Facebook Google+ Twitter

Spadł pierwszy śnieg. Koniec z rowerem... A niby dlaczego?

Dla jednych, sezon rowerowy kończy się wraz z nadejściem jesieni, dla drugich, gdy temperatura spadnie poniżej zera, a za oknem zacznie prószyć śnieg. Są też tacy, prawdziwi twardziele, dla których sezon rowerowy nie kończy się w ogóle.

Snow biker. Creative Commons Attribution 2.5 Generic license. / Fot. Wolfgang EZ badań przeprowadzonych przez CBOS wynika, że na rowerze w naszym kraju jeździ 70 proc. Polaków. 74 proc., rower wykorzystuje głównie do jazdy rekreacyjnej, a 50 proc. traktuje go jako środek komunikacji i dojeżdża nim do szkoły lub pracy. Dla 34 proc. rower służy do ćwiczeń i dbania o kondycję fizyczną. Badania pokazują również, że im częściej jeździmy rowerem, tym bardziej opowiadamy się za jego komunikacyjnym walorem niż sposobem spędzania wolnego czasu.

Co ciekawe, wśród osób, które korzystają z roweru, aż co czwarta jeździ nim cały rok, nie zważając na warunki za oknem. Resztę, stanowią „sezonowi” cykliści, korzystający z roweru wyłącznie wtedy, gdy sprzyja pogoda.

O tym, że miłośników rowerowych wojaży z każdym rokiem jest coraz więcej, nie trzeba nikogo przekonywać. Veturilo, miejski system wypożyczania bicykli, który uruchomiono w sierpniu br. w stolicy, okazał się strzałem w dziesiątkę.
Już pierwszego dnia funkcjonowania wypożyczalni chętnych na jazdę jednośladami było naprawdę wielu; tylu, że o godzinie 19 na stojakach w centrum Warszawy zostało zaledwie kilka rowerów. Użytkownicy Veturilo wypożyczyli rowery ponad 250 tys. razy, co daje średnio 250 wypożyczeń na jeden rower - informuje, zadowolony z systemu, ZTM.

Z Veturilo nie można jednak korzystać przez cały rok. Rowery wypożyczalni znikną z ulic z początkiem grudnia i ponownie pojawią się dopiero 1 marca. „A co to za bzdura, że sezon rowerowy kończy się wraz z końcem listopada?” – przeczytać można pod artykułem na temat „snu zimowego” Veturilo. – „Nieprawdą jest, że zimą jeździ tylko garstka zapaleńców, ponieważ z roku na rok, poruszając się rowerem zimą spotykam na swojej drodze coraz więcej innych rowerzystów” – dodaje jeden z internautów.

Podczas, gdy w Warszawie sezon rowerowy dobiega końca, władze Wrocławia, wręcz przeciwnie, namawiają mieszkańców do zimowej jazdy. „Jeśli odstawiasz swój jednoślad z powodu niesprzyjającej pogody czy pierwszych przymrozków i z ciężkim sercem rezygnujesz z codziennej dawki ruchu, radości i szybkich dojazdów, to wiedz, że możesz to zmienić."

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+


Zastosowanie się do kilku prostych rad pozwoli Ci cieszyć się jazdą na rowerze przez cały rok” – czytamy na ulotce promującej akcję „Nie porzucaj mnie zimą!”. Co zrobił Urząd, żeby zachęcić do zimowej jazdy rowerem? Zorganizował spotkania dla rowerzystów, na których radził jak przygotować siebie i swój rower do jazdy w trudnych warunkach, a urzędników wydelegował do smarowania łańcuchów i pompowania kół.

„A ja bym wolał zobaczyć pana urzędnika odśnieżającego ścieżki rowerowe zimą” – skwitował pomysł, jeden z forumowiczów. I rzeczywiście, miło byłoby pojeździć rowerem w zimę, ale czy w naszych miastach są ku temu warunki? Czy jazda zimą, po mieście, jest w ogóle bezpieczna?


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jak byłem młody i zimy były na prawdę ostre, a śniegu do oporu to jazda na rowerze to dopiero była frajda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.