Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > Spamalot, czyli Monty Python i święty Graal - wywiad z Jerzym Jeszke

Pozycja materiału w rankingach:

76025 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 5pkt

Oceń:

Spamalot, czyli Monty Python i święty Graal - wywiad z Jerzym Jeszke


Już 2 października (pokazy przedpremierowe od 25 września) prapremiera musicalu rodem z Broadwayu - "SPAMALOT, czyli Monty Python i święty Graal". Rozmawiam z odtwórcą głównej roli króla Artura - Jerzym Jeszke.

Jerzy Jeszke / Fot. CHR!STrwają próby do Spamalota. Przyleciał Pan prosto z Niemiec z Tańca Wampirów Romana Polańskiego. Jak przyjął Pana nowy zespół?
- Zespół przyjął mnie bardzo dobrze. Teatr Muzyczny w Gdyni ma profesjonalny, bardzo zdolny zespół aktorski. Cieszę się, że mogę z nimi pracować. Wiele energii wkładam w pracę nad rolą króla Artura. Ale to praca sympatyczna. Dająca dużo satysfakcji. Król Artur to rola bardzo odmienna od postaci scenicznych, które do tej pory interpretowałem: Upiora (Upiór w Operze), Jeana Valjeana (Les Miserables), czy ostatnio Chagala (Taniec Wampirów).

Reżyserem spektaklu jest Maciej Korwin, który od wielu lat przygotowuje musicalowe spektakle w Gdyni. Jak ocenia Pan współpracę z tym reżyserem?
- Maciej Korwin to bez wątpienia jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów musicalowych. Jestem bardzo zadowolony ze współpracy. Ciężko pracujemy od dłuższego czasu. Efekt będzie widoczny już 25 września na pokazach przedpremierowych Spamalota. Sama premiera będzie miała miejsce 2 i 3 października.

Czy oprócz Spamalota miał Pan inne propozycje?
- Otrzymałem kilka innych, ale propozycja Macieja Korwina była najbardziej konkretna.

Czym jest dla Pana ponowna gra w Teatrze Muzycznym w Gdyni? Jest Pan wychowankiem tej sceny.
- Występ w moim ukochanym Teatrze Muzycznym to sentymentalna podroż do czasów, gdy zaczynałem swoją karierę teatralną. W 1976 roku rozpocząłem naukę w Studio Danuty Baduszkowej przy Teatrze Muzycznym w Gdyni, a w 1980 roku zostałem solistą tej sceny. Następnie występowałem w Operetce Warszawskiej (obecnie Teatr Roma). Potem przeniosłem się na sceny międzynarodowe. Ale to właśnie scena w Gdyni ukształtowała mnie jako artystę. Bez wątpienia punkt w jakim się teraz znajduje, możliwość pracy na musicalowych scenach na całym świecie, z najlepszymi artystami i reżyserami, przy interesujących projektach - to zasługa osób, które tu spotkałem na swojej drodze. Przede wszystkim Pani Danuta Baduszkowa - twórczyni nowoczesnego musicalu w Polsce oraz Józef Muszyński - wielki artysta sceny. I wiele, wiele innych znamienitych postaci!
Adam Wojtaszek OFFline profil autora

Autor: Adam Wojtaszek

Napisz do autora

Artykuły (1) Galerie (1) Średnia ocen (5.00)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: uczeń LO

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Andrzej Szelbracikowski 23.09.2010 09:18

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 75

Może jednak wybiorę się na ten "Taniec Wampirów" w Hamburgu, skoro taki dobry?!..Serdeczne Pozdrowienia dla Zespołu Teatru Muzycznego w Gdyni - którą bardzo lubię;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.