Facebook Google+ Twitter

Sparta Praga - Lech Poznań 1-0. Relacja ze spotkania

Nie udało się mistrzowi Polski zdobyć korzystnego wyniku w Pradze. Pierwsze spotkanie w ramach III rundy eliminacji do Ligi Mistrzów zakończyło się minimalnym zwycięstwem gospodarzy. Sparta wygrała 1-0.

Lech zagrał dobre spotkanie i przez większą część meczu był stroną przeważającą. Niestety znów dał o sobie znać brak skuteczności. Już w pierwszym kwadransie Lechici stworzyli trzy dogodne sytuacje do zdobycia bramki. W 8. minucie Kolejorz powinien prowadzić 1-0. Po rzucie wolnym i dośrodkowaniu Sergeya Krivetsa piłka spadła na głowę Manuela Arboledy, a ten trafił prosto w bramkarza gospodarzy. Dobitka Drygasa po rykoszecie wyszła poza boisko. Poznańska lokomotywa nie zwalniała tempa. Najpierw Sławomir Peszko trafił w boczną siatkę, po chwili jego wyczyn skopiował Krivets.

W pierwszej fazie meczu rywal nie stwarzał zagrożenia pod bramką Krzysztofa Kotorowskiego. Między 15. a 25. minutą tempo meczu spadło i niewiele ciekawych akcji mieliśmy okazję oglądać. W 25 minucie Krivets ponownie uderzał na bramkę Prażan , jednak na posterunku czujny był Jaromir Blażek. Później inicjatywę przejęli gospodarze, jednak ani akcje Libora Sionko, ani uderzenie Manuela Pamicia nie stworzyły wielkiego zagrożenia. Końcówka pierwszej połowy to okres fauli , ostrej gry w środku pola i w tym czasie dwóch Lechitów odniosła drobne urazy. Białorusin w barwach Lecha oraz debiutant Kamil Drygas na chwile musieli opuścić boisko. Tuż przed przerwą Seweryn Gancarczyk Uderzał z półdystansu, ale piłka powędrowała nad poprzeczkę Blażka.

Na początku drugiej połowy obraz gry nie zmienił się. Sporo twardej walki w środku pola i niewiele sytuacji podbramkowych. Przebudzenie Lecha nastąpiło w 62. minucie, kiedy to Artur Wichniarek ładnie zgrał piłkę przed polem karnym do Semira Stilica, a ten minął zwodem obrońcę i uderzył z dystansu. Piłka jedna trafił w jednego z praskich obrońców i opuściła boisko. W 67.
minucie ładnie przepychał się z piłką w polu karnym rywala Wichniarek i wywalczył rzut rożny. Po dośrodkowaniu z narożnika do piłki dopadł Bartosz Bosacki, ale uderzył za mocno i niecelnie.

To była ostania akcja Lecha przed oddaniem inicjatywy. Na 20 minut przed końcem gospodarze zaczęli stwarzać sytuację pod bramką Kotorowskiego. Szczególnie aktywny stał się Lukas Kucka. W 73. Libor Sionko trafił w słupek i było to poważne ostrzeżenie dla podopiecznych Jacka Zielińskiego. Chwilę później w polu karnym piłkę otrzymał Bony Wilfried, ale strzelił niecelnie.
W 76. minucie słabo spisujący się do tej pory Marek Matejovsky, zagrywał piłkę w pole karne z rzutu wolnego. Futbolówkę wybił Arboleda, ale ta trafiła do jednego z graczy Sparty, który wstrzelił ją w pole karne.

W zamieszaniu najlepiej odnalazł się Erich Brabec i najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce. Bramka dodała sił piłkarzom mistrza Czech, za to Lech fizycznie prezentował się co raz gorzej. Końcówka meczu to bezustanne ataki podopiecznych Jozefa Chovaneca. W 89. minucie Sionko spudłował o centymetry. Do końca jednak wynik nie uległ zmianie.

Do straty gola Lech prezentował się bardzo dobrze i tylko brak skuteczności przy wykańczaniu akcji sprawił, że to poznaniacy nie objęli prowadzenia. Po fatalnym występie z mistrzem Azerbejdżanu przed tygodniem Kolejorz pokazał inne oblicze, jednak to rywal z nad Wełtawy osiągnął korzystny wynik przed rewanżem. 4 Sierpnia w Poznaniu Lechici będą musieli wygrać co najmniej 2-0 by zapewnić sobie awans do IV rundy eliminacji Champions League. Będzie o to niezwykle trudno, ale piłkarze będą mieli ogromne wsparcie swoich kibiców.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Za to kibice spisali się na medal - http://deniksport.blesk.cz/clanek/fotbal/94008/video-ohen-krik-choraly-polaci-rozduneli-prahu.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zrozumiałem, zapamiętam. Krivets od teraz już zawsze będzie dla mnie Krywcem. Dzięki za możliwość rozwoju :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.07.2010 16:33

Będzie ciężko zwłaszcza, że Lech ma ogromne problemy ze strzelaniem bramek...

Komentarz został ukrytyrozwiń

PS piszmy imię i nazwisko takich graczy jak Krywiec normalnie a nie w transkrypcji angielskiej. Siarhiej Krywiec a nie Krivets. Nie mieszkamy w Anglii ani nie jesteśmy częścią świata anglosaskiego (tylko słowiańskiego).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda Lecha. Czesi nie zasługiwali na tego gola. Macie jednak dalej szansę. Wierzę w was. Pozdrowienia z Warszawy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.