Facebook Google+ Twitter

Spalony policyjny fotoradar

Zwarcie czy jednak podpalenie było przyczyną spalenia się policyjnego fotoradaru?

Skrzynka z fotoradarem / Fot. Łukasz KondratowiczSpalony policyjny fotoradar działał tylko trzy dni od zamontowania. W czwartek o godz. 4.45, w miejscowości Bolewice koło Nowego Tomyśla (woj. wielkopolskie) na drodze krajowej nr. 92 doszło do podpalenia policyjnego fotoradaru.

 / Fot. Łukasz KondratowiczNa miejsce zgłoszenia przybyła jednostka OSP Bolewice, która ugasiła pożar poprzez podanie piany gaśniczej. Według świadków zdarzenia fotoradar robił zdjęcia pojazdom, które przekroczyły dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym (50km/h).

fotoradar / Fot. Łukasz KondratowiczWstępnie ustalono, że mogło dojść do zwarcia instalacji wewnątrz urządzenia. Choć najbardziej prawdopodobna wersja to taka, że fotoradar oblano benzyną i podpalono. O podpalenie podejrzewa się kierowcę, któremu zostało zrobione zdjęcie, a on za wszelką cenę nie chciał zapłacić mandatu.

Fotoradar w Bolewicach stał już parę lat jako niedziałająca atrapa dlatego, kierowcy nie stosowali się do ograniczenia prędkości do 50 km/h, aż do momentu gdy trzy dni temu założono prawdziwy fotoradar.

Dochodzenie prowadzi policja.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.