Facebook Google+ Twitter

Spalił kota. Kara nie będzie wysoka

Sąd Okręgowy w Piotrkowie uwzględnił apelację mieszkańca podpiotrkowskiej wsi Blizin, który w roku ubiegłym spalił żywcem w piecu kilkumiesięcznego kota i zmniejszył mu wyrok.

 / Fot. fir0002 | flagstaffotos.com.au/CC-BY-NC Biegły lekarz weterynarii w materiale dowodowym stwierdził, że kot zginął w okropnych męczarniach. Mimo, że próbował ratować swoje życie uciekając do rury odprowadzającej spaliny, zasłaniał oczy łapkami - nie przeżył. Zdechł na skutek rozległych oparzeń zewnętrznych i wewnętrznych.

Podczas marcowej rozprawy oskarżony o zabicie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem na pytanie sędziego, dlaczego wrzucił kota do pieca, wzruszył ramionami i stwierdził, że nie pamięta. Jednocześnie wyraził skruchę i poprosił o najniższy wymiar kary. Wówczas Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim skazał 35-latka na pół roku pozbawienia wolności i roczny zakaz posiadania zwierząt.

Wyrok nie był prawomocny. Mężczyzna złożył apelację, do której w dniu dzisiejszym Sąd Okręgowy w Piotrkowie się przychylił, mimo, iż prokurator i oskarżyciel posiłkowy wnieśli o utrzymanie wyroku w mocy. Oskarżony otrzymał mniejszą karę - trzy miesiące pozbawienia wolności. Wyrok jest prawomocny.

W uzasadnieniu sędzia Agnieszka Szulc-Wroniszewska powiedziała "nie ulega wątpliwości, że mężczyzna pozbawił kota życia ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi do 3 lat więzienia, ale pół roku jest w tym wypadku karą zbyt surową, bo oskarżony dość długo nie wchodził w konflikt z prawem i ma na utrzymaniu rodzinę."

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w ubiegłym roku sąd w Oświęcimiu skazał na rok więzienia mężczyznę, który wyrzucił psa z drugiego piętra, natomiast sąd w Zabrzu również na rok więzienia skazał innego mężczyznę, który jednego psa pozbawił życia podrzynając mu gardło, a drugiego wyrzucił z trzeciego piętra.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

22 maja przypadał Ogólnopolski Dzień Praw Zwierząt, który został ustanowiony na pamiątkę przyjęcia przez polski Sejm Ustawy o ochronie zwierząt.

I art. ustawy wyjaśnia, że zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Zobowiązuje także organy administracji publicznej do podejmowania działań na rzecz ochrony zwierząt i współdziałanie w tym zakresie z odpowiednimi instytucjami i organizacjami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nietrudno sobie wyobrazić jak się wycierpiał ten mały kociak wrzucony żywcem do pieca. Oskarżony wyrwał go z rąk swojego kilkuletniego dziecka i wrzucił do ognia...Co czuło dziecko?

Wyrok powinien być przestrogą dla innych, którym zechce się znęcać nad słabszymi i bezbronnymi istotami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co to za wyrok ? Na naszym wikcie 3 miesiące ?
A do kamieniołomów 12 h na dobę a pieniądze przekazać na schroniska dla zwierząt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ZGROZA!
Uzasadnienie sędzi AGNIESZKI SZULC-WRONISZEWSKIEJ absolutnie kuriozalne i aż prosi się zapytać ją, czy takie samo byłoby w przypadku spalenie jej kota!
I kto tu demonstruje wiekszą znieczulicę? - prymitywny oprawca, który "dość długo nie wchodził w konflikt z prawem", czy pani sędzia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgwałcił dziewczynę. Kara: 3 lata w zawieszeniu na 5.
Poseł Pawłowicz (PiS): Sama była sobie winna, "przyczyniła się"!!!!! Szmata!!!!
Społeczeństwo, komentujące sprawę: Pani Pawłowicz ma rację, gdyby go nie sprowokowała to by jej nie zgwałcił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli dobrze rozumiem słowa z uzasadnienia wyroku: "oskarżony dość długo nie wchodził w konflikt z prawem" to by znaczyło, że mu się to już zdarzało w jakiejś kwestii. Sądząc ze wzruszenia ramionami przy pytaniu o powód spalenia kota, oskarżony jakoś bardzo skruszony nie był :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za kota - trzy miechy.
Za Madzię - awans do grona celebrytów...
Marku, Palikot unieczynniał publicznie małpki...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Potworne.... sąd zajmie się pewnie tym bydlęciem skuteczniej, kiedy ten wrzuci do pieca swoje dziecko i powie, że nie wie dlaczego... Dziki kraj, jestem oburzona.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba być ostatnią kanalią żeby tak postąpić. To że taki typ ma rodzinę powinno panią sędzinę zaniepokoić, a nie być podstawą do zmniejszenia kary...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od rzemyczka do kamyczka - jak mówi przysłowie. Okrucieństwo wobec innych istot żywych na ogół ma swoje początki od pastwienia się nad zwierzętami. Nie jest wykluczone że ów morderca kota po odsiedzeniu tego śmiesznego wyroku uzna, iż może także pozbawić życia swojego sąsiada, który kiedyś mu się naraził. Dopóki sądy będą tolerancyjne wobec okrucieństwa względem naszych braci mniejszych, dopóty psychopaci, dewianci i zboczeńcy będę się czuć bezpiecznie. Rok nie wyrok, a dwa lata jak dla brata - jak kiedyś mawiano.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.