Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

99446 miejsce

Sowa walczy z ZUS

Tygodnik „Najwyższy czas” zamieścił wywiad z Grzegorzem Sową, który właśnie przegrał w sądzie pierwszej instancji próbę "apostazji" z ZUS. Sowa postanowił wystąpić z ZUS po decyzji Donalda Tuska o podniesieniu wieku emerytalnego.

http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:ZUS_logo.svg&filetimestamp=20091121220950 / Fot. Karol91Według Grzegorza Sowy Ustawa o ubezpieczeniach społecznych nie jest zgodna z Konstytucją, czego sąd nie badał. Sowa twierdzi, że Konstytucja w artykule 67, w punkcie pierwszym przesądza, iż: "Obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego."

Sąd, według słów Sowy, wydając wyrok, na podstawie Ustawy w rzeczywistości nie wydał go w zgodzie z prawdą obiektywną, którą stanowi Konstytucja. A ta wyraźnie mówi o prawach obywatela do ubezpieczenia a nie o jego obowiązku.

 / Fot. Pilartz, Jacques, Archives fédérales allemandes, domena publicznaObowiązujący system ubezpieczeń społecznych został stworzony przez Bismarcka, a ideą jego powstania było wzmocnienie państwa. Jak możemy przeczytać w popularnej biografii Bismarcka: "System opieki społecznej, wprowadzony przez Bismarcka, zwolnił ludzi z konieczności przedkładania lojalności względem swojego rodzinnego klanu, (który poprzednio gwarantował opiekę członkom rodziny niezdolnym do pracy), ponad lojalność wobec państwa. Niemcy mogli poświęcić wszystkie swoje siły, na pracę na rzecz państwa, bo mogli zaufać, że w przypadku choroby, wypadku, lub na starość, państwo się nimi zaopiekuje".

Choć wywiad toczy się wokół instytucji ZUS, to znajdujemy w nim również opinie na temat sądów, sędziów i ich hegemonii względem społeczeństwa, co wiąże się z brakiem odpowiedzialności oraz dyscypliny pracy.
Grzegorz Sowa, zwolennik Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, powołał inicjatywę społeczną pod nazwą Normalny Kraj.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Panie Andrzeju - nie mam takiej wiedzy. Z tego co wiem na funduszach OFE opierał się stabilny wzrost Giełdy oraz łatwiejsza sprzedaż rządowych obligacji. Teraz to prysło. Papiery rządu już nie idą jak ciepłe bułeczki - bo OFE kupuje je w znacznie mniejszej ilości, więc kredyt staje się coraz droższy dla rządu i dla nas. Z tego co wiem nie doszło do zgody na inwestycje OFE poza krajem. Jeśli to czyniono, to robiono to nielegalnie. Jestem przekonany, że byśmy wiedzieli, gdyby doszło do nielegalnego transferu środków OFE poza kraj. Napięte stosunki PiS - PO raczej to gwarantują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To rzeczywiście koło historii z tym licznikiem. Uważam jednak, że dobrze, iż obraca się w naszej świadomości. Koło historii dosięgło i Sachsa. Dziś to nie ten sam Sachs co przed latu. Historia go nauczyła, że czasy przed rozwaleniem muru są zupełnie inne niż po. Diametralnie inne. On wskazywał drogę, nie biorąc tego pod uwagę. To był błąd za który zapłacił. Dzięki niemu zapłaciło wiele milionów innych ludzi. Teraz jest z drugiej strony barykady.
Konfrontacja: wschód-zachód czy też kapitalizm-socjalizm powodowała, że kapitalizm musiał uwzględniać w większej mierze czynnik społeczny a socjalizm musiał brać pod uwagę wolności i zasobność kapitalizmu. Po upadku, również i te sprawy się przeobraziły. Kapitalizm pokazał swe oblicze, przy rzeczywistej słabości systemów. Przy wykorzystaniu kapitalistycznych środków przekazu mamy sytuację, że zróżnicowanie dochodów z pracy w Anglii w ciągu niespełna 30 lat zwiększyło się niemal 50-krotnie a w USA ponad 100-krotnie. Tworzone są społeczeństwa oligarchiczne. Tylko patrzeć jak Orwel znów wyląduje w cenzurze.
Czy to już koniec? Nie, póki istnieją jakiekolwiek społeczne zasoby. Do zagrabienia zostały jeszcze składki emerytalne.
Choć może nie powinienem używać czasu przyszłego :(
Czy jest rada: wydaje mi się, że: społeczny nadzór nad sadami, małe Jednomandatowe Okręgi Wyborcze i materialna odpowiedzialność polityków. Żadne ble-ble o odpowiedzialności przed Bozią, historią czy Konstytucją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, tylko ten drugi ewentualny stół będzie już na innych warunkach i to wcale nie dlatego, że jesteśmy mądrzejsi, tylko dlatego, że jesteśmy ogołoceni z tego, co mieliśmy do dyspozycji w czasie wprowadzenia kapitalizmu.

