Facebook Google+ Twitter

Sopot Festival, czyli Elton Jonh wart każdych pieniędzy

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-09-04 07:34

Pilnie strzeżony Elton John nie zawiódł, Katie Melua zachwyciła, zaskoczyła Magda Mołek, Dennis Roussos się obraził, a Helena Vondrackowa wciąż jest piękna.

Elton John jako gwiazda to był strzał w dziesiątkę TVN. Świadczy też o tym liczba VIP-ów, którzy przyjechali na koncert. Były prezydent Lech Wałęsa wręczył brytyjskiej gwieździe nie tylko Złotego Słowika, ale także srebrny medal za zasługi. Na widowni siedziała była prezydentowa Jolanta Kwaśniewska. Był też klan biznesowy z Ryszardem Krauze, Janem Kulczykiem i Zbigniewem Niemczyckim. Zjawiło się wielu polityków z Donaldem Tuskiem i Maciejem Płażyńskim na czele. Występ poprzedził półgodzinny koncert Katie Melua. A widownia żałowała tylko, że tak krótko. Zwłaszcza że potem musiała przeżyć półtoragodzinną przerwę, najdłuższą chyba w historii sopockiego festiwalu.
W konkursie o Bursztynowego Słowika tym razem górą byli Brytyjczycy, grupa Mattafix. I to ona poza słowikiem dostała 40 tysięcy złotych. W przypadku Słowika Publiczności zwyciężył lokalny patriotyzm, bowiem wygrał Stachursky piosenką "Z każdym twym oddechem".

W festiwalowych kuluarach mówiono o... półtoramilionowej (w dolarach) gaży dla Eltona Johna. Kiedy gwiazdor pojawił się na scenie, ktoś krzyknął:
– Witaj boski... A potem już słychać było nieustanne krzyki, gwizdy i oklaski.
Boski nie zawiódł. Tych, którzy kochają jego piosenki. Prawie 60-letni Elton w Operze Leśnej był raczej elegancki niż ekstrawagancki. Miał na sobie czarny surdut z czerwonymi napisami. Na szyi piosenkarza wisiał ciężki, połyskliwy krzyż (co na to LPR?). A oczy Elton przysłonił sobie okularami z fioletowym szkłem.

Artysta dozował napięcie. I dopiero w połowie koncertu zaczął przypominać takie kawałki, jak: "Sorry Seems To Be The Hardest Word" czy "Sacrifice". Wtedy temperatura w operze naprawdę się podniosła. Cała publiczność stała, kołysząc się. Jeszcze żadna gwiazda w Operze Leśnej do tej pory nie była tak chroniona jak Elton. Nawet Whitney Houston. Eltona cichutko przewieziono do opery, w sobotę po godz. 17. Od razu trafił do garderoby, w której przesiedział aż do koncertu. Nie było żadnych prywatnych spotkań z polskimi VIP-ami, jakie się zwyczajowo organizuje. A na sobotnim koncercie VIP-ów nie brakowało. Była fanka sopockich festiwali prezydentowa Jolanta Kwaśniewska. Kółko festiwalowych biznesmenów (poza rodziną Walterów z TVN) tworzyli: Jan Kulczyk, Ryszard Krauze, Zbigniew Niemczycki. Byli też politycy, jak np. Donald Tusk, którego nie odstępowała córka, a także były prezydent Lech Wałęsa. I to on jako jedyny miał okazję zrobić "niedźwiedzia" z Eltonem Johnem, czyli uściskać się. Ale tylko na scenie.

Duże wrażenie na publiczności Opery Leśnej zrobiła Katie Melua.Inni goście zachowywali się bez zarzutu. Helena Vondrackova pytana, co robi, że jest w tak świetniej formie, nie zdążyła odpowiedzieć, bo uprzedziła ją Maryla Rodowicz, wyjaśniając: ma nowego i dużo młodszego męża. Drupi na widok Vondrackovej wzdychał po włosku: bellissima. A kiedy ona mu coś szepnęła do ucha, on już głośno, ze śmiechem odparł, że z tamtych lat pozostały mu tylko włosy.

Najsłabszym ogniwem tego festiwalu, zdaniem wielu dziennikarzy, była prowadząca Magda Mołek. W jej wygląd sporo zainwestowano. Sukienki sprowadzono z firmy Dolce and Gabbana. Jedna z nich kosztowała 20 tysięcy złotych. Wizja była więc jeszcze jako taka, ale fonia... to głównie płaskie zapowiedzi. I kręcenie się w kółko z tym samym - czy już możemy powiedzieć, że ten wykonawca zasługuje na bursztynowego słowika? Do historii tego festiwalu przeszło jej jedno zdanie:
– To jest mój show - powiedziała Andrzejowi Piasecznemu, przerywając mu w pół słowa. A może w przyszłym roku wymienić Mołek na Wojewódzkiego?

O ile od strony muzycznej było zdecydowanie lepiej niż przed rokiem (bo po Mandarynie i Dodzie nie może być już gorzej), o tyle organizacja imprezy z nieustannymi przerwami, wypełnianymi dialogami rozgrzewaczy na scenie w stylu "Zbyszek machaj dupką", rozkładała przynajmniej część widowni. VIP-y miały dobrze. Kiedy my musieliśmy słuchać tych żałosnych występów, oni szli sobie do VIP-roomu, który TVN specjalnie zbudowała na czas festiwalu.
Ryszarda Wojciechowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Mołek zwykle ma zgryźliwe komentarze i raczej nie powinna prowadzić uroczystych przedstawień. Najczęściej rodzą się konflikty pomiędzy nią a innymi prowadzącymi. W innych audycjach - czemu nie, ale nie na takich ważnych!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo pięknie:))) Zgadzam się z każdym słowem. Festiwale nie mają szczęścia do prezenterów. Pani Mołek daleko było co prawda do zeszłorocznych popisów Maxa Kolanko, który wzniósł się wówczas na szczyty niekompetencji, głupoty i złego smaku. Daleko napisałem? Powinienem napisać niezbyt daleko. Każdą ilość punktów przydzieliłbym Rzyszardzie za jej tekst ale... no właśnie uśmiechnę się tylko najładniej jak potrafię:))), z szacunkiem łysiejącą głowę skłonię i dłoń ucałuję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.