Facebook Google+ Twitter

Sowieci atakują...

Na czele rządu Profesor. W komitywie z aferzystami i złodziejami. Za wszystkim tym zaś Sowieci. To czarny scenariusz Jarosława Kaczyńskiego na najbliższe tygodnie.

W „Sygnałach Dnia”, w rozmowie z Jackiem Karnowskim, Jarosław Kaczyński odniósł się do możliwości przegłosowania przez opozycję konstruktywnego wotum nieufności. Głosowanie to miałoby obalić obecny rząd i ustawić na jego czele wyłonionego w drodze konsultacji wśród partii opozycyjnych, wspartych przez Samoobronę, nowego premiera. Według Kaczyńskiego, jest to jedno z możliwych rozwiązań zamieszania wokół koalicji.

Rząd niekonstruktywnej większości
Teoretycznie takie rozwiązanie faktycznie można brać pod uwagę. „Wprost” ujawnił, że Platforma Obywatelska przeprowadziła nawet badanie opinii publicznej, w celu wysondowania przyzwolenia społecznego na taki ruch. Tylko jedna trzecia była przeciw. W rzeczywistości scenariusz ten byłby jednak blamażem PO, która musiałaby, choćby na chwilę, wejść w koalicję z Samoobroną. Oczywiście do uzyskania większości potrzebne byłyby również głosy SLD i PSL, stąd słuchy o Waldemarze Pawlaku, jako kandydacie na premiera. Nic dziwnego, w końcu ma on w tej materii największe w Polsce doświadczenie.

Dla Platformy, ale przede wszystkim dla Polski, byłoby to rozwiązanie ze wszech miar złe. Taktyczny sojusz z SLD działacze PO (no może poza Janem Rokitą) by przełknęli. Wszak nie jest powiedziane, że po następnych wyborach nie będzie to koalicja rządząca. Z sojuszu z Samoobroną trudno będzie się jednak w jakikolwiek sposób wytłumaczyć. Zasady są zasadami i jeżeli premier Kaczyński twierdzi, że nie odszedł ani milimetr od zasad, bo wyrzucił z rządu Leppera (a nie złamał ich samym jego przyjęciem...), to nie po to szef Samoobrony z rządu wyleciał, by teraz PO chwytała go w swoje ramiona. Oczywiście część publicystów, którzy przedkładają upadek rządu Kaczyńskiego ponad wszystko (choćby Jacek Żakowski), takie działanie by usprawiedliwiła. Nie zmienia to jednak faktu, że od tej pory wszelka krytyka PiS-u przez opozycję, z pozycji stróżów moralności, stałaby się absolutnie niewiarygodna (mimo że taka już bywa) i nieuprawniona. W dodatku, po raz kolejny dając Lepperowi szansę uczestniczenia w „zmienianiu Polski na lepsze”, wspierałoby się dalszy upadek standardów w polityce.

Drugim argumentem „przeciw” jest logika. Konstruktywne wotum nieufności musi zostać przegłosowane na posiedzeniu sejmu. Czyli pod koniec sierpnia. Po co zmieniać rząd, który i tak odda władzę w wyniku samorozwiązania sejmu niewiele później ((jeśli nie będzie chciał, to będzie musiał, bo 19 wniosków o odwołanie wszystkich ministrów marszałek Dorn może przetrzymywać tylko pół roku)? Byłoby to działanie na szkodę Polski. Przy okazji zmiany rządu powstałoby dodatkowe zamieszanie, utrudniające przyjęcie ważnych ustaw, które wymagają akceptacji przed skróceniem kadencji. Bo tak się w Polsce składa, że najważniejsze ustawy proponuje władza wykonawcza. Posłowie mają jednak aż sześć tygodni wakacji. W takiej sytuacji – co najmniej o połowę za dużo. Jeżeli zaś Samoobrona w rządzie zostanie, to po prostu nie będzie wotum nieufności, choć nie jest powiedziane, że i tak nie dojdzie do wyborów.

