Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27117 miejsce

"Spadając, patrzeć w gwiazdy". W poetyckim świecie Józefa Barana

Poeta, którego wiersze przetłumaczono na kilkanaście języków, dziennikiem „Spadając, patrzeć w gwiazdy” udowadnia, że proza komponowana z poetycką wrażliwością tworzy książkę, o której można napisać wszystko, ale nie to, że jest prozaiczna.

 / Fot. Zysk i S-ka WydawnictwoDługo zbierałam myśli zanim udało mi się usiąść do tej recenzji. Szukałam w sobie odpowiednich słów, które zdołają wyrazić moje odczucia w sposób, który nie będzie przypominał potoku chaotycznych zdań, pobieżnego opisu faktów, nie będzie też swoistą laurką wystawioną poecie, którego bardzo cenię i podziwiam. Najłatwiej byłoby podeprzeć swoją niemoc cytatami z wierszy, przemyśleń, listów, anegdot autora, które składają się na dziennik „Spadając, patrzeć w gwiazdy”. Pokusa tym silniejsza, że objąć w kilku zdaniach, o czym pisze Józef Baran, to zadanie niewdzięczne i godne naprawdę wprawnego recenzenta. A ja ze wstydem muszę przyznać, że nawet czytelnikiem bywam niepełnym. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że sam autor raczył przyznać: prawdziwemu poecie potrzebny jest wybitny czytelnik, a tu coraz więcej miernych czytelników z telenowelowymi gustami. Telenowel nie oglądam, ale momentami czułam się, jak przywołany mierny czytelnik, który kurczy się pod naporem swojej ignorancji.

Dzięki autorowi pierwszy raz zetknęłam się z takimi nazwiskami, jak Sándor Márai (węgierski prozaik i poeta), Aśok Wadźpeji (poeta indyjski), Izet Sarajlić (poeta bośniacko-hercegowiński), Ernst Jünger (pisarz niemiecki), czy Tiziano Tarzani (włoski reportażysta). Po lekturze dziennika jestem jednak bogatsza nie tylko o wiedzę z zakresu literatury, czy kultury, ale przede wszystkim o doświadczenie obcowania z ujmującą wrażliwością człowieka, który nawet najbardziej prozaiczne sprawy definiuje przez pryzmat poezji. Paradoksalnie – proza podkreśla i przypieczętowuje poetycką naturę Józefa Barana, który – jak sam przyznaje - operuje metaforą jako narzędziem myślenia.
"Spadając, patrzeć w gwiazdy" to trzeci tom dzienników poety. Józef Baran zaprasza nas do swojego świata 1 września 2008 roku i prowadzi przez jego meandry do 1 września 2012. Okres jasno i precyzyjnie zdefiniowany datami. Określić i zamknąć w kilku słowach, o czym pisze na stronach książki nie jest już tak łatwo. W tej materii każde zdanie wydaje się być uproszczeniem i przerostem materii właśnie.

Rzeczywistość w ujęciu Józefa Barana jest niebanalna i inspirująca – bez względu na to, czy pisze o podróżach, spotkaniach, rozmowach, czy o jeździe tramwajem, wizycie u lekarza. O czymkolwiek by nie pisał to jest to wysmakowane, przemyślane, ujmujące. Z równą lekkością, humorem i dozą sceptycyzmu traktuje tematy mistyczne, jak też te przyziemne, przyprószone banałem codzienności. Przytacza listy, przywołuje rozmowy, spotkania, odtwarza obrazy, miejsca i chwile. Książka jest bogata w anegdoty, na jej stronach mieszkają wrażliwi poeci, literaci, zagubieni artyści, pustelnicy i ci rządni poklasku - kalejdoskop osobistości znanych i mniej znanych. Miejscem wydarzeń jest Polska (rodzinny Borzęcin, kulturalny Kraków, miasta i miasteczka odwiedzane w ramach spotkań literackich i odwiedzin u znajomych), Europa (Kreta, Holandia, Ukraina, Szwajcaria), Ameryka Płd. (Brazylia). Dużo tego… a jednak mało. Za mało, by objąć zasięg myślenia i odczuwania poety.
Józef Baran na łamach „Spadając, patrzeć w gwiazdy” sam zadał sobie pytanie: Dlaczego piszę? I odpowiedział pośrednio każdemu z nas: Często mam wrażenie, że nie mieszczę się w sobie. Na przykład mój głos nie jest na miarę tego, co chciałbym powiedzieć, brzmi piskliwie, jego tembr zdecydowanie nie odpowiada temu, co chcę wyrazić.
W spisanych w omawianym dzienniku słowach, nic nie brzmi piskliwie ani fałszywie. Zapraszam do szczerej lektury.

"Spadając, patrzeć w gwiazdy" Józef Baran
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2013
Stron: 348
Oprawa: twarda



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Z za granicy tez mogłaś cosik napisać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystkich, którzy czekali na tą recenzję bardzo przepraszam za opóźnienie - byłam za granicą i podczas, gdy ja niecierpliwie myślałam o lekturze, książka cierpliwie czekała w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.