Współautorzy:
Ewa Krzysiak
O wypadek nietrudno. Nie Ty musisz go spowodować, ale Ty możesz zostać w nim poszkodowany. Ile razy zastanawiamy się, jak często dochodzi do wypadków spowodowanych bezmyślnością innych kierowców? Brakiem wyobraźni czy po prostu zwykłym lenistwem?
O co chodzi? O zalegające tafle lodu znajdujące się na naczepie tira i spadające podczas jazdy. Byłem świadkiem, jak wczoraj, w Sieradzu z naczepy tira jadącego od strony Wrocławia w kierunku Turku, gwałtownie spadały bryły lodu. Kierowca zupełnie nie przejmował się tym co się działo. Jakby nigdy nic pojechał dalej.
Zobacz także:
Artykuły
(342)
Galerie
(214)
Średnia ocen
(4.13)
Wiek: 44 | Miejscowość: Sieradz i Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Ekspert w dziedzinie lokalnej, bulwersują mnie pijani kierowcy. Od czerwca redaktor naczelny Sieradz.com.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
jarek cichy 04.01.2009 22:55
Jolu!!!!! czytałem artykuł. jestem zawodowym kierowcą z ośmioletnim stażem więc sądzę iż mogę się wypowiedzieć w tym temacie. Moje zdanie jest takie. Kierowca odpowiada za powierzone mu mienie t.j pojazd którym się porusza, ładunek który przewozi i.t.p. Jak wiemy jest zima, ślisko, zimno i o wypadek nie trudno. Nie jest łatwo wejść na dach naczepy w celu zrzucenia lodu zalegającego na jego powierzchni, ale należałoby to zrobić przed ruszeniem w trasę. To należy do obowiązku kierowcy, tak jak każdy drajwer ,po odpoczynku, wychodzi z kabiny na t.z. OC (oględziny codzienne) np. stan oświetlenia, oleju i.t.p ,tak samo powinien zadbać o bezpieczeństwo innych. Wyobraź sobie że idziesz chodnikiem i np. z jadącej ciężarówki wysypuje się źle zabezpieczony ładunek na jadący obok samochód....... dalsze skutki można przewidzieć! nie życzę żadnemu koledze po fachu takich sytuacji. Piotrze i Jolu. Fachowiec to tą ciężarówką nie jechał!
Jolanta Paczkowska 31.12.2008 09:58
To jest ważny temat, ale zbyt grzecznie potraktowany (swoją drogą, ciekawa jestem, czy przeczyta to jakiś kierowca tira). Niedawno i nas zaskoczył taki widok na jezdni - za zakrętem, a w szczerym polu. W radiu słuchałam jednocześnie wypowiedzi kierowcy, który tego dnia (świątecznego, zakrapianego!) przejechał Polskę od Szczecina do Przemyśla i spotkał... jeden patrol policyjny.
Ewa Krzysiak 31.12.2008 09:34
Nie chciałabym aby taki lód zleciał na mnie
Łukasz Wolski 31.12.2008 08:56
Czy by się nadal cieszył z tego, że policja nie zauważyła w jakim stanie ma samochód, i że nie został zatrzymany i uniknie mandatu?
Ale zdanie...