Nareszcie wybrałem się do Pułtuska. Naprawdę warto. Z Warszawy dojazd możliwy jest tylko samochodem lub autobusem, bo pociąg tu nie dociera. Pozostaje nam tylko nasz "pociąg do Pułtuska".











Zobacz także:
Artykuły
(70)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(4.54)
Wiek: 70 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Żyje dłużej niż komputer. Spoglądam na świat ze wszech stron. Dbam o silne więzi rodzinne. Jestem jak wańka wstańka gdy upadnę to się podniosę. Patrze na świat trochę z góry.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mariusz 27.06.2011 12:03
Jestem kierowcą autobusu z Płońska. Ostatnio byliśmy tam z grupą .Wiem, że w Pułtusku jest paru przewodników licencjonowanych. Ich oprowadzała jakaś Pani około tydzień temu i widziałem, że identyfikator miała. Była przewodnikiem terenowym.
Darek Ślesicki 27.06.2011 11:57
Ciekaw jestem tylko, czy Pan Ropelewski ma legitymację przewodnika lub pilota wycieczek, bo wydaje mi się, że nie.
Anna M. Kowalska 04.09.2009 22:37
"600 studentów (na 3 tys. mieszkańców!)".
Dziś te proporcje są bardziej zaskakujące: ok. 6 tys. studentów na 19 tys. mieszkańców.
Beata Szczurzewska 04.09.2009 14:36
Bardzo się cieszę, że powstał ten tekst i pozwolę sobie polecić inny artykuł Autora, który po kolei wprowadza czytelnika w historię miasta: http://www.michalowice.pl/index.php?cmd=aktualnosci&opt=pokaz&id=663 :) Pułtusk to bardzo malownicze miasteczko: link :)
Galopem po Laosie, cz. 3 – okolice Luang Prabang
(odsłon: +524)