Sowieci, aferzyści, złodzieje
Ustawienie więc na czele rządu (nawet autorskiego rządu PO, bo i takie były propozycje) tajemniczego Profesora, niczego sensownego nie wniesie. Warto jednak zwrócić uwagę na słowa Jarosława Kaczyńskiego, wypowiedziane chyba nie bez przyczyny. Otóż premier stwierdza, że jeżeli wotum nieufności zostanie przegłosowane, to „bieg wydarzeń będzie troszkę inny, niż Sowieci, którzy to przygotowują, sobie wyobrazili”. W ustach premiera takie słowa nie mogą być zlekceważone. Czy Jarosław Kaczyński ma informacje, że opozycja współpracuje lub jest kierowana przez rosyjskich agentów?

Premier mówiąc o tym, że „jeżeli nawet jakiegoś profesora się postawi na czele [rządu], to przecież ten profesor w oczywisty sposób będzie działał w jednym kierunku – żeby w Polsce przypadkiem nic złego nie stało się aferzystom i złodziejom i tym, wszystkim, którzy korzystają z postkomunizmu”, stosuje swoją stałą retorykę. Wspominając jednak o „Sowietach”, którzy mają przygotowywać akcję przeciwko jego rządowi albo ma bardzo poważną wiedzę (ale czy ujawniałby ją wtedy publicznie?!), albo popełnia dyplomatyczny nietakt, nie zważając na nasze trudne stosunki z Rosją, albo też w retorycznej rozgrywce zupełnie już postradał słowa. Ten trzeci scenariusz jest o tyle możliwy, że premier faktycznie zdaje się uznawać niemal wszystkich, którzy go nie popierają, za ideologicznych wrogów, często sprzyjających antypolskim interesom i obcym państwom. A już w szczególności ludziom starego systemu.

Przegrać bitwę, wygrać wojnę
Oddanie władzy w atmosferze takiej, jaka miała miejsce przy obaleniu rządu Olszewskiego może się zaś Kaczyńskiemu paradoksalnie opłacić. Oto polska prawica pokrzywdzona przez uwikłanych w różnorakie układy liberałów, postkomunistów i ludzi służb, zwyciężyła moralnie. Inercja zepsutego systemu, mimo najszczerszych chęci, nie pozwoliła jej na realizację wszystkich zamierzeń i uczynienie polski bardziej solidarną. Prezydent Lech Kaczyński będzie jednak stał na straży moralności i wetował wszystko, co wlezie. PiS będzie bowiem na tyle silne, że weto prezydenckie nie będzie mogło zostać odrzucone. Dodatkową trudnością okaże się jednak uniemożliwianie prezydentowi przez rząd prowadzenia skutecznej polityki zagranicznej. Wobec ewentualnego zniechęcenia ludzi do nowych rządów, Lech Kaczyński będzie miał szansę na reelekcję.

To scenariusz dla Kaczyńskiego czarny, w gruncie rzeczy wcale jednak nie taki nieopłacalny. Tym bardziej, że jest szansa na lepszy: koalicję POPiS. Wobec estetycznej niechęci Platformy do wchodzenia w koalicję z SLD, sojusz z PiS może być jedynym sensownym (i ciągle realnym) rozwiązaniem. Trudno orzec, na ile taki rząd byłby stabilny, przy dobrej woli obu stron (i odpowiednim składzie personalnym negocjatorów) mógłby jednak rządzić Polską długo. Byłoby to rozwiązanie również o tyle wygodne, że Kaczyński mógłby wreszcie przykładać mniejszą wagę do wsparcia ze strony Radia Maryja. To samo umożliwiłoby mu co prawda, i to bez zrywania koalicji, odejście o. Rydzyka. Obecnie jak widać niemożliwe. Wobec tego wybory wydają się tak czy inaczej rozwiązaniem najrozsądniejszym.

Możliwy jest jeszcze scenariusz, w którym PO i PiS wspólnie przegłosują ordynację większościową, aby po wyborach można było utworzyć rząd jednopartyjny. Byłoby to zagranie va banque i mogłoby się skończyć mniej korzystnie niż scenariusz poprzedni, ale należy pamiętać, że Jarosław Kaczyński jest skory do ryzyka, a i w dalszym ciągu będzie miał zaporę w postaci prezydenta.

