2009-09-16 15:53, aktualizacja: 2009-09-17 16:52:40
"Ci co zapominają o przeszłości, skazani są na jej powtarzanie" - Georg Santayana.
Rosnąca z każdym dniem przewaga niemiecka zmusiła Polaków do obrony. Polacy liczyli na pomoc zachodnich sojuszników, ci jednak nie spieszyli z aktywną interwencją. Nie wierzono w pomoc Rosji Radzieckiej, ale spodziewano się jej neutralności, zwłaszcza kiedy walki toczyły się na wschodnich ziemiach Polski. Tymczasem Moskwa podjęła inne decyzje.
Pojawienie się kolejnego napastnika początkowo zdezorientowało polskich obrońców, później nieliczni podejmowali z nim walkę. Ale walka z dwoma silniejszymi wrogami nie dawała Polakom żadnej szansy. Mimo bohaterskiej postawy polskiego żołnierza, wojna była przegrana. Polaków czekała ciężka niemiecko-radziecka niewola. Natychmiast po włączeniu się Związku Radzieckiego do wojny przeciwko Polsce zacieśnia się współpraca między obydwoma napastnikami. 27 września 1939 roku podpisano kolejny traktat, zwany "traktatem o granicach i przyjaźni", który wytyczał granicę niemiecko- radziecką.
Rafał Gdak 16.09.2009 18:05
Pełna zgoda Pani Magdo! I 5 oczywiście :D
Ewa Krzysiak 16.09.2009 19:42
Trzeba pamiętać. 5 *
Autor usunął profil 16.09.2009 19:49
Jak dobrze, że przypominasz i przedstawiasz fakty, których nie zna moje pokolenie, bowiem nas uczono historii wyssanej z palca pod radziecki gust i polityczno-ekonomiczne potrzeby.
Magda Wieczorek 16.09.2009 22:10
Grażynko ja nauczyłam się prawdziwej historii nie na studiach, tylko jako badacz- nauczyciel , takie były to czasy. A dzisiaj cieszę się z tego , że mogę mówić to co myślę i czuję, że nie muszę milczeć, bo nigdy nie kłamałam , tylko czasami milczałam.
Roman Woźniak 16.09.2009 22:34
Tak trzeba pamiętać. Ja miałem odważnych nauczycieli. W rozmowach z Rosjanami zawsze używałem suchych faktów. Tak uważam należy podchodzić do historii. Lubiłem Rosjanom przypominać wojnę fińską o której większość wykształconych nic nie wiedziała. Dla chętnych i czytających proponuje książkę na temat tej wojny Generała Czujkowa - Najdalsza droga.
Autor usunął profil 17.09.2009 01:23
Moje pokolenie również uczono nieprawdy na lekcjach historii, tylko dzięki mądremu i odważnemu nauczycielowi poznałem prawdę jako dzieciak. Dziś oglądałem "The Soviet story" film z 2008 roku, bardzo polecam.
Adam Lutostański 17.09.2009 03:11
Pamiętajmy!
Mi żal zalewa serce, że Lwów, Wilno, Tarnopol i inne tak cenne dla naszej kultury i narodu miasta już nie leżą w Polsce.
Adam Sobal 17.09.2009 10:11
Historia i naród to są poważne słowa. Każdy naród ma swoją historię, którą się szczyci, bo każdy naród potrzebuje tożsamości, godnego miejsca wśród innych i poczucia wspólnoty. Jest to zupełnie naturalne i godne pochwały, że narody pielęgnują swoją historię, dbając o przekazywanie jej kolejnym pokoleniom. To jest doprawdy piękny proces.
Jednak bywa i tak, że historia narodu staje się nagle powodem do wstydu, takiego zwykłego wstydu jak u dzieci, które dobrze nabroiły i teraz z rumieńcem na twarzyczkach kryją się po kątach, aby o całej sprawie jak najszybciej zapomnieć i uniknąć kary. To jest zwykła ucieczka przed odpowiedzialnością. A że dorośli bywają czasem jak dzieci, więc i w dorosłym świecie zdarzają się ucieczki od prawdy, szczególnie tej niebyt chwalebnej. Dzieci czynią to bardzo naiwnie, po dziecinnemu, ale z dorosłymi to zupełnie co innego. Oni dobrze wiedzą jak pokierować sprawami, by z historii zniknęły nagle brudne i niewygodne karty, a na ich miejsce pojawiły się czyste i piękne.
Ale czy można w ten sposób oszukać historię, która przecież już się wydarzyła i w której uczestniczyli ludzie jako jej świadkowie? Czy można jednym pociągnięciem pióra wymazać to wszystko, co głęboko zapisało się w ludzkiej pamięci? Czy można usunąć wszystkie groby, by zatrzeć ślady zbrodni? Takie pytania rodzi codzienność, bo ciągle jest w niej więcej pozorów niż historycznej prawdy. A szkoda, bo w historycznej prawdzie kryje się wielka wartość, po którą zawsze warto sięgać.
Piotr A. Jeleń 17.09.2009 13:18
Trafny komentarz Adamie, a dla Autorki zasłużone gwiazdki.Gratuluję i pozdrawiam.
Anna Czerwiec 17.09.2009 15:38
George Orwell napisał, że kto panuje nad przeszłością panuje nad teraźniejszością. Brakuje odwagi do przyznania się, zrozumienia, wybaczenia. Nie można wymazać z pamięci tej tragedii jakiej doświadczyli ludzie w XX wieku. Nie panujemy nad teraźniejszością, bo ciągle tkwimy w przeszłości. Potrzeba nam wszystkim prawdy, która choć bolesna i wstydliwa, pozwoli ukoić ból.
Tekst na 5. Za słowo, za pamięć.
Wybrane oferty pracy: