Facebook Google+ Twitter

Spamalot, czyli Monty Python i święty Graal - wywiad z Jerzym Jeszke

Już 2 października (pokazy przedpremierowe od 25 września) prapremiera musicalu rodem z Broadwayu - "SPAMALOT, czyli Monty Python i święty Graal". Rozmawiam z odtwórcą głównej roli króla Artura - Jerzym Jeszke.

Jerzy Jeszke / Fot. CHR!STrwają próby do Spamalota. Przyleciał Pan prosto z Niemiec z Tańca Wampirów Romana Polańskiego. Jak przyjął Pana nowy zespół?
- Zespół przyjął mnie bardzo dobrze. Teatr Muzyczny w Gdyni ma profesjonalny, bardzo zdolny zespół aktorski. Cieszę się, że mogę z nimi pracować. Wiele energii wkładam w pracę nad rolą króla Artura. Ale to praca sympatyczna. Dająca dużo satysfakcji. Król Artur to rola bardzo odmienna od postaci scenicznych, które do tej pory interpretowałem: Upiora (Upiór w Operze), Jeana Valjeana (Les Miserables), czy ostatnio Chagala (Taniec Wampirów).

Reżyserem spektaklu jest Maciej Korwin, który od wielu lat przygotowuje musicalowe spektakle w Gdyni. Jak ocenia Pan współpracę z tym reżyserem?
- Maciej Korwin to bez wątpienia jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów musicalowych. Jestem bardzo zadowolony ze współpracy. Ciężko pracujemy od dłuższego czasu. Efekt będzie widoczny już 25 września na pokazach przedpremierowych Spamalota. Sama premiera będzie miała miejsce 2 i 3 października.

Czy oprócz Spamalota miał Pan inne propozycje?
- Otrzymałem kilka innych, ale propozycja Macieja Korwina była najbardziej konkretna.

Czym jest dla Pana ponowna gra w Teatrze Muzycznym w Gdyni? Jest Pan wychowankiem tej sceny.
- Występ w moim ukochanym Teatrze Muzycznym to sentymentalna podroż do czasów, gdy zaczynałem swoją karierę teatralną. W 1976 roku rozpocząłem naukę w Studio Danuty Baduszkowej przy Teatrze Muzycznym w Gdyni, a w 1980 roku zostałem solistą tej sceny. Następnie występowałem w Operetce Warszawskiej (obecnie Teatr Roma). Potem przeniosłem się na sceny międzynarodowe. Ale to właśnie scena w Gdyni ukształtowała mnie jako artystę. Bez wątpienia punkt w jakim się teraz znajduje, możliwość pracy na musicalowych scenach na całym świecie, z najlepszymi artystami i reżyserami, przy interesujących projektach - to zasługa osób, które tu spotkałem na swojej drodze. Przede wszystkim Pani Danuta Baduszkowa - twórczyni nowoczesnego musicalu w Polsce oraz Józef Muszyński - wielki artysta sceny. I wiele, wiele innych znamienitych postaci!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Może jednak wybiorę się na ten "Taniec Wampirów" w Hamburgu, skoro taki dobry?!..Serdeczne Pozdrowienia dla Zespołu Teatru Muzycznego w Gdyni - którą bardzo lubię;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.