Facebook Google+ Twitter

Spam - nie dajmy się zwariować!

Każdy kto korzysta z internetu, miał albo będzie miał do czynienia ze spamem. Spam to niechciana informacja. Może być nią mail, może informacja przesłana przez komunikator typu Skype czy Gadu-Gadu.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. APPSpam równie dobrze może być wiadomością rozprzestrzeniającą się na powstających jak grzyby po deszczu, portalach społecznościowych. Takie informacje przesyłane od jednego do drugiego użytkownika (często w dobrej wierze) nazywa się "łańcuszkami" .

Pieski do wydania

Kiedy jeszcze nie było internetu (wierzcie mi, naprawdę kiedyś nie było internetu) wiadomości były przekazywane w inny niż elektroniczny sposób. Często z ust do ust. Z czasem taka wiadomość traciła swoją ważność, zmieniała sens i kontekst. Tak powstawała plotka. Plotka na ogół ma już niewiele wspólnego z rzeczywistością. Często tą rzeczywistość zakłamuje i wypacza. Teraz plotki (fałszywe informacje) powstają elektronicznie. Wyobraź sobie że chcesz sprzedać pieska. Ogłoszenie które przekazałeś/aś w mailu koledze zaczyna po jakimś czasie żyć własnym życiem. A gdy już dawno tego pieska nie masz, zaczynają do ciebie wydzwaniać ludzie chcący uratować Twojego psa przed uśpieniem, biorąc go od ciebie za darmo. Wszystko to stało się dlatego, że kolega chciał ci pomóc. Przekazał twoją wiadomość do wszystkich swoich znajomych, którzy przekazali ją swoim itd...

Prawdopodobnie w ten sposób powstał "łańcuszek" krążący od jakiegoś czasu po internecie, a oferujący nam, wspaniałe małe pieski za darmo. Dodatkowo informacja ta, okraszona była dramatycznym apelem, że pieski te, w przypadku braku zainteresowania, zostaną uśpione. Mail był uzupełniony fotką, pięknych rasowych szczeniąt. Kto normalny rozdaje rasowe psy, gdy można je sprzedać "od ręki" za niezłe pieniądze? Pewnie wielu z Was tak pomyślało, ale mimo tego przesłało wiadomość dalej.

Genesis Gallardo, czyli psychoza w Naszej-klasie

Kolejnym przykładem spamu - łańcuszka jest informacja o rzekomym wirusie w Naszej-klasie. Wirus ten nazywa się Genesis Gallardo. Ktokolwiek użytkownika o takim nazwisku doda do swoich znajomych, zostanie zarażony. Ręce opadają. Tempo, w jakim ta informacja została przekazywana jest porażające. Wynika to prawdopodobnie z wielkiej popularności Naszej Klasy, połączonej z mała kulturą używania internetu przez wielu jej użytkowników. A przecież wystarczy pomyśleć, poczytać,"pogooglować" i już byśmy wiedzieli, że to nie Genesis jest wirusem, a wiadomość którą właśnie przesyłamy naszym znajomym. W Naszej-klasie oprócz naiwnych, nie brakuje także dowcipnych, którzy potworzyli konta postaci o właśnie takim imieniu. Powstał nawet Społeczny Komitet Obrony naszego ukochanego wirusa. A psychoza napędza się dalej i wielu użytkowników, nie dość że spamuje bez umiaru, przekazując informacje o rzekomym wirusie w naszej klasie dalej, to jeszcze zamieszcza przy swoim nazwisku dramatyczne apele: "Uwaga GENESIS GALLARDO to wirus nie otwierajcie poczty od niego i nie akceptujcie zaproszenia"

Dlaczego to ważne

Wyjaśnienie jest proste. Spam nie przelatuje w powietrzu niczym wiatr, niewidoczny, niemożliwy do złapania w słoik. On fizycznie istnieje, Każda przesłana wiadomość - spam to kilobajty, które zapychają łącza internetu, zajmują miejsce na dyskach. To wymierna strata finansowa. Niebezpieczeństwo tkwi w potędze napędzania się takich łańcuszków. Wystarczy policzyć. Jedna głupiutka osoba prześle jedną wiadomość do swoich 50 znajomych. Z tych pięćdziesięciu 20 się nabierze i zrobią to samo itd itd (1x20)x20)x20)x20)))) i już widzimy, że po czterech kliknięciach "prześlij dalej" mamy 160 000(!!) maili. Po pięciu 3 200 000 (!!!). Internet, nasze dyski, dyski serwerów pocztowych czy choćby portali społecznościowych to nie studnia bez dna. Czy chcemy przyczynić się do końca internetu? A koniec ten, wcześniej czy później może nastąpić, jeśli nie opanuje się zalewającego nas spamu.

Jak się bronić?

Wystarczy pomyśleć. Nie przesyłać każdej "prośby o krew" dalej. Jeśli podejrzewamy że coś jest spamem, sprawdźmy tą informację. Sporo portali zajmuje się kolekcjonowaniem spamów-łańczuszków, sprawdźmy czy tej "prośby o krew" już tam nie ma. Sprawdźmy czy telefon/adres podany w informacji jest prawdziwy. Nie dajmy się zwariować.

