedy Sopot zbudzi się…


----------------------------------------------------------------
Źródło:
Portal Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich: www.sdp.pl
http://www.sdp.pl/felietony/11425,sopot-budzi-sie,1434286713

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.