Już za kilka dni PiS ma ogłosić decyzje na najbliższą przyszłość. Najważniejsze będą jednak ostatnie dni sierpnia, gdy znów zbierze się sejm. Do tego czasu jeszcze wiele może się wydarzyć. Zobaczymy, jakie wyniki da śledztwo wobec Leppera, sejm będzie przyjmował istotne ustawy, a polityczny wir zdarzeń trwać. Przed tym rządem stało jeszcze wiele zadań, wiele ustaw. Mimo że CBA powstało, w WSI już nie ma. Tyle że znaczna część z nich już kilka miesięcy temu miała status „przyjąć niezwłocznie”. I choć jest tu wiele czynników nieprzewidywalnych, to przynajmniej przedterminowe wybory wydają się niemal pewne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 19.08.2007 22:59

Bardzo dobry tekst (+), potwierdza, że Jarosław Kaczyński chce zostać męczennikiem na miarę Olszewskiego i nawet metoda jest podobna - pokłócić się ze wszystkimi i potem popłakać... Kaczyński robi to z podobną gracją - ale przemyślanie, Kurski przygotowuje już przebitki z Pawlakiem i Tuskiem... Zwolennicy Wielkich Braci się cieszą i dają plusy w dezorientacji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakov, urodziłeś sie w 89 , wiec nie możesz pamiętać, ze słów "sowieci", "sowiety" używała w Polsce wyłącznie antykomunistyczna i niepodległościowa opozycja. Było to określenie zakazane przez polską cenzurę. Mówli tak tez wszyscy emigranci , w tym m.in. Zbigniew Brzezinski, Giedroyć, Herling Grudzinski i in.
Co do pogrobowców sowietów to Putin jest sowietem z krwi i kosci. Czy działaja aktywniej niz za Berii, trudno powiedziec,, ale analogie sie nasuwają same . Np zabojstwa opozycjonistów, w tym skrytobojstwa za granicą, wplywanie w najwazniejszych sprawach na obce rządy za pomoca agentury (np. rola kanclerza Schroedera, ewidentnego agenta wpływu).
Symboliczny jest pomnik dzierzynskiego przed siedzinbą KGB (teraz FSB) na Łubiance i jego portrety w tamtejszych gabinetach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piszesz jak Walter Lippman w X 62 roku!Po tych "Sowietach"zapowietrzyło wczoraj Olejniczaka.Myślę,że w pojęciowniku JK(a propos Lippmana-Amerykanie mieli swojego JFK,my JK też katolik nielubiany przez wielu;oby na tym podobieństwa się skończyły ...)"Sowieci" to niekoniecznie Rosjanie,to też SLD.Dlaczego JK tak ostro zagrał?-Marzeniem każdego polityka nie są wybory ale plebiscyt,wtedy PiS ma już33% a pewnie liczy na więcej.JK złamał żałobną ciszę,a więc śpieszy się.Dlatego Dorn nie będzie przetrzymywał wniosków PO w sprawie ministrów i nie będzie zmieniana ordynacja wyborcza-po orzeczeniu TK trzeba czekać od takiej zmiany do wyborów aż 0,5 roku.Po wyborach powtórzy się scenariusz z rozbijaniem PO i tylko wtedy JK będzie mógł rządzić dalej.Jest to realne chyba że Tusk przy ustalaniu list wyborczych PO zredukuje frakcję konserwatywną do jednej osoby-Jana Marii Rokity (JMR).Tu odbędzie się rzeczywista walka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zabawne, że nasz wszechpolski wręcz premier z taką lubością uźywa słowa "Sowiet"... Ponoć wzdryga się przed jakimikolwiek związkami z Rosją, a tu nagle pada jeden z najczystszych rusycyzmów.

I na marginesie - ZSRR rozpadł się 15 lat temu. Moźe pan Kaczyński wyjaśni, jakim cudem po tak długim czasie pogrobowcy Sojuza mogą działać nawet aktywniej i gwałtowniej niż za czasów Berii i jego następców?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bez dwóch zdań...

Komentarz został ukrytyrozwiń

solidne :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.