Przydatne linki:

http://atrapa.net/chains/
http://www-users.mat.uni.torun.pl/~chaqi/spam/index.htm
http://pl.wikipedia.org/wiki/Spam

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (34):

Sortuj komentarze:

haha, Maciek, świetne, tak, to też powinno być obowiązkowe "prawo jazdy" ;)))

Łukasz, pozdrawiam również

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż... może rzeczywiście popełniam błąd mierząc Twoich "podopiecznych" taką samą miarą, jak swoich. W takim razie cóż Marku, jedynie wyrazy współczucia mogę Ci złożyć.
Jednak myślę, że ECDL nie rozwiąże problemu - będzie "wypadało je mieć", podobnie jak prawo jazdy samochodowe. A mimo to, jak sam pewnie wiesz, kiepskich kierowców w naszych miastach dostatek.
Dobra, dość tego OT. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz, gratuluje tak pojętnych uczniów. "Bo ja staram się podejść, pokazać, wytłumaczyć do skutku zamiast tylko marudzić i przewracać oczami?" Czy Ty z kolei sugerujesz że ja tak robię? Poczytaj więc jeszcze raz moje wypowiedzi, tam pisze jak wół że powtarzam w koło a ludzie po prostu nie chą się nauczyć. Takich co niechcą mam grubo ponad setkę, a jest nas dwóch żeby zarządzać siecią dziesiątkami komputerów i jeszcze uczyć. Dziwisz się że uważam ECDL za niezbędny element umiejętności? Dziś przyszedł do mnie facet który dostał miesiąc temu służbowego laptopa, człowiek inteligentny, z wyższym wykształceniem i mówi że nie potrafi go włączyć. Ja tego nie rozumiem, tak po prostu. Bo ja najpierw próbowałbym sto razy zanim przyznałbym się że nie potrafię włączyć prostego urządzenia. Wytłumaczyłem mu jak włączyć laptopa, nawet zaprezentowałem. Czułem się przy tym jak idiota, jakbym pokazywał jak włączyć swiatło w pokoju, mam nadzieje że on też. To nie jest pojedynczy przypadek, tylko jeden z kilku tego typu które mam codziennie. Pozwól więc że trochę sobie jednak ponarzekam. Bo to są podstawy. Chętnie zamienię mojego magistra na Twojego tokarza, jak widać skończenie zawodówki bardziej rozwija umysł niż skończenie prawa.

Maciek, nie potrzebuję upgrade'ów, wersja podstawowa wystarczy :))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bonar, wskaż mi proszę wypowiedź, w której sugeruję, aby wykonywać za każdego każdą czynność. To, że się ze mną nie zgadzasz, nie znaczy, że masz uciekać się do tak prymitywnych zagrywek.
"U mnie w firmie nieudacznictwo komputerowe jest na porządku dziennym" No widzisz, a u mnie jakoś nie jest. Nawet tokarze, którzy 4 lata temu uruchomić komputer nie bardzo umieli, teraz piszą raporty na komputerze i czytają maile, w sytuacjach niespodziewanego zachowania aplikacji też sobie jakoś radzą. Ale może moja "wina"? Bo ja staram się podejść, pokazać, wytłumaczyć do skutku zamiast tylko marudzić i przewracać oczami?

Piomay, tak, jak pisałem, zawsze dobry fachowiec będzie dla pracodawcy cenniejszy, niż kiepski fachowiec z dobrą obsługą komputera. A że fachowców ostatnio brak, to jest jak jest...

Komentarz został ukrytyrozwiń

kupuję :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

czy to weryfikuje ortografię? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"wyrzuci", fuj, ale mam ortografię :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz, być może jesteś zwolennikiem tego aby za każdego wykonywać każdą czynność. Ja wprost przeciwnie, uważam że pewne podstawy trzeba posiąść, tak dla własnej wygody. Nie wymagam więcej niż niezbędne minimum, mniej więcej tyle ile trzeba aby zrobić sobie rano śniadanie a nie czekać aż żona to zrobi. Nie wątpię że śniadanko przygotowane przez żonę jest smaczniejsze, ale po co robić z siebie życiowego kalekę? To samo dokładnie dotyczy komputerów.

PS. U mnie w firmie nieudacznictwo komputerowe jest na porządku dziennym, gdyby miano karać tych co nie potrafią "kliknąć myszką" połowa etatów byłaby wolna. Mogę sobie pisać raporty jak sugerujesz, nikt ich nie przeczyta bo mój szef wyżuci je osobiście do kosza. Tak już jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, ale spamu jest coraz więcej. Zwłaszcza na gg. Oddaj krew, weź psa, zarób szybką kasę.
Plus za temat. Może niektórzy zrozumieją, że nie warto przesyłać dalej każdej informacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie w kazdej firmie mozna zainstalowac VNC, nie w kazdej firmie jest informatyk na miejscu. Kultura i swiadomosc informatyczna to powinna byc podstawa wiedzy naszego sloeczenstwa. Nie jest tak. Moze by tak zastanowic sie dlaczego? Dlaczego informatyka w szkolach wyglada tak jak wyglada? Pamietam bardzo wyraznie slowa mojego wykladowcy prawa: "po co uczyc w szkolach calek i innych pochodnych jak ludzie nie wiedza jak spisac swoj testament ?" Widze tu dosc mocna analogie z informatyka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.