Mówiono nam, że wszystko, co pozostało po komunie to złom i kłopot, do którego musimy tylko dopłacać. Dlatego zgodnie z koncepcją Sorosa przysłano nam ze światowych salonów finansowych Sachsa, który ustawił reformy gospodarcze spragnionym kapitalizmu Polakom, które dzielnie kontynuowane były dalej przez rodzimego geniusza.

Ta różnica polega własnie na tym, że wtedy ten byle jaki majątek był podobno NASZ, bo przecież mówiono, że państwowe, to nasze. Aha, oprócz tego majątku mieliśmy jeszcze gierkowskie długi... Dzisiaj majątku już niewiele, ale w zamian za to - jakby powiedział Władysław Gomułka - długi mamy znacznie większe. W dodatku, ten jegomość, który między innymi chciał budować kapitalizm bez kapitału wśród społeczności Polaków, stoi dzisiaj z boku i liczy jak ten dług wraz z odsetkami rośnie. Czyż nie jest to szczyt bezczelności?

Zamiast reformować sprawy emerytalne, które byłyby już w toku napraw i budowania już 23 lata, to oni zajęli się demontażem i transferem kapitału. Niektórzy prywatyzacją ten proceder nazywali.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, system ZUS, by był wypłacalny, powinien posiadać olbrzymi kapitał. Szczególnie przy dzisiejszej demografii. Oczywiście problemy demograficzne nie wzięły się znikąd. Jednak nie widać chęci by trend powstrzymać.
Wracając do kapitału: ze wszystkich polityków tyko "głupi" Korwin uważał, że gospodarki nie można roztrwaniać lecz w całości przeznaczyć dla ZUS. Miałoby to sens, gdyby mógł istnieć sprawny system nadzoru społecznego nad publiczną gospodarką. Niestety od samego początku istnieje coś wręcz przeciwnego: nadzór kasty władzy nad społeczeństwem. Za chwilę, nawet gdybyśmy chcieli naprawić ZUS, to nie będziemy mieli na to majątku. Prędzej czy później "kasy" nie starczy. W takiej sytuacji rozkład OFE to żadna reforma tylko skok na kasę, by zasilić fundusz stabilizacyjny lub podobne konta w UE.
W nędzy umiera się krócej niż 20-30 lat. Bo taki jest minimalny okres by cofnąć to co zostało zepsute. My już tego nie dokonamy, a jak rozwalone zostanie do końca OFE (miast reformy funduszu wymuszającym wysiłek i pracę, a nie kwartalne obcinanie kuponów od wpłat), nie dokonają tego też nasze dzieci. Niestety Polska (droga z OFE) droga byłaby ewenementem w UE. Czy to było możliwe. Okazało się, że nie! Odpowiednia nagonka i zabobonny lęk przed pustką bezzusowską poraża większość. Tylko, że każdy lęk niweczy racjonalność i kieruje wyobraźnię w kierunku fantazji a nie praktycznych rozwiązań. Ale jak łatwo się domyślić, ma właśnie tak być. Tylko w takim stanie strachliwego ogłupienia nasi wybrańcy, którzy doprowadzili do całej degrengolady, są silni i stanowią wciąż wzorzec.
Do dziś rolnicy mają tylko namiastkę. O poddaństwie w sprawie polityki cieplarnianej nie wspomnę. To również ma znaczenie dla naszego ulubionego systemu emerytalnego. Tylko czy Wajrak i GW o tym myślały? A Ty Andrzeju?
Zdaję sobie sprawę z błędów rządu Mazowieckiego. Lecz wynikają one z systemu jaki został skrojony przy okrągłym stole. Nawet gdybyśmy chcieli wierzyć, że nie było innych możliwości, to rozglądając się wokół dostrzeżemy, że to nieprawda. Niestety jesteśmy wciąż skazani na ten stół. Być może dojdzie ponownie do jego rozłożenia, być może wtedy ktoś będzie reprezentował przy nim również większość mieszkańców Polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witaj Steniu
Szczególnie, gdybyśmy zaczęli od Hamurabiego - który uważał, że państwo i lud to "On" i ponosił za ten stan rzeczy pełną odpowiedzialność, przy zdecydowanie mniejszym obciążaniu poddanych :). Ale wtedy nikt nie marzył o ubezpieczeniach społecznych, tylko o zabezpieczeniu dzieci, gdyż od nich zależała późniejsza dola - co znów proponował nam nie tak dawno min. Rostowski. Czyż nie lepiej (i pewniej) zależeć od własnych dzieci niż od ZUS czy nawet od min. Rostowskiego :).
Albo zależeć tylko od siebie!
Jest jednak wciąż inaczej. Tak, jak to Pietrzak kiedyś śpiewał: "państwo nie lubi tych do których nie może dokładać.".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do interesujących spostrzeżeń mógłby dojść ktoś, kto pokusiłby się o zbadanie obowiązków państwa wobec obywatela.
Pozdrawiam :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.