Rosyjski trawler "Sparta", ponad tydzień temu utknął na Morzu Rossa niedaleko Antarktydy. Na pokładzie znajdowały się 32 osoby, które musiały zmagać się z poważnym uszkodzeniem w burcie. Z pomocą przyszła dopiero załoga południowokoreańskiego lodołamacza "Araon".
Trawler (statek rybacki przystosowany do połowu ryb przy pomocy specjalnych sieci znajdujących się za statkiem - przyp. red.) "Sparta" został poważnie uszkodzony (dziura w burcie o średnicy około 30 centymetrów) w nocy z 15 na 16 grudnia br. niedaleko wybrzeża Antarktydy, prawdopodobnie wskutek zderzenia z górą lodową - informuje tvn24.pl
Nie wiadomo, jak długo członkowie załogi rosyjskiej jednostki, byliby uwięzieni w tej lodowej pułapce, gdyby nie interwencja południowokoreańskiego "Araona". Lodołamacz dotarł do "Sparty", a koreańscy marynarze od razu rozpoczęli proces naprawy dziury w burcie statku. Zobacz także:
Artykuły
(164)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.05)
Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Kolejna awaria na torach. Czy polskie koleje są bezpiecznie?
(odsłon: +245)